Koszmar na ul. Wojska Polskiego powrócił. Sąsiad znów robi z mieszkania melinę

Minęło kilka miesięcy spokoju w budynku przy ul. Wojska Polskiego, gdy uciążliwego sąsiada zabrano na leczenie a mieszkanie, które do niego należy wysprzątały służby miejskie. Niestety, jak informują nas mieszkańcy tej klatki Pan Wiesław powrócił, a wraz z nim śmieci i pijani bezdomni.

– Niestety koszmar na ul. Wojska Polskiego ze słynnym Panem Wiesławem powrócił. Pierwszą oznaką tego był nagły wysyp śmieci na ulicę i chodnik, min. lecą butelki szklane pod nogi mieszkańcom. Pan Wiesław najwidoczniej postanowił się mścić, bo inaczej tego nie da się wytłumaczyć. Dokarmiony, odżywiony, już nabiera rozpędu szukając po okolicy dawnych znajomych. Proszę się zainteresować teraz tym problemem i pomóc mieszkańcom. Niestety prawo okaże się bezsilne i pewnie w końcu blok spłonie – pisze do naszej redakcji Pan Paweł.

DSC_0807

O tej sprawie więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/mamy-tu-horror-dramat-i-tragedia-starszych-mieszkancow-elblaga/

W styczniu br. mieszkańcy domu przy ul. Wojska Polskiego, od lat walczący w uciążliwym sąsiadem, w końcu nie wytrzymali. Poinformowali nas o tym, że boją się  o swoje zdrowie i życie. Nikt też nie chciał, bądź nie mógł im pomóc.

– On tam, w tym mieszkaniu wybił dziurę w kominie i pali ognisko. Spala śmieci. Tak się ogrzewa. Odcięli mu już prąd i gaz. Mieszka jak w norze. To jest melina, nie mieszkanie. Przychodzą tu, w nocy, różni ludzie. Bezdomni. Są codziennie awantury, libacje. Smród na klatce schodowej nie do wytrzymania. Robactwo, może jakieś bakterie. Bóg wie co jeszcze. Zalane inne mieszkania. Klatka notorycznie zanieczyszczana. Nic z tym nie można zrobić, ponieważ jest to mieszkanie prywatne tego Pana – mówiła nam w styczniu br. jedna z mieszkanek tej klatki.

Gehenna mieszkańców  budynku przy ul. Wojska Polskiego zaczęła się w 2013 r. Od tego momentu trwa walka z uciążliwym sąsiadem i odpowiednimi służbami, które powinny w takiej sytuacji interweniować. Jednak tego nie robią.

– Zaczęło się po śmierci Jego matki. Rozpił się strasznie i zaczął dewastować mieszkanie – mówił jeden z mieszkańców klatki, który powiadomił nas o całej sytuacji. – Pije denaturat. Załatwia swoje potrzeby na podłodze. Przychodzą tu różni ludzie. Bezdomni traktują to mieszkanie jak noclegownię i miejsce do picia. Nocą dzwonią domofonem aby ich wpuścić albo krzyczą pod oknem. To już ponad nasze siły.

W tej sprawie, oprócz naszej redakcji oraz radnej Marii Koseckiej interweniowali również dziennikarze programu TVN Uwaga.

Wtedy okazało się, że można Pana Wiesława przekonać do leczenia z alkoholizmu a mieszkanie doprowadzić do porządku. Tego nie mogły zrobić służby porządkowe naszego miasta. Tłumaczono, że mieszkanie jest własnością prywatną i nic w tej sprawie nie można zrobić, ponieważ Pan Wiesław nie wyraża zgody na pomoc czy leczenie z alkoholizmu.

O tej sprawie więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/jedna-kobieta-obnazyla-slabosc-elblaskiego-samorzadu-osmieszyla-wladze-miasta-przed-cala-polska/

Niestety Pan Wiesław do odnowionego mieszkania powrócił, a wraz z nim powrócił koszmar i gehenna sąsiadów.

Do tej sprawy wkrótce powrócimy.

 

Zobacz nasz materiał zrealizowany w styczniu br. w mieszkaniu przy ul. Wojska Polskiego!

 
 

4 komentarze

  • nieważne kto Reply

    16 kwietnia 2018 at 13:32

    nawet widać go na zdjęciu.. a nie tylko śmieci lecą przez okno… ostatnio wyrzucił spodnie, które były obs…. można sie domyśleć :/ już sobie wyobrażam jakby komuś na głowę to spadło…FEEEEEE!!!!! zamknąć go do psychiatryka i pilnować !!!!

  • Ja je ja Reply

    16 kwietnia 2018 at 17:06

    Każdy widzi śmieci a nie widzicie szkieł na chodnikach że iść nie można i rowerem też nie da się jeździć skandal z tymi szkła i niech miasto posprząta te śmieci i szkła.

  • Tomek Reply

    17 kwietnia 2018 at 13:29

    Więc teraz proponuje zaprosić tych którzy się tym zainteresowali aby gościa zabrali do siebie do domu a mieszkańcy niech maja spokój. Mieszkam po sąsiedzku i ten gościu jest zwykłym degeneratem, który robi niesamowity syf. Mama nadzieję, że niedługo zapije się na śmierć i będziemy mieli spokój

  • Sąsiadka Reply

    17 kwietnia 2018 at 19:18

    Dokładnie, ten człowiek to degenerat. Matka żyła to pił 20 lat w samochodzie z kolegami parkując na przemian to na ulicy, to na podwórku. Leczyć to można próbować młodszych, początkujących, a nie zaprawionego w boju alkoholika z 40 letnim stażem. Zasrane ubrania faktycznie leżały wraz z kupą śmieci cały weekend. Panie sprzątające chodzą i płaczą zmuszone zbierać te „niespodzianki” po tym człowieku. Faktycznie, jedynym sposobem na spokój mieszkańców jest nadzieja, że on się zapije szybciej niż później, bo przecież nic nie można, nic się nie da….

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register