Zaloguj się | Rejestracja

Poniedziałek, 27 marca 2017

imieniny: Ernesta, Lidii, Ruperta

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
29.12.2016 16:30 | as. | 0 komentarzy

Myśleli, że ujęli włamywacza. Okazało się, że starszy człowiek szuka znajomych

Jeden z czytelników poinformował nas, że dziś przy ul. Sadowej został ujęty znany w naszym mieście złodziej, który dostaje się do mieszkań metodą „na klamkę”. Jednak jak wyjaśnia policja, zaszła w tym wypadku…pomyłka.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Jeden z naszych Czytelników wykazał się czujnością i odwagą. Kiedy zauważył, że jakiś mężczyzna kręci się po klatce schodowej w budynku przy ul. Sadowej i łapie za klamkę drzwi, natychmiast wyszedł i podejrzanego zatrzymał.

- Wezwałem policję. Przyjechali i zabrali mężczyznę. Jednak, o dziwo, półtorej godziny później przyjechali w to samo miejsce i go wypuścili. Przecież to ten znany już oszust z Pasłęka – alarmował nas Czytelnik.

O komentarz prosiliśmy Jakuba Sawickiego z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

- Faktycznie, takie zdarzenie dziś miało miejsce. Policjanci zostali wezwani do zatrzymanego mężczyzny, którego podejrzewano o próbę włamania się do mieszkań. Jednak jak się okazało w trakcie przesłuchania, ten mężczyzna po prostu szukał swoich znajomych – mówi Jakub Sawicki. – Po złożeniu wyjaśnień, został on wypuszczony przez policjantów.

W Elblągu często dochodzi do różnego rodzaju oszustw, zwłaszcza metodą „na wnuczka” i „na policjanta”. Działał również przestępca o pseudonimie „szkiełko”, który chodził po klatkach schodowych sprawdzał, czy drzwi do mieszkań są otwarte. Ten ostatni jednak został aresztowany. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

„Szkieło” to pseudonim 60-latka, który miał wyjątkowo dużą wadę wzroku i nosił odpowiednio do niej, charakterystyczne okulary. Podejrzany wykorzystywał wadę w sytuacjach, kiedy był przyłapywany w mieszkaniach swoich ofiar. Wówczas tłumaczył się, że szuka Kowalskiego czy Malinowskiego i pomylił piętra.

Działał głównie na elbląskich osiedlach, między innymi Nad Jarem. Okradał także mieszkańców swojego miasta – Pasłęka. W każdym przypadku  wykorzystywał metodę na tzw. klamkę. Wchodził do otwartych mieszkań i kradł wszystko to co wpadło mu w ręce. Były to między innymi portfele, biżuteria, zegarki i telefony.

Te wszystkie informacje powodują, że elblążanie zaczynają być czujni i reagować na wszystkie nietypowe zachowania obcych. To bardzo dobrze, ponieważ tylko czujność sąsiedzka może zapobiegać w tego typu działaniach złodziei.

Więcej informacji w tej sprawie w:

 




TOP FAKTY