Zaloguj się | Rejestracja

Poniedziałek, 24 kwietnia 2017

imieniny: Aleksandra, Horacego, Grzegorza

Pilne!
  • Najtańsze teksty sponsorowane w gazecie elblag24.pl. Zadzwoń już TERAZ! Tel: 668-869-872
19.04.2017 08:40 | as. | 1 komentarz

Felieton. „Myki i wymyki” w elbląskim sądzie przynoszą kolejne rezultaty Sebastianowi B.K.

To już kolejny raz, gdy znany elbląski bloger zakpił ze wszystkich i ponownie wywinął się elbląskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Jeżeli wielu elblążan do tej pory zastanawiało się, czy Sebastian K. znajdzie się w końcu za kratami, to można już śmiało odpowiedzieć: nie, dopóki będzie o tym decydował elbląski sąd. Jak się robi takie „myki i wymyki” prawne?  O tym w naszym felietonie.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Już miał iść do więzienia. Sąd zdecydował o jego odsiadce za popełnione przestępstwo w recydywie. W wielu elbląskich domach zapanowała radość, jednakże przedwcześnie. Bo jak historia kolejnych wyroków uczy nas, Sebastian B. K. wywijał się spod oręża Temidy niejeden już raz.

Jak to więc jest możliwe, że teraz, gdy sąd miał go właściwie „na widelcu” i mógł posłać w końcu za kraty, znów jedynie pogroził mu palcem i ostrzegł: „Oj Sebastian, nie ładnie, nie ładnie…”

Najpierw jednak sąd, w swoim bezmiarze wprost łaskawości (ciekaw dlaczego, skoro sędziowie w tym kraju potrafią wysłać za kraty bezdomnego za kradzież batonika) Sebastian B. K. zamienił  karę bezwzględnego więzienia na prace społeczne w „przyjaznym mu środowisku” Domu Dziecka w Elblągu (niemalże wysłał go na wczasy, bo chyba nikt nie uwierzy, że tam by ciężko odpracowywał swoje przewinienia w pocie czoła). Bloger decyzję sądu początkowo przyjął z radością, pisząc, że „taką karę może tu zawsze odpracowywać”.

Jednak jak się szybko okazało, to nie koniec „myków  i wymyków” prawnych blogera. Bowiem pewnie uświadomił sobie, że jednak zgoda na prace społeczne to jednak zaakceptowanie wyroku i ponownie posiadanie statusu osoby karanej.

Pewnym pokłosiem dobrej znajomości naszego blogera ze Zbigniewem Stonogą jest nawiązany kontakt z adwokatem Januszem Kaczmarkiem. Ten były prokurator krajowy a także minister spraw wewnętrznych (przez kilka miesięcy w roku 2007) miał też kontakty z ABW i CBA. Był oskarżany o utrudnienia śledztwa. Doskonale więc obecny trójmiejski adwokat pasuje do Stonogi i Sebastiana B.K.

Kaczmarek wziął się więc za sprawę elbląskiego blogera i przygotował zażalenie na decyzję sądu w sprawie odpracowania wyroku w Domu Dziecka. Sam ten dokument jeszcze może nic nie znaczy i sąd by się nim nie przejął. Jednak istotny był bowiem aspekt związany z podpisem pod tym zażaleniem, a właściwie jego brak, co uruchomiło całą procedurę sądową i pokazało, jak bardzo obecnie elbląski wymiar sprawiedliwości jest nieporadny, lub „przychylny”…

Otóż ten znany trójmiejski adwokat, były prokurator krajowy i minister spraw wewnętrznych polskiego rządu niespodziewanie okazał się prawnikiem nieogarniętym „zapomniał” złożyć podpis na zażaleniu na decyzję sądu w sprawie elbląskiego blogera. Adwokat „zapomniał” się podpisać, awiz nie odbierał, a czas  sobie płynął.  W tym momencie elbląski sąd radośnie zaczął…sprawę przedłużać. Czyli formalnie, a jakże, sąd musiał sprawę braku podpisu zbadać, następnie wezwać stronę do usunięcia braku formalnego w postaci braku pisemnego podpisu. Pisma szły do stron, czas leciał, wszystko zgodnie z planem. Normalnie takie sprawy rozgrywają się w ciągu maksymalnie miesiąca czasu. Jednak w przypadku elbląskiego sądu i znanego blogera wszystko musiało trwać zdecydowanie dłużej. A  wszystko to,  by skończyło się wprost skandalicznym „przespaniem”  przez elbląski  Sąd  Rejonowy  –  terminu, kiedy Sebastiana B.K. można było przynajmniej wysłać na prawie dwa lata do prac społecznych…

Efekt znamy i opisany był dokładnie tu: http://fakty.elblag.pl/czy-z-udzialem-sadu-rejonowego-kolejny-myk-sebastiana-b-k/

Jak to opisywaliśmy, Sebastian K. odwołuje się od tej decyzji Sądu Okręgowego w Elblągu. Postanowienie sądu staje się więc nieprawomocne. Po tym następuje dość dziwny i długi upływ czasu, który to wykorzystują dokładnie obrońcy skazanego. Czas mija i dopiero 11 kwietnia br. sprawa zostaje rozpoznana. Obrońca – adwokat Adam Sampolski składa wniosek o umorzenie postępowania w tej sprawie, ponieważ od momentu zakończenia okresu próby (5 lat od roku 2011) właśnie upłynęło 6 miesięcy. W związku z tym, zgodnie z prawem, nie wolno już odwieszać wyroku poprzedniego, a sprawę należy umorzyć.

Opinie zaś kuratorów sądowych, policjanta dzielnicowego oraz… Pani dyrektor Domu Dziecka w Elblągu na temat Sebastiana B.K. są pozytywne, istny anioł! O dziwo, prokurator Jerzy Waryszak, przychylił się do wniosku obrony. Nie miał żadnych uwag. Dalsze działanie sądu było już tylko formalnością i postępowanie zostało umorzone.

Uwaga!

Tylko u nas, bezpłatna porada dla wszystkich tych, którzy bardzo chcą się wywinąć od „odsiadki”. Proszę sobie to skopiować, to ważna instrukcja działania:

A oto  schemat działania!  O tym opowiedział nam rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

„Uprzejmie wyjaśniam po przejrzeniu akt postępowania dotyczącego wykonania wyroku Sądu Rejonowego w Elblągu z dnia 16.05.2011r. w sprawie II K 250/11, że wyrok skazujący z dnia 18.08.2016r. w sprawie VIII K 942/14, który był podstawą zarządzenia przez tamten Sąd w dniu 31.01.2017r. wykonania kary orzeczonej w sprawie II K 250/11, uprawomocnił się dnia 24.11.2016r., a więc już w trakcie biegu sześciomiesięcznego terminu (…). W związku z koniecznością wezwania obrońcy skazanego do uzupełnienia zażalenia na postanowienie z dnia 31 stycznia 2017r. przez jego podpisanie, Sąd Rejonowy mógł przedstawić akta tutejszemu Sądowi Okręgowemu z tym zażaleniem dopiero w dniu 13.03.2017r., co też uczynił”.

Drodzy elblążanie, tak się właśnie to rozgrywa. Przy lekkim wsparciu i przychylności elbląskiego Sądu Rejonowego  znany  elbląski bloger nie tylko wywinął się od odsiadki (sąd bezwzględne więzienie zamienia na prace społeczne w Domu Dziecka) ale nawet nie będzie już musiał wyroku odpracować, bo termin na takie działania się przedawnił!  Tak to się robi w Elblągu!

Jak zawsze, po elbląsku.  Można?  Można, choć nie każdemu!




TOP FAKTY