Zaloguj się | Rejestracja

środa, 29 marca 2017

imieniny: Wiktoryna, Helmuta, Ostapa

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
13.03.2017 17:35 | as. | 3 komentarze

Scenariusz jak w filmie „Oszukać przeznaczenie”. Kobietę zabiła lawetą jadąca…jej na pomoc

Czy ta śmierć była kobiecie pisana? To okrutne stwierdzenie, ale w tym wypadku trudno nie mieć innych odczuć. Kierująca samochodem, mimo koszmarnego wypadku drogowego wyszła z auta o własnych siłach. Wkrótce jednak wpadła wprost pod lawetę, która jechała jej na pomoc.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Powracamy do tematu koszmarnego wypadku, do jakiego doszło w nocy na trasie Braniewo-Elbląg.

- Około godziny pierwszej w nocy z soboty na niedzielę doszło do tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 22 w kierunku Braniewa – poinformował TVN24 podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

34-letnia kobieta, która jechała osobowym samochodem marki Suzuki w stronę Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie), najprawdopodobniej straciła panowanie nad pojazdem. Najpierw zjechała na prawe pobocze i odbiła się od barierek. W końcu wjechała do przydrożnego rowu.

Samochód kilkukrotnie koziołkował i w końcu zatrzymał się na dachu 15 metrów od skraju drogi. Poszkodowanej udało się samodzielnie wydostać z auta.

Wyszła na ulicę i - jak podejrzewają policjanci - zaczęła iść w kierunku oświetlonej części drogi (w miejscu wypadku nie było latarni).

– Prawdopodobnie była w szoku – przypuszcza podinsp. Nowacki.

Kobieta przeszła kilka metrów i wtedy uderzyła ją laweta, która jechała wyciągnąć auto z rowu. 34-latka zmarła na miejscu.

Kierujący 26-latek był trzeźwy – stwierdzili policjanci, którzy przybyli na miejsce. Młody mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że nie widział kobiety. –

Sytuacja jak z filmu "Oszukać przeznaczenie" – dodaje Nowacki.

Źródło: tvn24.pl




TOP FAKTY