Zaloguj się | Rejestracja

Niedziela, 30 kwietnia 2017

imieniny: Katarzyny, Mariana, Lilii

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
12.01.2015 23:06 | gr. | 18 komentarzy

Sąd przerwał egzekucję i wstrzymał licytację mieszkania 63-letniego pana Jacka

Licytacja mieszkania pana Jacka, który jakiś czas temu przekazał swojemu synowi aktem darowizny nieruchomość, została wstrzymana. Sąd stwierdził, że wierzyciel nie wskazał poprawnego adresu do doręczeń głównemu zainteresowanemu (synowi pana Jacka) i licytację bezterminowo wstrzymał.

fot. kadr z filmu

Materiał wideo:

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

O sprawie pana Jacka, którego syn był żyrnatem kredytu w SKOK, a który to kredyt miał nie być spłacony, pisaliśmy jakiś czas temu. Egzekucją komorniczą zajmowała się kancelaria z Elbląga. Komornik Dariusz Staniucha wyznaczył licytację nieruchomości, jedynego dachu nad głową pana Jacka, na dzień 12 stycznia 2015 roku. Dziś z Sądu nadeszły dobre wieści dla schorowanego, 63-letniego mężczyzny. Sędzia prowadząca licytację bezterminowo ją wstrzymała, uznając, że wierzyciel nie wskazał prawidłowego adresu do doręczeń korespondencji kierowanej do głównego zainteresowanego, syna pana Jacka. Adres wskazany przez wierzyciela nie był aktualny. Mężczyzna bowiem od kilku lat przebywa poza granicami Polski. Sędzia zobowiązała wierzyciela aby wskazał prawidłowy adres do doręczeń, aby komornik mógł skutecznie dostarczyć korespondencję do żyranta kredytu, którego nieruchomość ma być poddana licytacji.

Przypomnijmy: Pan Jacek ma 63 lata. Całe życie ciężko pracował. Kilkadziesiąt lat temu zakupił od GAM-u mieszkanie, w którym zrobił kapitalny remont. To nieruchomość w starym budownictwie, po byłym hotelu garnizonowym, która ma 53 metry kwadratowe i od 20 lat nie przeszła większego remontu. To też jedyny dach nad głową jaki posiada główny bohater artykułu.

Podarował mieszkanie synowi, dziś czeka go utrata dachu nad głową

W 2007 roku, gdy żyła jeszcze żona pana Jacka, małżeństwo wspólnie postanowiło przepisać na syna mieszkanie i sporządzono tzw. akt darowizny z wieczystą służebnością co oznacza, że małżeństwo pozostawiło sobie furtkę - prawo do pełnego korzystania z mieszkania do końca ich życia. Gdy sporządzano akt notarialny wiadomo było, że żona pana Jacka jest ciężko chora. Kobieta zmagała się z rakiem kości. Małżonkowie nie posiadali jednak wiedzy, że ich syn w 2003 roku był żyrantem i poręczył spłatę kredytu w wysokości 20 tysięcy złotych swojemu koledze. Kredyt według SKOK nie został spłacony, a schorowany pan Jacek może zostać pozbawiony dachu nad głową…

Z kwoty 20 tysięcy kredytu w 2003 roku dziś należność wraz z odsetkami i kosztami urosła do 84.000 zł. Syn pana Jacka wyjechał poza granice kraju ładnych parę lat temu i tak naprawdę kompletnie nie zależy mu aby problem rozwiązać i pomóc ojcu. Sam pan Jacek przyznaje w rozmowie z nami z żalem i łzami w oczach, że nie rozumie dlaczego tak do tej sprawy podchodzi jego syn.

Główny kredytobiorca nawiązał z nami kontakt po naszej pierwszej publikacji. Z licznych dokumentów, które nam dostarczył wynika, że kredyt w całości został spłacony już w 2008 roku. Od kilku lat mężczyzna zmaga się z anulowaniem prawomocnego nakazu zapłaty, który zapadł przed starogardzkim sądem na wniosek firmy Asekuracja Sp. z o.o., która działała na rzecz i w imieniu SKOK z Sopotu. Niestety póki co wszystkie działania kredytobiorcy są bezskuteczne.

Według naszych ustaleń sprawa może mieć tzw. drugie dno i cała egzekucja może być bezzasadna. Wszystkie szczegóły będziemy próbowali wyjaśniać w centrali SKOK w Sopocie. Prezesem Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo Kredytowej jest katolicki ksiądz, dlatego sprawa według nas jest wyjątkowo bulwersująca. Gdyby egzekucja doszła do skutku i mieszkanie zostałoby zlicytowane, mogłoby się okazać, że za jeden kredyt, zapłacono podwójnie.

Na szczęście sędzia z Elbląga wstrzymała proces egzekucji i bezterminowo oddaliła licytację mieszkania, a to daje nadzieję panu Jackowi, że będzie miał gdzie mieszkać. Ta decyzja daje też czas na wyjaśnienie wątpliwych kwestii związanych z całą egzekucją. Nie można wykluczyć, że Asekuracja sp. z o.o., działająca na rzecz SKOK, wprowadziła w błąd kancelarię komorniczą z Elbląga.

Do sprawy będziemy wracać.

Więcej w tej sprawie pisaliśmy TUTAJ.

Chcesz zgłosić nam sprawę, problem z którym sobie nie radzisz? Napisz!
reporter@elblag24.pl lub reporter@supermiasto24.tv




TOP FAKTY