Elbląski samorząd, podobnie jak wszystkie w Polsce, wymaga naprawy. Jak to zrobić?

Apeluję do samorządowców, żeby popatrzyli na przerosty zatrudnienia u siebie w urzędach – powiedział premier Mateusz Morawiecki w listopadowym wystąpieniu”.

A tymczasem, jak donosi SERWIS SAMORZĄDOWY PAP:

Przyszły rok budżetowy może się okazać tragiczny dla większości jednostek samorządu terytorialnego w Polsce. Samorządy rezygnują z inwestycji prorozwojowych i to nie tylko tych wstępnie planowanych, ale również tych, dla których miały już zapewnione finansowanie unijne.

Wiele powiatów może utracić zdolność świadczenia usług publicznych na dotychczasowym poziomie. Samorządowcy oczekują na poważną dyskusję z premierem rządu i ministrem finansów.

„Najpierw należałoby sprawdzić, czy w urzędach jest dostateczne pole na oszczędzanie i optymalizację ale jaką optymalizację ma przeprowadzić mała gmina wiejska, w której urzędzie pracuje kilkanaście osób – pyta Andrzej Płonka, starosta bielski i szef Związku Powiatów Polskich. – W sytuacji wzrostu cen energii o 20 proc. wprowadzić zasadę, że dwie godziny będzie się pracowało przy świecach?  Potrzebny jest tu rozsądek”.

Czy  sam rozsądek wystarczy, aby rozwiązać ogromne problemy finansowe i funkcjonowanie polskich samorządów?

Z pewnością rozsądnym rozwiązaniem jest zmiana obecnego podziału administracyjnego kraju na nowoczesny, który  spowoduje rozwój gospodarczy samorządów w Polsce. Wprowadzenie takich rozwiązań zmniejszy drastycznie koszty administracji samorządowej a samorządom nada dynamikę rozwojową. Rząd wykonując jeden ruch uruchomi lawinę pozytywnych konsekwencji. Stworzy granice administracyjne nowych miast liniowych, które staną się siedzibą wielkich gmin.

Miasta, jako jednostki organizacyjno-prawne, funkcjonujące w określonych granicach administracyjnych i określonej liczbie mieszkańców natrafiają na różnego rodzaj progi czy bariery rozwojowe. W pierwszej kolejności pojawiają się progi terenowe, które najprościej jest pokonać przyłączając tereny ościenne gmin w granice administracyjne miasta, co uczyniło już wiele miast.

Szansą na poprawę – miasta liniowe

Opole i Rzeszów to miasta, które pokonały próg terenowy, przestrzenny przez przyłączenie miejscowości lub ich części za zgodą Rady Ministrów w granice miasta.

Przeprowadzenie dzisiaj reformy samorządowej sprawi, że za 10 lat będzie to inna Polska. Bardzo nowoczesna. Mieszkańcy mieszkać będą w nowoczesnych domach zero-energetycznych, korzystać z doskonałej komunikacji publicznej. Energia pochodzić będzie z odnawialnych źródeł energii. W każdym domu znajdzie się magazyn energii, aby z OZE można byłoby korzystać w nocy i dniach niepogody.

Wybudowanie miast liniowych spowoduje powstanie ogromnej liczby domów z fotowoltaiką na dachu, co poprawi bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców Polski i szansę na całkowite odejście od spalania węgla, a zatem poprawę zdrowia Polaków.

W ciągu 7-10 lat powstałaby infrastruktura nowych miast liniowych oraz domy dla wszystkich mieszkańców. Wszyscy pracownicy nowej administracji samorządowej otrzymaliby w pierwszej kolejności domy w bezpośrednim sąsiedztwie nowego urzędu gminy.

 Szansa na dodatkowe miejsca pracy

Powstaną miliony nowych miejsc pracy, nie tylko przy budowie domów zero-energetycznych, ale przy produkcji materiałów do budowy i wyposażenia tych domów oraz w przyszłości przy obsłudze mieszkańców miast liniowych. Spowoduje to również wzrost wynagrodzeń.

Tym samym zostanie, bez konieczności wydatkowania środków z  Skarbu Państwa, w pełni zrealizowany Programu „Mieszkanie Plus”. Dzięki temu powstaną miasta bez kominów z transportem wodorowo-elektrycznym (Ursus, Solaris). Polska spełni wszelkie wymagania klimatyczne UE i stanie się wzorcem do naśladowania.

Za dziesięć  lat Polska, może być całkiem innym krajem. Krajem nowoczesnego budownictwa zero-energetycznego dostępnego dla wszystkich Polaków z doskonałym ekologicznym transportem publicznym elektryczno-wodorowym.

Propozycja zawiera również opis organizacji  pozyskiwania środków finansowych na budowę domów zero-energetycznych dla wszystkich Polaków oraz na stworzenie nowoczesnej komunikacji publicznej.

„Tylko działania niezwykłe, mogą rodzić niezwykłe rezultaty, które mogą zamienić się w niezwykłe sukcesy. Przy czym robiąc tak niewiele, osiągnąć można tak wiele”.         

Jak podzielić Polskę na nowo?

Od paru lat pojawiają się w debacie publicznej  głosy, że podział trójszczeblowy jest niepotrzebny, że powiaty powinny ulec likwidacji a liczba gmin powinna ulec zmniejszeniu. Rodzą się też pytania :

  1. Jaka powinna być liczba gmin?
  2. Czy 2478 jest optymalną liczbą gmin, czy powinna ulec zmniejszeniu?
  3. Czy likwidacja gmin wiejskich, których mamy 1537, które są słabe ekonomicznie, ma sens?
  4. A może tworząc nowy podział administracyjny stworzyć gminy liczące minimum 100.000 mieszkańców i nie więcej niż np. 100.010. Taki podział byłby najbardziej zrównoważony. Pozostałoby 16 dużych miast wojewódzkich i reszta podzielona na gminy o liczbie mieszkańców 100.000.

Wariant 100.000 jest dobry, gdyż można by miastom będącym siedzibą gminy nadać status miasta prezydenckiego. Dochody gmin wzrosną z 39,34 do 49,84 % udziału w PIT i przejmą zadania powiatów.

Tereny w granicach miast tracą ochronę gruntów rolnych i mogłoby się rozwijać budownictwo zero-energetyczne, co wiązałoby się z likwidacją smogu.

W ten sposób Skarb Państwa zaoszczędziłby środki przeznaczone na program „Czyste powietrze” (103 mld zł), który tylko ogranicza emisję, ale jej nie likwiduje. Miasto otrzyma gigantyczne pieniądze (min. 2,5 mld zł) na rozbudowę infrastruktury z Samorządowego Funduszu Mieszkaniowego.

Jak wielkie będą to środki i z czego zostaną wygenerowane? 

 Z tytułu wybudowania jednego domu zero-energetycznego Generalny Wykonawca zapłaci podatek dochodowy, z którego połowa wpłynie do Skarbu Państwa a połowa do budżetu samorządowego.

Ta część, która wpłynie do budżetu samorządowego wyniesie 92.340 zł. Budując domy o powierzchni 180 m2 dla 4 osób, co daje 45 m2/osobę (średnia unijna to 43 m2/osobę) przy liczebności gminy 100.000 powstaje kwota 100.000/4 = 25.000 x 92.340 = 2,3 mld zł.  Z tej kwoty 77 % idzie na inwestycje infrastrukturalne, czyli 2,3 x 0,77 = 1.777.545.000 zł. Pozostałe 23 % idzie na wsparcie najemców w postaci 100 % dopłat do czynszu za mieszkania.

Skarb Państwa otrzymuje tyle samo. Dodatkowo Skarb Państwa otrzymuje podatek VAT od każdego wybudowanego domu, czyli kwotę 129.600 zł. Zatem krajowy budżet zyskuje łącznie 92.340 + 129.600 = 221.940 zł, co przy liczbie wybudowanych domów w Polsce 6 mln daje kwotę 1,33 bln zł  w ciągu 7-10 lat (Skarb Państwa  mógłby zostać całkowicie oddłużony).

W tym samym czasie wielka gmina otrzyma 92.340 zł x 25.000 domów = 2,3 mld zł.  Co znaczy wielka gmina? Jednostka administracyjna o powierzchni 100 km x 25 km = 2500 km2. Byłaby to gmina miejsko-wiejska. Centralny pas 802 m x 100 km zajmowałoby miasto a pozostałe tereny wieś lub tereny przemysłowe. Przy powierzchni Polski 312.000 km2 byłoby takich gmin 312.000/2500 = 125.       

Urząd Gminy miałby centralną pozycję w mieście.

 Wszystkie obecne gminy uległyby likwidacji. Obecni włodarze mieliby np. 2 lata lub do końca obecnej kadencji na przekazanie majątku nowej gminie. Zyskaliby stanowisko Likwidatora Gminy. Z mocy ustawy musieliby cały majątek przekazać powołanym Komisarzom Gminnym, którzy przejęli by również zadania od starych gmin.

W początkowym okresie Komisarzy Gminnych powołałby rząd, gdyż byłoby to zadanie czysto administracyjne. Sukcesywnie rosłaby funkcja zarządcza. Kadencja Komisarzy Gminnych trwałaby do nowych wyborów samorządowych. Gmina nazwę zyskałaby od największego ośrodka miejskiego, który znalazłby się  w jej nowym obszarze.

Pojawia się pytanie, co z Urzędami Marszałkowskimi i Urzędami Wojewódzkimi? Logiczne wydaje się również zmniejszenie ich liczby albo wręcz likwidacji.  Zmniejszając liczbę, można by wprowadzić w miejsce obecnych 16 ośrodków władzy tylko cztery: północno-wschodni, północno-zachodni, południowo-wschodni i południowo-zachodni, przy okazji zlikwidować Urzędy Marszałkowskie pozostawiając tylko cztery Urzędy Wojewódzkie. Reforma administracji samorządowej nie wymaga wielkich ustaw, nie wymaga wydawania wielu rozporządzeń. Wymaga natomiast dobrej woli i determinacji obecnego rządu.

Jak powinno to przebiegać? 

  1. Minister MSWiA w tym samym czasie powołuje 125 Komisarzy Gminnych, którzy w początkowym okresie mogą urzędować w Starostwach Powiatowych.
  2. Wszyscy dotychczasowi włodarze miast i gmin stają się Likwidatorami Gmin.
  3. Komisarze Gminni przejmują sukcesywnie majątek i zadania dotychczasowych wójtów/ burmistrzów/Prezydentów.
  4. MSWiA nadaje status nowym gminom i miastom będącymi przyszłymi ośrodkami władzy gminnej i obwieszcza wszystkim o nowym podziale administracyjnym.
  5. Można również wprowadzać taki podział administracyjny sukcesywnie.

Edmund Szwed 

P.S.

Piszę ten artykuł z dobrą wolą, licząc na jego pozytywny oddźwięk. Czytając  ten tekst  zapewne Państwo zauważycie, że nie ma w nim, choćby jednego negatywnego zdania krytykującego samorządowców i obecny sposób funkcjonowania samorządów w Polsce. Wskazuję  natomiast na istniejące,  możliwe rozwiązania, które pozwoliłyby polskim samorządom w przyszłości świetnie funkcjonować a mieszkańcom lepiej, zdrowiej  i godniej żyć.                                                                   

2 komentarze

  • STOP USTAWIE 447 Reply

    8 lutego 2020 at 14:59

    Czyli trzeba przewietrzyć tego molocha. Tylko jak to zrobić gdy w mieście kupa lewaków i komunistów.

  • EDMUND Reply

    8 lutego 2020 at 21:09

    http://elblag24.pl/12418-2/ Dopiero dnia 07 grudnia 2017 r. Prawomocny Wyrok Sądu Rejonowego II Wydz. Karny w Elblągu zakończył ciąg koszmarnych następstw, które mnie spotkały, kiedy w roku 2014 w dobrej wierze i z wiedzą, podjąłem się próby polepszenia sytuacji Elbląga i życia Elblążan. Dzisiaj mam pełnię świadomości, co może spotkać Elblążanina, który zechciałby ulepszać swoje ukochane Miasto.

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register