Zaloguj się | Rejestracja

środa, 28 czerwca 2017

imieniny: Ireneusza, Leona, Benigny

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
29.10.2014 15:54 | Joanna Kowalska | 12 komentarzy

Dziennikarz czy urzędnik? Manipulacje redaktora Gruchalskiego

Redaktor naczelny gazety internetowej portEl.pl Rafał Gruchalski, w ostatnich dniach bardzo mocno atakuje kandydata na Urząd Prezydenta Miasta Elbląga Edmunda Szweda. Początkowo napisał nierzetelny, nieprawdziwy artykuł o inwestorach z Niemiec, którzy przyjechali do naszego miasta na zaproszenie Szweda.

fot. materiały prasowe/elblag24
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Na poniedziałkowym spotkaniu z bezpartyjnym kandydatem na Prezydenta Elbląga redaktor Rafał Gruchalski kłamał, nie dawał w spokoju wypowiedzieć, czym doprowadził Edmunda Szweda do dość mocnej i silnej emocjonalnie reakcji.

Początkowo zaatakował inwestorów z Niemiec i Edmunda Szweda. Można powiedzieć zrobił z nich podejrzanie indywidua. W środę opublikował aktualizację do swojego artykułu o sobotniej konferencji. Czy tak zachowuje się dziennikarz, który posiadając część informacji o gościach już w niedzielę, pisze paszkwil?  Paszkwil, który jest jasny i wyraźny ze względu na treść, konstrukcję oraz okres publikacji. Odpowiedź jest prosta: NIE!!

Rafał Gruchalski zaatakował Niemieckich inwestorów i zrobił z nich podejrzanych gości. Redaktor naczelny w swoim artykule, już po aktualizacji pisze:

„Co to za firmy? Próbowaliśmy sprawdzić, kim są niemieccy inwestorzy. Na stronach internetowych Zech Bau i Zech Group nie znaleźliśmy żadnej informacji o tym, jakie stanowiska w koncernie lub firmach z nimi powiązanych zajmują Marcel Harms, Richard Rogers i Norbert Segieth. W niedzielę zapytaliśmy o to mailowo biuro prasowe koncernu. - Sprawdzę tę informację w naszej organizacji i wkrótce panu odpowiem - napisał jeszcze w niedzielę Holger Römer z biura prasowego koncernu Zech Group. Konkretna odpowiedź przyszła na naszą redakcyjną skrzynkę w środę po godz. 10. - Możemy potwierdzić, że prowadzimy rozmowy na temat tego projektu z Panem Harmsem i jego kolegami. Następnym krokiem w rozmowach jest sprawdzenie przez nas kilku punktów, takich jak finansowanie inwestycji i innych tematów, zanim podejmiemy ostateczną decyzję dotyczącą współpracy i inwestowania. To normalna procedura - napisał Holger Römer.

Z informacji, jakie można znaleźć w internecie, wynika że Marcel Harms jest od lat związany z branżą motoryzacyjną. Jego rodzinna firma E.H. Harms GmbH & Co zajmuje się handlem nowymi i używanymi samochodami, transportując je w różne części świata. W 2009 roku firmę przejął BLG Logistics, jeden z międzynarodowych potentatów w logistyce.

Zech Group to międzynarodowy koncern, jeden z potentatów na rynku niemieckim w dziedzinie projektowania, budowy różnego rodzaju nieruchomości, m.in. hoteli, obiektów przemysłowych, inwestycji związanych z ochroną środowiska. Zatrudnia około 6 tysięcy osób. W 2002 roku działalność firmy badała komisja śledcza powołana przez parlament Bremy. Chodziło o aferę korupcyjną dotyczącą budowy w latach 90. stadionu i innych obiektów publicznych bez ogłaszania przetargów. Wszystkie postępowania przeciwko Kurtowi Zech, szefowi firmy, zostały umorzone.”

W artykule redaktora Gruchalskiego widać jawną chęć uderzenia w kandydata na prezydenta. Skoro w niedziele Rafał Gruchalski miał już początkową odpowiedź od niemieckiego koncernu, to dlaczego pisze paszkwil? Dlaczego na spotkaniu z kandydatem wyprowadza go z równowagi, a następnie publikuje całe nagranie? Każdy kto widzi nagranie może zauważyć, że Rafał Gruchalski wtrąca się w każde słowo Edmunda Szweda. Dlaczego? Może dlatego, że boi się niewygodnej dla niego prawdy?

Jak mówi Edmund Szwed: "I tym razem redaktor portEl Rafał Gruchalski zachowuje się jak człowiek delikatnie mówiąc bez honoru. Rzecz idzie jedna, nie o honor i moją godność, ponieważ nikt mi jej nie odbierze, nawet jeżeli redaktor portEl Rafał Gruchalski, pod adresem mojej osoby zamieści i 100 stron negatywnych komentarzy, to nie o to rzecz idzie.
Rzecz idzie o Elbląg, że dzięki takim „przyjaznym” działaniom wobec inwestorów tej miary redaktora portEl Rafała Gruchalskiego trudno będzie nasze miasto postawić na nogi! 
Drodzy i Szanowni mi Elblążanie, sami poczytajcie, sami posłuchajcie, by wiedzieć komu co zawdzięczamy , to co mamy w Elblągu i jak w nim żyjemy."

Na sobotniej konferencji Gruchalski zadał pytanie, na które powinien był doskonale znać odpowiedź, zwłaszcza, że za kadencji odwołanego w referendum prezydenta Grzegorza Nowaczyka pracował w Urzędzie Miejskim, jako dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej. Pomimo to, zadał pytanie. Tylko dlatego aby uderzyć w Edmunda Szweda? Chciał go ośmieszyć czy zarzucić mu kłamstwo?

Większość dziennikarzy w Elblągu niestety jest powiązana z różnymi partiami politycznymi i nieoficjalnie dla nich pracuje. Żeby było jasne - szczególnie dla tych, którzy przez 25 lat niszczyli Elbląg i doprowadzili go do ruiny! Układ, partyjne towarzystwo, zrobi wszystko aby władzę i koryto utrzymać, a media są doskonałym do tego narzędziem.

Dla obecnych polityków z poszczególnych partii politycznych wcale nie liczą się mieszkańcy, wcale nie liczy się miasto. Dla nich liczy się ich własny interes, pieniądze, które mogą zyskać z naszego budżetu, a Elbląg dalej niech będzie zadłużany i okradany.

Tak być dalej nie może, ale decyzja należy do elblążan, którym nie jest obojętny dłużej los naszego miasta i jego mieszkańców. Pozostaje wierzyć nam, że w końcu inne media z Elbląga pomyślą o przyszłości pokoleń, a nie o własnej kieszeni i przestaną wspierać układy, a zaczną mówić prawdę.




TOP FAKTY