Zaloguj się | Rejestracja

Czwartek, 30 marca 2017

imieniny: Amelii, Kwiryna, Dobromira

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
28.09.2012 23:02 | UM | 13 komentarzy

Rozmowa z Hanną Laską-Kleinszmidt

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową przeprowadzoną z nowym dyrektorem departamentu Urzędu Miejskiego w Elblągu.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

- Dlaczego wystartowała Pani w konkursie na Dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej?
- Zacznę od tego, że szeroko rozumiana komunikacja społeczna to obszar, który nie jest mi obcy. Co zrozumiałe skończyłam odpowiednie studia, posiadam niezbędne wykształcenie w tym zakresie – dzięki czemu spełniałam wymogi formalne konkursu – ale co najważniejsze od wielu już lat pracuję w tej dziedzinie. 6 lat pracowałam jako specjalista od public relations, 4 lata byłam dziennikarzem, resztę lat mojej kariery zawodowej zajmowałam się marketingiem, reklamą, tworzyłam i realizowałam wiele projektów. Miałam pełną świadomość wyzwania, którego się podejmuję.

Dłuższy czas przyglądałam się działaniom Urzędu. Jeszcze jako dziennikarz, pracowałam w tym zawodzie podczas poprzednich kadencji wcześniejszego prezydenta, zdawałam sobie sprawę, że Elblągowi potrzebny jest powiew świeżości, nowoczesność. I właśnie dlatego teraz postanowiłam dołączyć do tej drużyny, która chce i zmienia Elbląg.

- Co Pani zdaniem zadecydowało o tym, że wygrała Pani ten konkurs?
- Starałam się bardzo dobrze przygotować do konkursu. Sprawy miasta, specyfika, tematy bieżące to nie jest problem dla kogoś kto od lat interesuje się losami Elbląga. Byłam pewna siebie, choć w pewnym momencie pomyślałam, że może za bardzo. Po rozmowie z członkami komisji byłam z siebie zadowolona tak na 70 procent. Dlaczego? Podczas odpowiedzi na dość otwarte pytania komisji pokusiłam się o daleko idącą ocenę działań urzędu oraz nawiązałam do  wciąż jeszcze niewykorzystanego potencjału. Przedstawiłam kilka dość śmiałych pomysłów, a to zawsze może spotkać się z kontrowersyjnym odbiorem. Okazało się, że ta śmiałość była moim atutem.

- Niebawem rozpocznie Pani pracę w Urzędzie Miejskim. Jednym z najważniejszych wyzwań jest wdrożenie Strategii Promocji na lata 2012-2015.
- Strategię poznałam przygotowując się do konkursu. Weryfikowałam wnioski i postulaty mieszkańców zgłaszane podczas konsultacji nad strategią. Będą one dołączone do tego dokumentu, który ma być przedstawiony radnym pod głosowanie na październikowej sesji. Strategia to nie jest martwy dokument, będzie się zmieniać, w zależności od potrzeb i sytuacji. Razem z osobami pracującymi w Departamencie Komunikacji Społecznej, a wiem, że są to fachowcy od promocji, przygotujemy w pierwszej kolejności harmonogram działań wprowadzających poszczególne zapisy Strategii i rozpoczniemy prace nad systemem identyfikacji wizualnej miasta.

- Czego się Pani spodziewa po pracy w Departamencie Komunikacji Społecznej, jakie są Pani pomysły na funkcjonowanie Departamentu.
- Od razu chciałam zaznaczyć, że praca w Departamencie Komunikacji Społecznej jest ściśle określona. Są zadania, zasady, cele, które trzeba realizować. DKS ma swoją specyfikę. Chciałabym oczywiście ten bardzo szeroki zakres obowiązków realizować jak najlepiej i jak najdokładniej. Chcę, aby elblążanie utożsamiali się z działaniami podejmowanymi przez Departament Komunikacji Społecznej.

Z natury jestem optymistką i powiem nieskromnie, cele, które stawiałam przed sobą zawsze realizowałam, wierzę, że tak będzie i tym razem. Mam też nadzieję, że rozliczana, krytykowana bądź chwalona będę dopiero wtedy, kiedy rozpocznę pracę i pojawią się efekty moich działań.




TOP FAKTY