Mechanik pomógł i…pożałował. „Skarbówka” przeprowadziła prowokację!

Dwie kobiety poprosiły mechanika z Bartoszyc o wymianę żarówki. Zapłaciły 10 zł. Okazało się, że była to prowokacja Urzędu Skarbowego – podaje Gazeta.pl.

Właściciel warsztatu wychodził już z pracy, kasa była zamknięta, dzienny raport kasowy wykonany. Kobiety prosiły jednak o pomoc, ponieważ, jak mówiły, czekała je długa droga, a światła w samochodzie nie działały prawidłowo. Właściciel polecił jednemu z pracowników, by pomógł.

Gdy pracownik zaczął naprawę, okazało się, że w samochodzie nie działa przednia i tylna lampa. W tylnej trzeba było wymienić żarówkę. Ponieważ warsztat nie sprzedawał takich, pracownik, ulegając prośbom kobiet, znalazł prywatną żarówkę i ją zamontował. Według relacji mężczyzny, pytany o to, ile należy się za usługę, powiedział: „da Pani 10 zł”.

Właściciel warsztatu, niedługo po jego opuszczeniu, musiał wrócić – na miejsce przybyła kontrola z Urzędu Skarbowego. Dwie kobiety, które wcześniej prosiły mechaników o pomoc, okazały się urzędniczkami, które przeprowadziły prowokację. Pracownik warsztatu miał zostać ukarany mandatem w wysokości 500 zł.

Pracodawca doradził mu, by nie przyjmował mandatu. Sprawa trafiła do sądu. Sąd zdecydował, że pracownik jest winny, ale odstąpił od wymierzenia kary. Odwołała się naczelniczka miejscowego US, ale sąd drugiej instancji wydał taki sam wyrok.

Jednak urząd nie dał za wygraną – skierowano do sądu kolejną apelację, żądając kary 600 zł . Jak uzasadniono, „wyrok nie spełnia swej funkcji w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej” – czytamy na portalu Gazeta.pl.

Źródło: Onet.pl

4 komentarze

  • Gosia Reply

    16 listopada 2018 at 08:20

    Porażka…
    Za dobre serce teraz muszą bulić…I tak właśnie się rodzi znieczulica 😡
    Brawo, US za udaną akcję 👎

  • Zniesmaczona Reply

    16 listopada 2018 at 11:09

    Brak słów, co za szma…. Lepiej nie pomagać bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz. Oby kiedyś Panie faktycznie nie potrzebowały pomocy… Bo karma wraca.

  • Motocyklista Reply

    16 listopada 2018 at 14:14

    Jednak urzedasy to „piiiiiiiii”. Ciekawe czy te frajerki w razie potrzeby umiały by same wymienić żarówkę. Kiedyś ne E7 jadąc motocyklem pomogłem jakiejś kobiecie z Poznania wymienić koło. Chciala zapłacić, ale honor nie pozwalał brac kasy.

  • jarrow Reply

    17 listopada 2018 at 10:52

    To jeszcze nic. Mój znajomy ma piekarnię ale tylko wyłącznie może dostarczać pieczywo do sklepów , nie może prowadzić sprzedaży detalicznej. I kiedyś zbliżał się jakiś kolejny „długi weekend” a że to już w sklepach wszystko wykupili to ludzie poszli do niego z prośbą aby sprzedał im chleb , bułki bo w sklepie już „nie ma” . A że to mała wioska i wszyscy się znają od lat to dał im ten chleb i bułki za darmo bo nawet nie miał jak tego nabić na kasę bo nie mógł. Po długim weekendzie ktoś „uczynny” doniósł do skarbówki i znajomy dostał 5000 zł kary. Od tej pory mówi woli wywalić na śmietnik niż dać potrzebującym.

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register