Zaloguj się | Rejestracja

Niedziela, 26 marca 2017

imieniny: Emanuela, Larysy, Teodora

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
07.11.2014 12:57 | gr. | 1 komentarz

Elbląg: Na straży wyborczych sondaży. Pomiędzy sztuczką, a manipulacją...

W zeszłorocznej kampanii wyborczej przeprowadzono kilka sondaży, których wyniki nijak się miały do rzeczywistości. Najnowszy sondaż telefoniczny przeprowadzony przez Homo Homini przeprowadzony telefonicznie może też nie mieć wiele wspólnego z tym jak elblążanie zachowają się przy urnach. Dlaczego?

fot. materiały prasowe
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

- Wszystko zależy od tego, kto rozgłośni radiowej zlecił przeprowadzenie tego sondażu. To są dość kosztowne badania i dziwić może zainteresowanie tej rozgłośni spoza Elbląga, sytuacją przed wyborami w naszym mieście. - pisze do nas czytelnik. - Warto zwrócić uwagę na to, że sondaż przeprowadzono jedynie na grupie 500 mieszkańców, z którymi kontaktowano się jedynie przy wykorzystaniu telefonów stacjonarnych. Dla mnie osobiście w sondażu zastosowano tzw. sztuczkę socjotechniczną, bo kto dziś korzysta z takiej łączności telefonicznej? Czy przypadkiem nie są to głównie ludzie starsi? Dlaczego w sondażu nie wykorzystano telefonii komórkowych? - zastanawia się elblążanin, który w mailu przesłanym do naszej redakcji twierdzi, że z wykształcenia jest psychologiem.

Na sondaż zwrócił też uwagę Marcin Pszczółkowski, redaktor naczelny portalu Elblag.Net, który napisał: „(…) mamy do czynienia z sondażem pracowni Homo Homini na zlecenie Radia Gdańsk. Sondaż telefoniczny, przeprowadzony na grupie 500 elblążan. Nie znamy metodologii sondażu. Nie wiemy, w jaki sposób konstruowane były pytania. Bo inaczej odpowiada się na pytanie – kogo Pani/Pan poprze w wyborach, a inaczej, gdy podaje się wszystkie nazwiska kandydatów.

W liście nadesłanym do naszej redakcji, czytelnik zwraca uwagę na ten sam problem, który poruszył w swoim felietonie Marcin Pszczółkowski. „Zwrócić należy uwagę, że sondaż przeprowadzony został jeszcze przed ujawnieniem informacji o tym, że obecny Prezydent Elbląga, wywodzący się z Prawa i Sprawiedliwości, nie żyje w związku sakramentalnym. Ta informacja dla wyborców tej partii może mieć ogromne znaczenie. Elektorat PiS w pewnych sprawach nie dopuszcza odstępstw. Gdyby Prezydent Elbląga nie ukrywał tego, że nie ma ślubu kościelnego od samego początku, w zasadzie nie byłoby problemu. Obecnie znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Szczególnie w odniesieniu do tego, że ujawnione zostało także, iż Pan Wilk przystępuje do komunii świętej. Dla katolików, głównie starszych ludzi, czyli tego najwierniejszego, twardego elektoratu PiS, takie zachowania są niedopuszczalne i niewybaczalne. Zresztą sam fakt, że małżeństwo Teresy i Jerzego Wilka to jedynie związek cywilny, dla ludzi starszych jest kompletnie nie do zaakceptowania. Zauważyć należy, że ludzi ci głosują przede wszystkim na takich polityków, dla których wartości katolickie mają duże znaczenie. Gdyby sondaż został przeprowadzony po ujawnieniu tych informacji, oczywiście zakładając, że dotarły one do większości mieszkańców Elbląga, kandydat PiS na Prezydenta Miasta Jerzy Wilk, mógłby liczyć na poparcie ok. 7-10% ankietowanych. Zakładam oczywiście, że w sondażu pytano głównie mieszkańców powyżej 50 roku życia."

Jak zaznacza nasz czytelnik, inaczej do tej sprawy mogą podejść ludzie młodzi, choć niekoniecznie. Nawet dla młodszego pokolenia fakt ukrywania przez Jerzego Wilka tego, że nie ma ślubu kościelnego i przystępowanie do komunii świętej może nie znaleźć usprawiedliwienia ani akceptacji. "Ujawnienie tych informacji w mediach i fatalne próby tłumaczenia Pana Prezydenta, mogą mieć ogromny wpływ na decyzje przy urnach wyborczych. Pokolenie dzisiejszych 20, 30 i 40-latków chce uczciwości i transparentności w polityce. W przypadku Pana Jerzego Wilka, przez pryzmat ujawnionych informacji,  ani o jednym ani o drugim nie ma mowy.” - czytamy w liście nadesłanym na kontakt@elblag24.pl.      

Ponadto Marcin Pszczółkowski z Elblag.Net zwraca uwagę na to, żebadanie telefoniczne, w oparciu o numery telefonów stacjonarnych powoduje, że struktura wiekowa badanych respondentów może zawyżać wynik poparcia dla Jerzego Wilka. Młodzi ludzie zazwyczaj już korzystają tylko z telefonów komórkowych. Nie wiadomo również, w jakich godzinach dnia prowadzony był sondaż. Jeśli do południa, ponownie mamy wskazanie na zawyżenie wyniku kandydata PiS. Telefony mogły odbierać głównie osoby starsze. Ludzie w wieku produkcyjnym byli w pracy.

Podsumowując, sondaż Homo Homini może być mało wiarygodny. W badaniu, w którym wykorzystano telefony stacjonarne aby sprawdzić preferencje wyborcze elblążan, najbardziej stracili kandydaci, na których zagłosują wyborcy do 50 roku życia. Mowa tu o kandydatach niezależnych oraz o polityku Kongresu Nowej Prawicy. W tak przeprowadzonym badaniu najbardziej natomiast zyskali kandydaci PiS i SLD. Zastanawia nas więc, dlaczego przyjęto jedynie taką formę przeprowadzenia sondażu, a nie wykorzystano w nim np. telefonów komórkowych? Dziwne wydaje się też to, że wyniki sondażu ujawniono w okresie, gdy opublikowane zostały istotne fakty z życia kandydata PiS na prezydenta miasta.

Do wyborów pozostało kilka dni. Czy pojawi się jeszcze jakiś sondaż związany z wyborami w Elblągu, przeprowadzony przez ogólnopolską pracownię? Tego nie wiadomo. Jednak gdyby takowy miał powstać, warto by było aby ankieterzy przeprowadzili badania dzwoniąc na telefony komórkowe. W przypadku sondażu przeprowadzonego z uwzględnieniem jedynie telefonów stacjonarnych, poddaje pod wątpliwość jego wynik.

Tymczasem zachęcamy do głosowania w naszej ankiecie związanej z wyborami samorządowymi. Aby oddać głos na swojego kandydata na prezydenta miasta - kliknij TUTAJ. Podobną ankietę prowadzi portal Elblag.Net. Aby zagłosować w konkurencyjnym portalu należy kliknąć TUTAJ.




TOP FAKTY