Zaloguj się | Rejestracja

Niedziela, 25 czerwca 2017

imieniny: Łucji, Wilhelma, Albrechta

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
05.04.2017 22:01 | RS. | 0 komentarzy

Elbląski bloger, ośmieszający Misiewicza, może mieć poważne problemy ze strony MON

Minister Antoni Macierewicz słowa dotrzymał. Wytoczył działania skierowane przeciwko tym osobom, które posługując się dezinformacją próbowały zdyskredytować osobę rzecznika MON, Bartłomieja Misiewicza i samego resortu obrony. Sprawą zajmuje się Prokuratura Krajowa. To zaś oznacza, że elbląski bloger – twórca fałszywego „newsa” o przyjeździe Misiewicza do elbląskiego McDonaldsa może mieć poważne problemy.

fot. facebook.com
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Wirtualna Polska informuje, że sprawę „fałszywych informacji”, dyskredytujących osobę rzecznika MON, Bartłomieja Misiewicza prowadzić ma Żandarmeria Wojskowa oraz Prokuratura Krajowa.

Wirtualna pisze więcej tu: http://wiadomosci.wp.pl/kto-stalkowal-bartlomieja-misiewicza-po-zawiadomieniu-antoniego-macierewicza-prokuratura-bada-sprawe-6108368455735425a

Jak czytamy w portalu: „(…) Po przesłaniu dokumentów do Prokuratury Krajowej, sprawa została skierowana do Prokuratury Okręgowej w Warszawie (…). Sprawę zarejestrowano 13 marca. Śledczy są w trakcie postępowania sprawdzającego, podczas którego analizują, czy w ogóle zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. Na podjęcie śledztwa lub odrzucenie go mają 30 dni od wpłynięcia zawiadomienia. W dodatku zaostrzyli możliwą karę w stosunku do tego, co proponowało MON. Śledczy oparli się na art. 190a, który dotyczy „uporczywego nękania – stalkingu”. Skupiają się na paragrafie 2, który mówi o podszywaniu się pod drugą osobę w celu wyrządzenia jej szkody. Gdyby prowadzili śledztwo w kierunku art. 227, skazanemu groziłby rok więzienia, teraz to nawet trzy lata (…). Misiewicz stał się też jednym z bohaterów hitowego serialu satyrycznego „Ucho Prezesa”. Teraz śmieszkom mina zrzędnie”.

O tym, że jednak taki proceder manipulacji informacjami i dyskredytowanie Bartłomieja Misiewicza, resort obrony potraktuje poważnie, informowaliśmy już wcześniej w tym artykule: http://fakty.elblag.pl/bloger-z-elblaga-moze-miec-problemy-minister-macierewicz-zapowiada-dzialania-prokuratury/

Pisaliśmy wówczas, że: „Te działania prokuratury, sądu oraz służb specjalnych mogą również dotyczyć elbląskiego blogera, który na swoje stronie jako pierwszy opublikował nie tylko niesprawdzoną oraz nie popartą żadnymi dowodami informację, a jak się potem okazało,  sam spreparował „fałszywkę”,  która miała dowodzić, że jakoby 11 kwietnia 2016 r. wieczorem w Elblągu samochód rządowy, którym miał przemieszczać się podobno Misiewicz, jechał na sygnale do restauracji McDonalds”.

O tym pisaliśmy więcej tuhttp://fakty.elblag.pl/analiza-nagonka-na-ministra-antoniego-macierewicza-trwa-w-najlepsze/

Warto dodać, że również aktualne działania elbląskiego blogera wskazują, że odpowiedzialny jest też on za tworzenie fałszywych kont i tożsamości na portalach społecznościowych, typu facebook, na których od kilku lat tworzy na zamówienie oszczercze,  fałszywe treści pomawiając i obrażając  elblążan.

Więcej o tym człowieku tu: http://fakty.elblag.pl/kim-jest-sebastian-bona-kuchejda-material-nadeslany/

To elbląski bloger stoi również za nagraniem filmu na którym widać jadący na sygnale samochód, w którym jak sugeruje autor miał być Bartłomiej Misiewicz. Taką informację następnie, za elbląskim blogiem, przekopiowały największe tytuły prasowe w kraju, rozsiewając pomówienie w całym kraju.

Na całą sprawę jednak należy spojrzeć w nieco szerszym kontekście. Najpierw, w grudniu 2016 r. do Elbląga przyjeżdża Zbigniew Stonoga, zresztą dwukrotnie. W kontekście „robienia porządku” z elbląskim wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania, które zdaniem Stonogi działały skandalicznie w stosunku do sprawcy pobitego chłopca.  Znany w Polsce skandalista i uzurpator -polityk spotyka się ze znanym w Elblągu blogerem, wielokrotnie karanym przez sądy wyrokami za pisanie kłamstw na swoim portalu. Obaj panowie dają się poznać elblążanom, jako zażyli  i świetnie rozumiejący się partnerzy, którzy wspólnie prowadzą akcję „robienia porządku” w  naszym mieście. Razem wysuwają żądania usunięcia ze stanowiska szefa elbląskiej Prokuratury Rejonowej, a od Komendanta Policji w Elblągu domagają się jedynie przeprosin.

O tej znajomości pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/komentarz-co-laczy-panow-sebastiana-bona-kuchejda-i-zbigniewa-stonoge/

Być może właśnie efektem tego spotkania w Elblągu jest również „odgrzanie tematu” z przejazdem, „na sygnale” samochodu przez Elbląg, aby ktoś siedzący w środku mógł kupić sobie szybko hamburgera. Taka publikacja pojawia się…w styczniu 2017 r.

Co ciekawe, afera elbląska z Misiewiczem, bo to na niego wskazuje bloger w swojej publikacji, wybucha zaraz po zalewie informacji w mediach głównego nurtu o „szaleństwach” Misiewicza w jednej z białostockich dyskotek. Symptomatyczne jest to, że po swojej wizycie w Elblągu, Stonoga dość  w krótkim czasie jedzie  do…Białegostoku. Później już sam kręci materiał filmowy z niejakim „Patrykiem”, któremu Misiewicz, podczas zabawy w białostockiej dyskotece, miał podobno obiecywać karierę w resorcie obrony. Jakby nie patrzeć dość ciekawy zbieg okoliczności, że zaraz po spotkaniu w Elblągu zarówno Stonoga, jak i elbląski bloger prawie równocześnie używają swoich mediów, aby dyskredytować Bartłomieja Misiewicza.

Bloger z Elbląga wskazywał bowiem w swojej publikacji, że w samochodzie jadącym na sygnale po hamburgera miał siedzieć właśnie Misiewicz. Jako świadków swojego źródła podaje…byłego pracownika restauracji i jakiegoś wysokiego oficera Wojska Polskiego. Co ciekawe, główne media ogólnopolskie, liberalne, sympatyzujące z opozycją, właściwie bez żadnej refleksji czy sprawdzenia źródła informacji publikują to „elbląskie kłamstwo” na swoich łamach. Wkrótce również elbląski bloger dezinformuje na temat wizyty Misiewicza w jednostce wojskowej w Braniewie. Ciekawie więc skonstruowany, zaplanowany atak na rzecznika MON w wykonaniu Zbigniewa Stonogi i elbląskiego blogera. Obaj dają niejako okazję głównym mediom w Polsce do opierania swoich informacji na tych niesprawdzonych źródłach.

Manipulację tymi faktami pokazaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/71540/

Warte zastanowienia zaś jest to, jaka była rola Zbigniewa Stonogi w publikacji tego kłamstwa na elbląskim blogu. W kontekście tego, że za chwilę biznesmen wykorzystał sprawę z Białegostoku, publikując film z Patrykiem, który też miał zdyskredytować nie tylko Bartłomieja Misiewicza, ale również całe Ministerstwo Obrony Narodowej.

O tym pisaliśmy tu http://fakty.elblag.pl/analiza-nagonka-na-ministra-antoniego-macierewicza-trwa-w-najlepsze/ – warto również zapoznać się z programem „Idź pod prąd”, gdzie publicyści wskazują na jawne manipulacje faktami w tzw. „aferze Misiewicza” i delikatnie sugerują, jakie siły mogą za tym stać. Jakim siłom zależy na dyskredytacji i osłabieniu polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej?

Czy można się więc dziwić ministrowi Macierewiczowi, że widząc jak nieporadny jest cywilny wymiar sprawiedliwości wobec Zbigniewa Stonogi, kieruje sprawę do wojskowych organów ścigania i Prokuratury Krajowej? Wystarczy spojrzeć na Stonogę, który unikając odpowiedzialności karnej, kpiąc z sądu, prokuratury, policji, popijając drinka na tarasie hotelu w Monaco komentuje całą sytuację. Albo niezwykle łaskawe wręcz podejście do wielokrotnie karanego wyrokami sądowymi blogera z Elbląga, który zamiast wylądować tam, gdzie jego miejsce, czyli w więzieniu, karę pozbawienia wolności, w recydywie, dzięki szczególnej życzliwości elbląskiego sądu będzie  spokojnie odsiadywał wyrok  u „zaprzyjaźnionej” Pani Dyrektor elbląskiego Domy Dziecka.

O tym pisaliśmy więcej tuhttp://fakty.elblag.pl/komentarz-cud-na-elblaskiej-sali-sadowej-sebastian-k-ma-odsiedziec-wyrok-wiezienia-w-domu-dziecka/

W tym kontekście można zrozumieć decyzję ministra Macierewicza, który pełnym zaufaniem darzy jedynie organy ścigania podległe MON.

Być może chodzi tu już o coś więcej niż tylko o kpienie  z rzekomo rozkapryszonego Bartłomieja Misiewicza? Może w grę wchodzą już sprawy związane z obronnością naszego kraju? Rodzi się  pytanie: kto to więc obu Panom zlecił takie działania? Czego tak bardzo boi się Stonoga, że ucieka z Polski, bo sugeruje,  że z więzienia może już nie wyjść żywy?




TOP FAKTY