Zaloguj się | Rejestracja

Niedziela, 25 czerwca 2017

imieniny: Łucji, Wilhelma, Albrechta

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
07.04.2017 13:45 | rd. | 1 komentarz

Czy bloger dokonał zmiany rzecznika MON ?

Niegdyś oszust, kłamca, złodziej, pomawiacz, zaś dziś strażnik prawa, praworządności i bezpieczeństwa. Choć nigdy nie sądziliśmy, że tak się stanie, tak się jednak stało! Popularny elbląski bloger zmienił swoje postępowanie i teraz chce stać „po stronie prawa, porządku i bezpieczeństwa”.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Wszyscy wiedzą, o kogo chodzi, ale jednak umownie operujmy określeniem „elbląski bloger”. Tym razem chcemy dostrzec pozytywny aspekt, który obserwujemy w karierze tego notorycznego kłamcy, oszusta i pomawiacza innych osób w środkach masowego przekazu. Otóż nasz „bloger” od niedawna, być może pod wpływem innego „anioła stróża sprawiedliwości” stał się człowiekiem miłującym prawo i sprawiedliwość. Jak to możliwe?

Pamiętacie skandaliczną sytuację z pobiciem 11-latka w Elblągu? Przecież to nasz lokalny bloger wziął na siebie ciężar udowodnienia winy sprawcy. Wyprzedził policję i zdobył filmik z monitoringu, na którym widać było moment pobicia chłopca. Na pomoc ściągnął również Zbigniewa Stonogę. Obaj postanowili zrobić przy tej okazji porządek w samym Elblągu. Niczym „dwóch wspaniałych” z filmu „W samo południe” zażądali dymisji szefa elbląskiej Prokuratury. Rektora EUH-E zapowiadali, że wywiozą na taczkach, tylko od Komendanta Policji w Elblągu zażyczyli sobie jedynie przeprosin. Doprawdy, w swym działaniu potrafią być jednak też wspaniałomyślni.

Po sukcesie w Elblągu, nasz lokalny bloger uznał, że Elbląg to dla niego za mało. Postanowił również oczyścić nasz rząd z brudu i nieprawości. Jak postanowił, tak też zrobił! Zaczął tropić butnego Bartłomieja Misiewicza, ówczesnego rzecznika MON. Bloger będąc dobrze poinformowanym, jak sam twierdzi, przez wysokiego oficera Wojska Polskiego, tak się zaciął, że z okna swojego mieszkania, już po zmroku, wytropił i nagrał przejazd Misiewicza samochodem na sygnale do elbląskiego McDonalda. Bloger wiedząc, że Misiewicz jest tak wielkim miłośnikiem kanapek tej restauracji, że nie będzie zważać na ruch uliczny i przepisy drogowe po prostu musi zajechać do McDonalda, by nasycić swój „misi apetyt”. Po upływie roku potwierdzili to elbląskiemu blogerowi jak najbardziej wiarygodni świadkowie, czyli były, anonimowy pracownik McDonalda oraz, a jakże, wcale nie anonimowy, jeszcze aktualny wysoki oficer Wojska Polskiego. Nasz bloger tak się zaciął w tropieniu Misiewicza, że razem ze Stonogą poszli dalej i wyśledzili również jego ekscesy w Białymstoku. Ba, dotarli do świadka tych wydarzeń - uroczego Patryczka, który łamiącym się głosem wyznał do kamery, że Misiewicz proponował mu pracę za seks w resorcie obrony.

Czy bloger  z Elbląga, dzięki swoim akcjom i fejk new’s, w świetle jupiterów przy ogromnej uwadze ogólnopolskich mediów i nieustannym aplauzie polityków opozycji spowodował, że wczoraj Szef MON  zwolnił  Bartłomieja Misiewicza. Cóż za ofiarność! Cóż za skuteczność! Tylko pogratulować!

Trzeba docenić też starania elbląskiego blogera, który poświęcając swój czas, środki i życie rodzinne, w tropieniu wszelkich przejawów niesprawiedliwości, jak też troski o bezpieczeństwo Elbląga i bałtyckiej strefy nadgranicznej. Do tego służy mu specjalna broń, dron, którym często patroluje niebo nie tylko nad naszym miastem, ale również uważnie bada to, co dzieje się na Mierzei Wiślanej i na Morzu Bałtyckim.

Pewnie dzięki takim właśnie działaniom dostrzegł, że na wody Bałtyku wpłynęły potężne, rosyjskie okręty podwodne. Oczywiście bloger na swoim blogu o tym wszystkich poinformował. Być może nawet skonsultował to odkrycie z dr Michałem Glockiem, specjalistą social media w Urzędzie Miejskim oraz wybitnym znawcą floty rosyjskiej. Gdyby tak było, być może Panowie mogliby razem dojść zapewne do ciekawych i twórczych wniosków. Czekamy więc na ciąg dalszy…

W tym zatroskaniu i strzeżeniu bezpieczeństwa poświęcił nawet swój czas przeznaczony na odbycie wyroku sądowego, który powinien „odsiedzieć” w Domu Dziecka. Jednak rozumiemy, „służba nie drużba”, i jak „mus to mus”. Bezpieczeństwo i porządek publiczny ponad wszystko.

Zwłaszcza, że elbląski bloger już nie tylko chce strzec porządku w Elblągu, Polsce, ale również na Wschodniej Flance NATO. Dlatego zapowiada częste patrole dronowe nad Mierzeją Wiślaną, w końcu tam przebiega granica z Rosją. Wiele wskazuje na to, że elbląski bloger nie tylko chce dokonywać zmian kadrowych w MON, chce również pomóc resortowi Obrony Narodowej w patrolowaniu naszych wschodnich granic? Ot, taka nasza, elbląska obrona terytorialna.

W końcu kto jak kto, ale nasz elbląski bloger ma świetne predyspozycje do tropienia, podglądania, nagrywania wszystkich osób oraz zdarzeń i tworzenia z nich podejrzanych. Ma w tym wieloletnie doświadczenia.

Zapewne czytając ten tekst, będziecie Państwo zachodzić w głowę, kto wspiera i informuje elbląskiego blogera. Kim jest ten wysokiej rangi oficer Wojska Polskiego, który przekazał mu arcyważną informację o „pociągu” Misiewicza do…hamburgerów z McDonalda, czy też o upodobaniu do „kręcenia czołgami bączków” w Braniewie, ……. no i przede wszystkim o trasie Jego wojaży po Polsce?

My to wiemy od samego blogera, kto Nim jest, jednak tego jeszcze teraz nie odkryjemy!

By poznać tę odpowiedź, być może ogłosimy konkurs z cennymi nagrodami ? Co Państwo na to?




TOP FAKTY