Co dalej z Elblągiem? Ryszard Klim pisze „list otwarty” do prezydenta Wróblewskiego

Tego listu nie powinno być. Pod warunkiem pełnego funkcjonowania Ustawy Samorządowej i innych.  Pod warunkiem przekonania mieszkańców, że są słyszalni, że są nadrzędni w wspólnocie samorządowej, że  istnieje dialog. Tych warunków nie widzę. Stąd list – pisze były radny miejski Ryszard Klim, który swój „list otwarty” rozesłał do lokalnych mediów.

Chciałbym zaproponować, aby przynajmniej w ramach ocieplania wizerunku władzy, sprawujący ją, skorzystali z przykładu prezydenta Słupska, który zapraszał mieszkańców do „ulicznej” rozmowy na każdy temat. Poleciłbym kilka miejsc. Byłbym pierwszym do rozmowy ze swoim włodarzem na poniższe tematy, unikając wymiany korespondencyjnej. To  „wołanie na puszczy”.

„Działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji…”.

Dotąd nie otrzymałem odpowiedzi na pytania postawione podczas tzw. debaty budżetowej (08.01.2019). 31 stycznia zapytałem się o całościowe koszty dwóch przedsięwzięć „ciepłowniczych” z ub. roku: seminarium z dnia 20 kwietnia i spotkania z firmą ILF z dnia 06 września. Niepokojąc się , że  były to działania pozorujące „troskę” wokół budowy własnego źródła ciepła. Pytałem o koszty tzw. „Koncepcji budowy” i o jej wdrażanie. Dwuzdaniową „odpowiedzią” wiceprezydenta pokonane zostały granice lekceważenia mieszkańców. Także granice uczciwości kompetencyjnej, wymaganej od urzędnika. 25 lutego poprosiłem o podjęcie kompleksowej odpowiedzi na wszystkie wystąpienia. Bez skutku. Pisałem o tym  na forach, sygnalizowałem formę Listu drogą nieformalną. Czy więc arogancja władzy wytycza drogę od początku kadencji?

Przyczyny „chowania” informacji w murach Ratusza są oczywiste. Informacja samorządowa, wywoływana przez elblążan, ukazuje faktyczny stan samorządu. W naszym przypadku samorządu odstającego od innych.

Jeżeli Ryszard Klim jest defetystą, to dlaczego nie próbuje  rozprawić się  z nim argumentami ? Argumentów się nie znajdzie. Jeżeli nawet, nareszcie zaistnieje polemika.

Przemilcza się wiele sygnałów krytycznych, epatuje nielicznymi- „kiedyś będzie lepiej”. Stąd „Elbląg jako dobre miejsce dla biznesu” czy projekt „Fabryka”. Ten ostatni, tysiącami zapowiadanych miejsc pracy, przypomina nieudany  i superkosztowny projekt czyli   EPT.

Elblążanie żyją jednak  teraźniejszością. Dotyka  nas ranking „Polityki” 2018. – m. in. porównujący z prawie równorzędnym ongiś miastem -Olsztynem. Oceniano: edukację, pracę, mieszkania, środowisko, zdrowie,bezpieczeństwo, społeczność, czas wolny, samorząd. Na 66 miast: Olsztyn zajmuje 10 miejsce, Elbląg- 55. I nasza (UM) diagnoza: 75 % elblążan, gdyby miało możliwość,wybrałoby wyjazd: 32,06 %-za granicę, 24,60 %-do większego miasta, 2,62 %- do mniejszego,13,71 %- na wieś. Zostać  w Elblągu-  24,19 %.

Czy mamy się dziwić, że Elbląg pustoszeje z najbardziej aktywnych i przedsiębiorczych? Doskonalony jest  wprawdzie system miejskiej edukacji. Elbląski, ciągle prawie ten sam rynek pracy, nie wchłania absolwentów z ich ambicjami. Pozyskiwanie inwestorów jest niewidoczne; wojewódzkie  instytucje promocji inwestycyjnej zajmują się „tamtą” stroną. Elbląg nie podejmuje współpracy z Obszarem Metropolitalnym  Trójmiasta; być może to za ambitne ? Pozostajemy bez  kontaktów z tuzami krajowego i światowego przemysłu. Nie pobudziła oddana do użytku trasa S-7. Współpracę, zamiast władz Miasta- „na własną rękę” podejmują młodzi, i gremialnie tam wyjeżdżają. Efekt: w 2009 roku seniorzy -13 % stanu mieszkańców, do 2020 będzie ich około 30%. Młodzieży do lat 18 mamy już mniej niż seniorów. Problem senioralności dostrzeżono  w niedawnym programie wyborczym. „Firmowe” koszulki zdjęto, i zniknął program. Jest namiastka, program „Kierunek: Zdrowie”.Jednak tysiące seniorów pozostaje ze zdrowiem na serio.

Takim jest właśnie nasz Elbląg AD 2019. Bez wymiany poglądów o jego przyszłości. Dotychczasowe prezydentury, nawet ta liberalna, zakończona referendum, przynosiły  społeczne ożywienie prorozwojowe. Dzisiaj postawiono temu tamę. Już pisałem: na placu boju pozostał jedynie Pan Edmund Szwed, ale też „głową muru indolencji nie przebije”.

Oficjalną „dozwoloną”  przez władzę miejską treścią Interpelacji stała się „polityka chodnikowa”. Wystarczy popatrzeć na ich tematykę na stronie UM.

Minione lata to jawna niechęć i obawa przed korzystaniem z dobrych wzorców innych samorządów. Jak zatrzymują i przyciągają młodzież, także naszą. W tym: „Szczecin rekrutuje”, „Pracuj w Pile”, ”Pracuję w Lublinie”. Wzorów Rzeszowa – najbardziej obywatelskiego miasta zarządzanego przez prawie 80-letniego prezydenta, zatrzymującego młodzież; Starachowic- zarządzanych przez najmłodszego i restrukturyzującego spółki komunalne; Słupska- JAWNOŚĆ, TRANSPARENTNOŚĆ, PRZEJRZYSTOŚĆ.

Czy ktokolwiek i gdziekolwiek w Elblągu przywoływał wymienione powyżej 3 określenia? Pomijam Ryszarda Klima. Tolerowany „układ pajęczynowy”(polityka-biznes-samorząd) nie pozwala na wdrożenie, proponowanych przeze mnie od 2015 roku „Zasad nadzoru właścicielskiego nad spółkami komunalnymi”. Wzorowanych na unikatowych słupskich Prezydenta Roberta Biedronia. Opracowanych także dla nas i innych samorządów. W takim duchu Przewodniczący WIOSNY na egzemplarzu „Zasad” dedykował :”Elblążanom, żeby zmienili Miasto”.

Transparentność spółek wymusiłaby podobną całego systemu samorządu; stąd taki opór.

Miasta mają swoje symbole, propagujące  je w kraju i świecie. Mamy z przeszłości Kanał Elbląski, z pustymi Bulwarami i taką rzeką. Dzisiejsza władza  ma wręcz awersję do zmiany. Pozostajemy jedynym miastem  w Europie, odwróconym od swojej rzeki. Czy przyciągnie to turystów po nadziejach związanych  z przekopem Mierzei? Odpuszczono rzekę, tak jak odpuszczono S-7 i S-22.

„Przepycha” się dzień, patrząc jedynie na czubek własnego nosa, okopując się w zaścianku.

Nieopodal Urzędu Miasta stoi Pomnik Odrodzenia, dzieło Zamechowców. Z treściami  uniwersalnymi,  z historii kraju i Elbląga. Stanowi wspólną społeczną własność. Niszczeje coraz bardziej, jest symbolem smutku miejskiego. Od lat w dniu 1 maja spotykają się tam ludzie lewicy. Być może i w tym roku. Szanuję ich jako lewicowiec z przekonania. Podobno „liderzy” sprawują  władzę miejską z nadania lewicowego ! Stan Pomnika jest więc też symbolem ich niemożności sprawczych . We wrześniu ub. roku, ale i w tym, zwracałem się do Pana Prezydenta oraz „liderów”, o podjęcie rewitalizacji Pomnika z otoczeniem. Dzień 1 Maja będzie jednak nadal dniem konfrontacji: upamiętnienia ludzi pracy na tle niszczejącego Pomnika. Poczucie wstydu nie istnieje?

Jak więc od dzieciństwa elblążanin, zafascynowany jego przeszłością, tą odległą, ale także nieodległą z czasów wielu dobrych zmian , ma upowszechniać teraźniejszość z jego „symbolami”?

W świetle powyższego dozowanie i cenzurowanie informacji ma swoje zrozumiałe, z punktu widzenia władzy wykonawczej, podstawy. Inspiracja krytyczna elblążan ma być eliminowana.

Co na to?- władza uchwałodawcza(Rada Miejska)- z nadzorczymi uprawnieniami i przedkładaniem swoich działań i wiedzy o nich mieszkańcom. Teoretycznie. Przyznaję, że w ramach wymiany poglądów Przewodniczący RM korespondencyjnie i bezpośrednio przekonuje, że idzie na dobre.  Dla mnie i wielu obserwatorów sceny, Rada, z pewnymi wyjątkami, stała się  kolejnym departamentem podporządkowanym władzy wykonawczej. Pół żartem: czy z powodu ubóstwa sesji nie odbywać ich przy komputerach w domach ( a nawet w pracy)  „klikając” głosowania ?

Mam nadzieję, że w przyszłym parlamencie nowa siła polityczna, przeprowadzi II etap reformy samorządowej, tak postulowanej przez jej autorów ( profesorów Stępnia,Kuleszę, Regulskiego). Czyli odejście od samorządowego ( ich zdaniem, i moim) „samodzierżawia” i powrotu do założeń reformy z oddaniem władz miejskich  mieszkańcom.

Panie Prezydencie,

Nie otrzymując, zawarowanej prawem informacji publicznej, proszę o podanie przyczyn tego stanu rzeczy.

Zwracam się po raz kolejny o udzielenie mi odpowiedzi na moje wystąpienie z dnia 08.01. 2019r.:

p.1-zapisy budżetowe 2019 i WPF- dot. realizacji programu wyborczego „Bezpieczny Senior” ;

p.2-analogicznie programów „Szczęśliwy Rodzic” i „Zadowolony Pracownik” ;

p.3-ustosunkowanie się do zakresu uwzględnienia moich 10 propozycji budżetowych z dnia 17 września ub. roku, dot. spraw rozwojowych północnych dzielnic (Próchnika i Krasnego Lasu); także kontynuacji ciągu pieszo-rowerowego, jak również rewitalizacji Pomnika Odrodzenia;

p.4– zakres wdrażania kosztownej „Koncepcji budowy nowego źródła ciepła”- w tym: który z trzech wariantów zaproponowanych przez firmę ILF przyjęto do realizacji; sposób pozyskania środków; w jakim terminie ceny ciepła ulegną zmniejszeniu o zapowiadane  20% . W tym punkcie proszę  o dokładną odpowiedź na zapytania odnośnie kosztów (kto pokrywał?) seminariów i opracowań ciepłowniczych zawarte w pismach z 31 stycznia i 25 lutego 2019.

Proszę o dane spółki EPEC za 2018 rok dotyczące wyniku finansowego i systemu wynagrodzeń  grup zawodowych( nagrody DN, premie,przeciętne wynagrodzenie); dane produkcyjno- techniczne wraz ze stratami ciepła; sponsoringi i darowizny z wykazem obdarowanych ( do dnia 22.04.19).

Proszę o wyjaśnienie sytuacji dotyczącej nagród DN. Do sierpnia 2018 ze 126 tys. zł Funduszu Dyrektora Naczelnego( 2% od wynagrodzeń wszystkich pracowników) „fizyczni” otrzymali „aż” 31 tys. zł, „umysłowi” – 96, 5 tys. zł ( Prezes-25,5 tys. ; kierownicy i dyrektorzy-46,5 tys.) To nadal feudalny system. Proszę o  dane za rok 2018 i do 22.04.19. z  uzasadnieniem preferowania Prezesa i jego otoczenia w warunkach bezradności  ciepłowniczej oraz związkiem z efektywnością Firmy. Oczekuję  wyjaśnienia sprzeczności wynikającej z faktów: wysoka  nagroda a odwołanie Prezesa.

-Proszę o ocenę aktualnej i prognozowanej sytuacji ciepłowniczej Miasta; wszelkich działań w tym zakresie. W warunkach braku informacji pojawiają się być może nieuprawnione : powołanie kolejnej struktury lub prywatyzacja ? Czy w sprawach „ciepła” zaangażowane są zewnętrzne podmioty gospodarcze lub osoby fizyczne, i na jakich zasadach, także finansowych ? 

Jak dotąd oficjalną wykładnią, i najważniejszą- bo wyborczą- jest budowa nowego źródła. Stąd wcześniejsze pytania ( włącznie z obniżką cen ciepła). Mieszkańcy po zmarnowanych minionych latach mają prawo znać, do czego doprowadziło nieuwzględnianie ich oczekiwań. Taka niekompetentna szamotanina wywiera wpływ na nastroje załogi EPECU; i o tym  słyszymy. Czy  w spółce są przeprowadzane zmiany organizacyjno- kadrowe i techniczne?

Panie Prezydencie, proszę  o podanie procedury uchwalania budżetu 2020 z prawdziwie społecznym udziałem.

Jak stwierdziłem na wstępie, tego Listu i mnogości nagromadzonych tematów nie powinno być. Niestety. Proszę więc o spełnienie swoich obowiązków w stosunku do mieszkańca Elbląga. I mieszkańców. Ubolewam, że tylko tą drogą możemy uzyskiwać wiedzę o naszym Mieście. List  przekażę także drogą korespondencyjną. Odpowiedź, jeżeli zaistnieje, będzie do wglądu elblążan.

 

Ryszard Klim
/były radny miejski/

1 komentarz

  • Krzysztof Reply

    22 czerwca 2019 at 15:36

    Panie Ryszardzie nie czas na wakacje?

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register