Zaloguj się | Rejestracja

środa, 29 marca 2017

imieniny: Wiktoryna, Helmuta, Ostapa

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
02.03.2017 13:20 | as. | 3 komentarze

Bez zmian. Kobieta z trójką dzieci nadal mieszka w ruderze przy ul. Traugutta. Miasto proponuje hotelowiec

- Boję się. Budynek jest po pożarze. Praktycznie co wieczór odbywają się tu spotkania młodzieży. Piją alkohol, palą marihuanę. Nie mam jednak gdzie pójść – mówi nam pani Kamila.

fot.Dawid Araszewski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

O tej sprawie pisaliśmy już kilkukrotnie. Samotna kobieta, z trójką chorych dzieci, walczy o lepsze, godziwe warunki mieszkaniowe. Nie chce się zgodzić na warunki oferowane przez miasto, ponieważ jej zdaniem, nie są lepsze niż to, co obecnie ma. Mieszka w budynku przy ul. Traugutta, który miasto planuje wyburzyć. Pozostali lokatorzy już opuścili swoje mieszkania. Ona została.

- Najpierw muszę uchylić wyrok eksmisyjny. Ponieważ został on wydany na lokal nr 5. Ja natomiast od 10 lat za wiedzą i zgodą ZBK zamieszkuję w lokalu nr 6 – mówi nam pani Kamila. – Zarząd Budynków Komunalnych w Elblągu nie ma obecnie dla mnie żadnej innej propozycji niż przeprowadzka do hotelowca przy ul. Zw. Jaszczurczego. Jednak obawiam się, że jeśli tam się przeniosę, nie będę już miała szansy na normalne mieszkanie dla mnie i dzieci. Oni mi mówią, że mam tam wejść, pomieszkać 5 lat w hotelowcu i może wtedy coś innego dostanę. Ja w to nie wierzę.

Kilka tygodni temu w tym budynku doszło do pożaru. Cudem nie było ofiar. Pani Kamila zdążyła wyprowadzić z mieszkania dzieci. Wówczas, obecni na miejscu urzędnicy i dyrektor ZBK obiecali kobiecie pomoc. Jak się jednak okazuje, jedyną opcją była przeprowadzka do hotelowca. Tam zaś kobieta z trójką dzieci zamieszkać nie chce.

IMG_6372

Kobieta twierdzi, że nikt nie zaproponował jej zaraz po pożarze skorzystania, chociaż na jedną dobę – do czasu przywrócenia wszystkich mediów  z mieszkania interwencyjnego w hotelowcu przy ul. Związku Jaszczurczego.

- Takiej propozycji nie dostałam od nikogo z Urzędu Miejskiego w Elblągu. Nie mam wyjścia, boję się, ale muszę wrócić do tego mieszkania – mówi nam kobieta. – Powiedziano mi, że mam czekać na spotkanie i decyzję dyrektora ZBK. Do tego zaś momentu nie mam się gdzie podziać z dziećmi.

Te zarzuty jednak odpiera Łukasz Mierzejewski z biura prasowego prezydenta miasta.

- Nasza propozycja dla tej rodziny jest cały czas aktualna. Mogą wprowadzić się na pewien czas do mieszkania przy ul. Związku Jaszczurczego. Innej wolnej lokalizacji obecnie miasto po prostu nie posiada. Nie mamy innej propozycji dla tej pani – mówi Mierzejewski. – Kobieta jednak odmawia.

O tym wydarzeniu pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/palil-sie-budynek-przy-ul-traugutta-44-tam-mieszka-kobieta-z-trojka-dzieci/

Podczas naszego pobytu w tym mieszkaniu Pani Kamila wspominała kilkukrotnie, że boi się o bezpieczeństwo swoje i dzieci. W mieszkaniu jest zimno, wilgoć, wszędzie grzyb. Woda potrafi zamarznąć. Kobieta nie nadąża już z praniem ubrań. Część musiała wyrzucić. Lokal ogrzewa piecem, który nie jest sprawny.

– W marcu 2016 r. moje dzieci zatruły się czadem i trafiły do szpitala. Jednak ZBK nie chce tu dokonać żadnych napraw, ponieważ lokal przeznaczony jest do rozbiórki – mówi pani Kamila. – Grzyb jest wszędzie. Nie mam ciepłej wody. Dogrzewamy się gazem. Dzieci w dzień siedzą pod kołdrami. Najgorzej, że szczury przedostają się już dziurami do mieszkania. Musieliśmy wziąć kota.

Urząd Miejski w Elblągu zaproponował kobiecie dwa inne lokale. Jednak jak mówi Pani Kamila, oba mieszkania nie były w lepszym stanie technicznym, a ZBK nie zdecydował się na ich remont. Kobieta odrzuciła również możliwość zamieszkania w „hotelowcu” przy ul. Zw. Jaszczurczego.

- Tam mieszkają samotne matki z dziećmi z interwencji. Odwiedzają ich czasem mężowie i są straszne awantury, przyjeżdża policja. Chcę tego oszczędzić swoim dzieciom, już swoje przeżyły z moim byłym mężem sadystą – wyjaśnia pani Kamila.

Mieszkanie odwiedziła również komisja ZBK, która stwierdziła iż warunki lokalowe…nie są złe i można tu mieszkać.

Jak mieszka Pani Kamila i czy faktycznie warunki lokalowe „nie są złe”? O tym więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/tak-mieszkaja-ludzie-w-elblagu-zycie-w-ruderze-w-chlodzie-wilgoci-i-ze-szczurami/

Więcej informacji w tej sprawie w:

 




TOP FAKTY