Zaloguj się | Rejestracja

Wtorek, 28 lutego 2017

imieniny: Romana, Makarego, Lutomira

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
30.12.2016 18:00 | rd. | 5 komentarzy

Radna w obronie urzędników: są zmęczeni i sfrustrowani

Radna Maria Kosecka upomniała się o pracowników Departamentu Świadczeń Rodzinnych, którzy obsługują program 500 + w Elblągu. Jak wskazała, za dołożenie im całej masy obowiązków nie poszło zwiększenie środków finansowych.

Materiał wideo:

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

– To ludzie zdeterminowani, pokrzywdzeni, walczący o swoje prawa. Do takich należy zaliczyć pracowników Departamentu Świadczeń Rodzinnych, walczących o prawo do godnego wynagrodzenia, adekwatnego do zwiększonego zakresu pracy. Po raz kolejny proszę więc Pana Prezydenta o udzielenie wyjaśnień na pytania, które pojawiają się po dokonanej analizie: Dlaczego część dotacji na 2016 r. z przeznaczeniem na obsługę świadczeń (ok. 40 tys. zł) ma zostać zwrócona do wojewody? Czy nie można jej przeznaczyć chociażby na jednorazowe nagrody dla pracowników? – pytała radna Kosecka. – Dlaczego część dotacji od wojewody na 2016 r. z przeznaczeniem na inwestycje związane z Programem Rodzina 500+ nie została wykorzystana i będzie zwrócona? (środki miały być przeznaczone na zakup programu komputerowego do obsługi Programu Rodzina 500+, jednak Urząd Miasta nie zawarł stosownej umowy z dostawcą programu, dlatego dotację trzeba zwrócić – była do wykorzystania do końca tego roku, a w przyszłym roku Miasto będzie musiało zapłacić za program ze środków własnych – stąd zwiększenie w budżecie wydatków na cele informatyczne)

Jak dodała radna, pracownicy DŚR, poza wynagrodzeniem za nadgodziny (związanym z dłuższym czasem pracy) oraz dodatkami specjalnymi wypłacanymi przez 3 miesiące (kwiecień-czerwiec 2016 r.), nie otrzymali żadnej innej gratyfikacji niż pozostali pracownicy Urzędu Miejskiego, gdy tymczasem żaden inny departament Urzędu nie przyjął na siebie tylu nowych zadań.

– Czy jeśli w istotny sposób zwiększa się zakres obowiązków danego pracownika, to nie powinno iść za tym zwiększenie wynagrodzenia? Czy należy rozumieć, że do tej pory pracownicy DŚR zarabiali niewspółmiernie dużo do powierzonych im obowiązków, a teraz zarabiają odpowiednio? A może jeszcze zarabiają za dużo? – pytała radna. – Dlaczego przeciętne wynagrodzenie szeregowych pracowników DŚR tak istotnie różni się (jest niższe) od wynagrodzenia pracowników w innych departamentach?

Znam nastroje pracowników DŚR – są bardzo sfrustrowani, a przede wszystkim bardzo zmęczeni, ale mimo to starają się wykonywać swoje obowiązki profesjonalnie i terminowo, godnie reprezentując Urząd, nawet mimo to, że wielokrotnie mają do czynienia z bardzo roszczeniowymi, uciążliwymi petentami. Jednak wszystko ma swoje granice. Nie można deprecjonować ich pracy, a jeśli słusznie upominają się o swoje mówić im, że mogą się zwolnić, bo na ich miejsca czekają dziesiątki innych – pytała radna Maria Kosecka.

Prezydent na interpelację radnej ma odpowiedzieć na piśmie.

Więcej informacji w tej sprawie w:

 




TOP FAKTY