Zaloguj się | Rejestracja

Niedziela, 28 maja 2017

imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
15.05.2017 12:40 | Krzysztof Czechowski | 0 komentarzy

Puszcza za mocna? Kolejna porażka piłkarzy Olimpii

Trwa zła passa Olimpii, która w sobotę, 13 maja, przegrała na własnym boisku 1:3 z Puszczą Niepołomice. Wygrana znacznie przybliżyła gości do awansu na zaplecze ekstraklasy, natomiast Olimpia wciąż zajmuje szóstą pozycję w tabeli i na miejsce gwarantujące udział w barażach nie ma już szans.

Materiał wideo:

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Porażka z Puszczą była dla Olimpii trzecią z rzędu, po przegranej w poprzedniej kolejce 1:2 z Radomiakiem i 1:3 z Concordią w Wojewódzkim Pucharze Polski. Goście z kolei po zwycięstwie z elbląską drużyną niemal zapewnili już sobie awans do I ligi.

Pierwsze pół godziny meczu to wzajemne badanie się. Żadna z drużyn nie ryzykowała ataków większą liczbą graczy, licząc jedynie na błędy rywala. Te pojawiły się w końcówce pierwszej połowy, kiedy to obrońcy żółto-biało-niebieskich nie upilnowali w polu karnym stopera gości Michała Czarnego i ten po dobrym dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska, wykończył akcję głową. To nie był koniec błędów elblążan, bo zaledwie 4 minuty później z obroną Olimpii zabawił się Filip Wójcik, który najpierw położył Dawida Kubowicza, następnie bramkarza Wojciecha Daniela i podcinką próbował wykończyć akcję, piłka trafiła jednak w słupek, ale obrońcy Olimpii znów zaspali i zawodnik Puszczy zdążył z dobitką własnego strzału.

Druga połowa zaczęła się od kolejnego błędu w kryciu. Tym razem po rzucie wolnym z okolic linii bocznej boiska, obrońcy elbląskiej drużyny ponownie nie upilnowali Michała Czarnego i ten ponownie strzałem głowom, skierował piłkę do siatki. Piłkarze Olimpii wyglądali na zrezygnowanych i czekających tylko na ostatni gwizdek sędziego. Zastrzyk sił elblążanie dostali w 64 minucie, kiedy to po rzucie rożnym faulowany w polu karnym był Patryk Sokołowski i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł niezawodny Łukasz Pietroń i zrobiło się 1:3 na niespełna pół godziny przed końcem.

Olimpia zaczęła atakować coraz większą liczbą graczy, ale akcje nie przynosiły rezultatów i z każdą minutą rosło zwątpienie, że losy meczu uda się odwrócić. Ostatecznie więcej bramek w tym spotkaniu nie padło i elblążanie zanotowali trzecią z rzędu porażkę. Szansa na przełamanie złej passy nadejdzie już w tę środę, kiedy podopieczni trenera Borosa zmierzą się w Katowicach z tamtejszym Rozwojem.

Zapraszamy do obejrzenia skrótu z tego spotkania.

 




TOP FAKTY