Zaloguj się | Rejestracja

Czwartek, 23 marca 2017

imieniny: Oktawiana, Pelagii, Zbisława

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
30.12.2016 07:10 | rd. | 8 komentarzy

EKO złożyło do prokuratury zawiadomienie w sprawie nieprawidłowości w EPEC

Aktualna władza wydaje się trwać w radosnym nieustannym zaśpiewie: „Nic się nie stało, elblążanie nic się nie stało…”? A jednak stało się! Jest zawiadomienie do Prokuratury Krajowej złożone przez Elbląski Komitet Obywatelski w sprawie nieprawidłowości w EPEC. Według naszych informacji odpowiednie pismo zostało skierowane do organów ścigania jeszcze w listopadzie br.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

To bardzo dobra informacja, ponieważ w spółce EPEC zaistniało tak wiele nieprawidłowości, że dawno powinien sprawą zająć się prokurator. Tymczasem, co dziwi niezmiernie, do takich działań nie kwapi się ani organ właścicielski spółki, czyli prezydent miasta Witold Wróblewski, ani Krzysztof Krasowski – nowy prezes EPEC.

„Nic się nie stało, elblążanie nic się nie stało…” można parafrazować przyśpiewkę kibiców piłkarskich, kiedy polska reprezentacja przegrywała swoje mecze. Tu tymczasem przegrywa na razie 130 tysięcy elblążan, choć z tej grupy można wykluczyć kilkanaście osób, które czerpały pełnymi garściami z finansowego kotła EPEC. Elblążanie przegrywają, bo przez „układ polityczno-biznesowy” będą musieli teraz zapłacić za – jak mówił radny Ryszard Klim epecowskie Bizancjum, rozpasanie lokalnych polityków i symbiozę z pieniędzmi wypracowywanymi przez elbląską spółkę ciepłowniczą.

„Polityczna solidarność w obronie łamania prawa czyni z Elbląga miejsce paranoiczne, powstał bowiem wielopartyjny kartel złożony z parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej i PiS-u, chroniący zarząd komunalnej spółki ciepłowniczej, która w majestacie prawa bez skrupułów łupi portfele elbląskich rodzin. Za ciepło elblążanie płaca prawie połowę więcej niż w porównywalnym wielkością Tczewie. Tajemnicą poliszynela jest, że znacząca część ceny ciepła w Elblągu wynika z niegospodarności, inwestycji z naruszeniem prawa i bizantyjskiego sposobu prowadzenia spraw spółki. Dramat Elbląga polega na tym, że w odróżnieniu od Warszawy, gdzie w aferę reprywatyzacyjną zmieszani są prominentni działacze PO, w Elblągu natomiast za aferą ciepłowniczą EPEC-u stoją lokalni działacze SLD, PO i PiS-u. Ten nieformalny kartel od wielu lat obsadzał zarządy i rady nadzorcze spółek komunalnych w Elblągu” – pisał Stefan Rembelski, i miał rację.

O tym więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/eko-zamierza-zlozyc-obywatelskie-zawiadomienie-do-prokuratury-w-sprawie-nieprawidlowosci-w-epec/

„Dnia 15 listopada w siedzibie EKO przy ulicy Robotniczej 24, będziemy zbierać podpisy pod tym dokumentem, aby każdy elblążanin który czuje się pokrzywdzony przez elbląski kartel partyjny mógł złożyć swój podpis” – zapowiadał Stefan Rembelski.

Z zadowoleniem przyjmujemy więc fakt, że odpowiednie zawiadomienie zostało do Prokuratury Krajowej skierowane. W tak ważnej dla wszystkich elblążan sprawie trzeba powiedzieć „B”, jeśli wcześniej powiedziało się już „A”.

Zwłaszcza, że sytuacja wcale nie jest błaha, którą można zamieść pod dywan. Ponieważ drenaż EPEC przez polityczną kastę oraz lekceważenie poważnych problemów doprowadziło nas -elblążan na skraj przepaści i bardzo poważnego kryzysu ciepłowniczego w mieście, który w najlepszym wypadku odbije się podwyżkami cen ciepła dla elblążan. W najgorszym –zimnymi kaloryferami już za trzy lata.

Zamiast od lat pracować nad znalezieniem alternatywy dla jedynego dostawcy ciepła, czyli Energi, u nas trwał w najlepsze „karnawał zarządu EPEC z kolejnymi politycznymi decydentami miasta” na zasadzie „po nas choćby potop…” Za co więc brali pieniądze kolejni polityczni władcy miasta i zarząd EPEC, skoro teraz postawili nas przed taką krytyczną sytuacją?

Długoletnie zaniedbania wszystkich poprzednich władz miasta i bezradność obecnej, skutkują tym, że właściwie jako miasto nie mamy żadnego wyjścia. Musimy negocjować z Energą podpisanie długoterminowej umowy na dostarczanie ciepła. Korzystnej na pewno dla Energi, a dla nas?

Nie mamy żadnej karty przetargowej, żadnej pozycji negocjacyjnej. Jesteśmy, jak mówił wielokrotnie radny Ryszard Klim „ciepłowniczo rozbrojeni”. Dzięki naszemu, „elbląskiemu politycznemu układowi”.

Pozostaje więc zadać pytanie, co przez tyle lat robił poprzedni zarząd elbląskiej ciepłowniczej spółki, który najwyraźniej bagatelizował tak ważną, strategiczną sprawę dla elblążan? Zamiast poważnie planować budowę miejskiego źródła ciepła, za przyzwoleniem każdej władzy i z pożytkiem dla niej wydawał beztrosko środki publiczne na rozmaite, całkowicie zbędne cele.

O tym pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/finanse-epec-bez-jakiekolwiek-kontroli-tak-od-lat-tworzylo-sie-w-spolce-bizancjum-dla-swoich/

O tym, że szykuje się problem z dostarczaniem ciepła przez Energę dla miasta, wiadomo było przynajmniej od kilku lat. Mówił o tym wielokrotnie i głośno radny Klim. Żaden z decydentów nie tylko nic z tym nie zrobił, a wręcz przeciwnie sądownie „ zamknięto usta ‘’ radnemu Klimowi, by nie mógł mówić o tej sprawie! Elblążan dotychczas przerażała skuteczność „elbląskiego układu polityczno -biznesowego”, jak mawia radny Ryszard Klim.

Teraz, miejmy nadzieję, że te wszystkie sprawy wyjaśnią obecnie już nowi prokuratorzy.

Więcej informacji w tej sprawie w:

 




TOP FAKTY