Dlaczego ludzi to kręci?

Sporty ekstremalne to balansowanie na granicy życia i śmierci (oczywiście jest to kwestia definicji, bo agencje ubezpieczeniowe za sport ekstremalny uznają narciarstwo i jazdę konną). Sytuacje takiego „kroczenia po krawędzi” budzą nasz wrodzony, instynktowny lęk. Lęk służący ratowaniu życia w niebezpiecznych sytuacjach.

Dlaczego to robią?

Ci, którzy uprawiają ekstremę, ten lęk oszukują, siłują się z nim. Czasem instynkt podpowiada, żeby zrobić coś, co w tej sytuacji spowodowałoby śmierć. Wiedza i myślenie zwycięża. Pomimo świrującego błędnika, nie próbują łapać się czegokolwiek przy skoku na bungee, bo skończyłoby się to, w najlepszym razie, połamaniem wielu kości. Muszą lecieć swobodnie. Ale instynkt podpowiada co innego. Muszą zapanować nad lękiem. To panowanie nad sobą też kręci.

Ma to swoje dobre strony. W ten sposób można nauczyć się opanowywać lęk i zyskać przekonanie, że jest się w stanie go kontrolować. Ta umiejętność przydaje się w codziennym życiu. Istotna jest jednakże elementarna dbałość o siebie – to nie sztuka „złamać się” psychicznie i zmusić się do czegoś, czego robić nie chcemy.

Od 8 do 17 w garniturze a potem hop!… ze spadochronem.

Kultura nakłada na nas sporo ograniczeń. Potrzebne jest „spokojne przeżywanie” na co dzień, ale niektórym brakuje wentyla bezpieczeństwa. Mówią wtedy: „chcę poczuć, że żyję”.

Intensywność doznań jest dla niektórych przyjemna. Obejrzyj!

źródło: www.psychotest.pl

0 komentarzy

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register