Zaloguj się | Rejestracja

Sobota, 24 czerwca 2017

imieniny: Jana, Danuty, Janiny

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
12.09.2016 08:30 | DA | 0 komentarzy

Czy przez zaniechania władz miasta elbląskie Wodociągi straciły miliony złotych?

Według naszych informacji, do przewodniczącego Rady Miasta Elbląga, Marka Pruszaka trafiła skarga mieszkańca miasta na bezczynność prezydenta. Chodzi o nieprawidłowości rozliczeń finansowych pomiędzy miastem a Elbląskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Według naszych informacji, do przewodniczącego Rady Miasta Elbląga, Marka Pruszaka trafiła skarga mieszkańca miasta na bezczynność prezydenta. Chodzi o nieprawidłowości rozliczeń finansowych pomiędzy miastem a Elbląskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji. W efekcie miejska spółka mogła stracić nawet kilka milionów złotych.

Poniżej informacja, jaką mieszkaniec Elbląga skierował do przewodniczącego Rady Miasta, Marka Pruszaka:

Szanowny Panie Przewodniczący

W 2008 r. ówczesny Prezydent Miasta Elbląga, Henryk Słonina polecił EPWiK sp. z o.o. w Elblągu przygotowanie wniosku o ustanowienie opłat za odprowadzanie wód opadowych z nawierzchni utwardzonych w mieście. Decyzją Rady Miasta Elbląga, takie opłaty zostały wprowadzone z dniem 01.01.2009 r.

Intencją Prezydenta Henryka Słoniny było zmniejszenie wydatków z budżetu miasta na utrzymanie sieci kanalizacji deszczowej, które w poprzednich latach kształtowały się na poziomie 1,2 mln. zł rocznie.

Po wprowadzeniu opłat okazało się, że ponad 80 procent terenów utwardzonych należy do miasta, które z tego tytułu powinno płacić na rzecz EPWiK sp. z. o.o 2,5 mln zł rocznie.

W tej sytuacji Pan Prezydent oświadczył, że takich pieniędzy w budżecie miasta nie ma, będzie więc nadal płacił Wodociągom maksymalnie 1,2 mln zł, a więc tyle, ile w roku 2008 i wcześniej.

Polecił sfałszować umowę z EPWiK sp z.o.o. i wyszczególnić w niej tylko taką wielkość nawierzchni utwardzonych, aby rocznie opłata nie przekroczyła 1,2 mln zł. Tak też uczyniono.

Doszło więc do fałszerstwa dokumentów, a także działania właściciela na szkodę własnej spółki.

Kolejni prezydenci – Pan Grzegorz Nowaczyk i Jerzy Wilk, mimo wiedzy o nieprawidłowościach w tym zakresie, nie podjęli żadnych działań. Jedynie raz, za kadencji Jerzego Wilka, nastąpiła niewielka korekta opłat, związana z zakończeniem modernizacji dróg nr 503 i 504.

Obecny Prezydent Miasta, Pan Witold Wróblewski zna doskonale całą sytuację, ponieważ w momencie wprowadzenia opłat był wiceprezydentem odpowiedzialnym m.in. za gospodarkę komunalną. Tym samym działa na szkodę własnej spółki, pozbawiając ją około 1,3 mln zł przychodu rocznie.

Moje próby naprawy sytuacji spełzły na niczym. Wiceprezydent Janusz Nowak, mimo obietnic, nie podjął tematu.

Proszę Radę Miasta Elbląga o wnikliwe zbadanie sprawy i doprowadzenie jej do stanu zgodnego z prawem.

O tym problemie pisaliśmy już w ubiegłym roku, kiedy mieszkaniec Elbląga skierował do nas pismo w tej sprawie:

http://fakty.elblag.pl/elblaskie-wodociagi-stracily-miliony-zlotych-na-zaniechaniu-wladz-miasta/

Nasz Czytelnik wskazuje, że ówczesny prezydent Henryk Słonina, aby uniknąć płacenia zbyt dużych kwot dla spółki EPWiK, posunął się nawet do fałszowania dokumentów.

Urząd Miejski w Elblągu, przesłał do naszej redakcji odpowiedź na zarzuty mieszkańca miasta. Z odpowiedzi Ratusza wynika, że… wszystko jest prawidłowo rozliczane.

Odpowiedź Urzędu Miejskiego można przeczytać tu:

http://fakty.elblag.pl/polemiki-opinie-miasto-odpowiada-w-sprawie-strat-epwik/

To jednak nie przekonuje mieszkańca Elbląga, który wskazuje na konkretne fakty w tej sprawie.

– Przesłana do Urzędu Miejskiego w Elblągu pierwotna umowa, sporządzona przez spółkę obejmowała w swym załączniku wszystkie, należące do miasta tereny utwardzone, podlegające opłacie. Opisana w odpowiedzi Urzędu Miejskiego w Elblągu weryfikacja polegała na całkowitym wyrzuceniu załącznika i wstawieniu własnego, z około 50 procentowo niższą powierzchnią terenów utwardzonych w mieście – pisze nasz Czytelnik. – O powyższym fakcie świadczy chociażby to, że w „nowym” załączniku była zastosowana inna numeracja działek (prawdopodobnie w oparciu o własne zasoby geodezyjne, a EPWIK korzystała z zasobów OPGiK). Korekta, która miała miejsce w 2014 r. była następstwem pisma wystosowanego przez Spółkę po zakończeniu modernizacji dróg nr 503 i 504, mimo, że zgodnie z zapisami umowy to Miasto ma obowiązek informowania o zmianach w wielkości powierzchni utwardzonych. Wielkość tej korekty również nie miała nic wspólnego ze stanem faktycznym. Jeszcze pytanie retoryczne: Czy w pozostałych latach, od 2009 r. nie było żadnych zmian powierzchni utwardzonych w mieście?

Teraz skargą naszego Czytelnika powinna zająć się Rada Miasta Elbląga.

Więcej informacji w tej sprawie w:

 




TOP FAKTY