Zaloguj się | Rejestracja

środa, 28 czerwca 2017

imieniny: Ireneusza, Leona, Benigny

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
01.11.2014 00:59 | gr. | 8 komentarzy

Czas zadumy: "Pozostanie po nas tyle, ile miejsca w sercu i pamięci przeznaczą nam inni…"

W codziennej gonitwie przez cały rok, zawsze z początkiem listopada zatrzymujemy się na dłuższą chwilę, aby swój czas poświęcić tym, którzy byli z nami. Byli wczoraj, miesiąc temu, a może rok czy kilka lat wstecz. Ale byli. Odeszli za szybko, bo dla tych którzy kochają, śmierć bliskiej osoby zawsze przychodzi zbyt szybko...

fot. sxc.hu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Na każdego z nas, na końcu tej wędrówki czeka to samo - śmierć. Wobec niej wszyscy stajemy się równi, bo nikogo ona nie ominie. Choć tu na ziemi żyjemy w różnych grupach społecznych - jedni w biedzie i ubóstwie inni w przepychu i bogactwie - na końcu tak jednych jak i drugich spotka to samo. Tyle, że w życiu po śmierci role mogą się odwrócić...

Odchodząc pozostawiamy po sobie najpiękniejsze wspomnienia, którym zawsze towarzyszy ból i rozpacz oraz niewypowiedziana w słowach tęsknota. Bo zawsze gdy przeżyjemy życie poświęcając się i kochając ponad wszystko innych - pozostawimy po sobie cierpienie tych, którzy zostają tu, gdy nam gaśnie światło, danego nam życia. Nie my decydujemy kiedy, i nigdy nie znamy dnia ani godziny jej nadejścia. Śmierć jest największą tajemnicą, bo nie wiadomo kiedy przyjdzie, i czy czeka na nas po ziemskim życiu, życie wieczne.

Ból po stracie bliskiej nam osobie zawsze jest ogromny. Nigdy nie jesteśmy gotowi na śmierć kogoś dla nas ważnego. Nigdy też nie potrafimy pogodzić się z kresem życia tych, którzy odchodzą, a bez których naszej egzystencji sobie nie wyobrażamy. Jak się podnieść i nauczyć się żyć bez najbliższej nam osoby? 

Każdy komu przyszło się zmierzyć z samotnością, tęsknotą oraz rozpaczą po śmierci kogoś bliskiego, zadaje sobie takie i wiele innych pytań, na które nigdy nikt nie potrafił udzielić sensownej odpowiedzi. Przecież gdybyśmy odpowiedź znaleźli i wiedzieli też, że to nie koniec, że spotkamy się gdzieś na Drugim Świecie, łatwiej byłoby żyć tu na ziemi, na to spotkanie oczekiwać... Tej pewności, że spotkamy bliskich po śmierci nie ma chyba nikt. Pozostaje wiara, że tak właśnie będzie i najprawdopodobniej to ona pozwala nam się podnieść z traumy po utracie bliskiej osoby, i iść dalej. Iść do celu. Do końca. Do śmierci.

Nasza pamięć o bliskich, których nie ma już z nami, najsilniejsza jest w pierwszych dniach listopada. I jest tak każdego roku. Jednak, jeżeli kogoś kochaliśmy szczerze i w pełni, nie potrzebujemy świąt, aby pamięć żyła w nas bardziej. Często przecież odwiedzamy grób, zapalamy świece, pochylamy się nad mogiłą w zadumie, i nie potrzebujemy specjalnie przygotowywać się do takich dni jak Wszystkich Świętych i Święto Zmarłych.

Jednak te dwa dni mają też swoje znaczenie i większą moc. Tysiące żywych ludzi odwiedza tysiące grobów zmarłych. To ogromna siła ludzkich serc i umysłów, która może mieć w sobie coś nadzwyczajnego. To są na pewno dni, w których nasi bliscy, którzy odeszli są bliżej nas niż się nam wydaje... Warto więc na dłużej pozostać w zadumie przy grobach, wrócić głębiej pamięcią do tych dobrych wspomnień z tymi, którzy duchowo ciągle są obok.

Zapalając świecę, warto też uzmysłowić sobie jak kruche jest nasze życie. W jednej sekundzie ten wyjątkowy płomień może przecież zgasnąć, tak jak w każdej chwili może przestać bić nasze serce. Nikt z nas nie zna dnia ani godziny. W ułamku sekundy możemy dla naszych bliskich stać się tylko wspomnieniem. Pozostanie tu po nas na ziemi tyle, ile miejsca w sercu i pamięci przeznaczą nam inni…




TOP FAKTY