Oszuści w akcji – zbierali pieniądze na chore dziecko. W Elblągu było podobnie

To, co wydarzyło się w Elblągu, w roku 2010, powtarza się teraz w skali ogólnopolskiej. Ostrzegaliśmy, że tak się może stać. Czy Sebastian B.K. swoją ogólnopolską „akcją pomocową” być może zainspirował do podobnego działania tych, którzy przeprowadzili teraz zbiórkę na rzecz fikcyjnego „Antosia Rudzkiego”?

Takie oszustwa, jak to ze zbiórką na chorego Antosia Rudzkiego,  „akcja” Sebastiana B. K. z 2010 r., kiedy zbierał pieniądze na lek dla chorego chłopca z Elbląga, Wojtusia czy ostatnie zbiórki pieniężne organizowane przez Zbigniewa Stonogę mają bardzo niebezpieczne konsekwencje dla tysięcy chorych w beznadziejnej sytuacji. Oszuści zabijają piękną ideę pomocowości w Polsce.

Oszukani ludzie o „wielkim sercu”, w tym również Robert i Anna Lewandowscy. Zebrane w przestępczy sposób 500 tys. zł na jednym z portali pomocowych mogą już nigdy nie trafić do darczyńców. Akcja pomocy Antosiowi Rudzkiemu, który miał zmagać się z siatkówczakiem okazała się wielką mistyfikacją i skuteczną próbą wyłudzenia pieniędzy.

Jak informuje TVN24.pl, celebryci, aktorzy, piosenkarze, piłkarze, dziennikarze i politycy. Wszyscy zaangażowali się w akcję pomocy choremu dziecku. Problem polega na tym, że Antoś nie istnieje, a wszystkich na tę zbiórkę naciągnął dwudziestotrzyletni Michał Siniecki z Warszawy.

– To było przerażające, bo nikt się nie odezwał, nikt nie znał tego chłopca. Co więcej, organizator tej zrzutki wydał oświadczenie, że przeprasza, że to wszystko jest nieprawda, że dziecko nie istnieje – opisuje Agnieszka Nowik z fundacji „Siepomaga”.

Ludzie, którzy otworzyli swoje serca na apel o pomoc, są w szoku.

– Mam nadzieję, że te pieniądze zwrócą i że sąd jakieś wnioski wyciągnie i zajmie się takiego typu sytuacjami. Muszę powiedzieć, że pierwszy raz spotykam się z czymś takim –  mówi Łukasz Golec z zespołu Golec uOrkiestra, który zachęcał do zbiórki dla Antosia.

– Nie wiem, czy ten człowiek wie, jakie konsekwencje spowodował ten jego wybryk – dodaje Katarzyna Zielińska, aktorka. Bo skutek może być opłakany dla podobnych zbiórek internetowych. W ostatnich latach w ten właśnie sposób udało się pomóc wielu potrzebującym dzieciom.

Portal zrzutka.pl, na którym oszust zorganizował zbiórkę, zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury.

– Może zostać naruszone to, co jest ideą crowdfundingu, a mianowicie zaufanie. Bardzo nam zależy na tym, żeby tę sytuację jak najszybciej wyjaśnić – mówił Tomasz Chołast z zrzutka.pl .

Naciągacz obiecuje, że odda pieniądze. Jednak nie wiadomo, czy je w ogóle ma. Katarzyna Zielińska, ofiara oszusta, która namawiała innych do wpłacania pieniędzy dla Antosia apeluje, by ta historia nie poskutkowała brakiem pomocy dla potrzebujących. – Będę dalej pomagać, tylko muszę trochę ochłonąć – zapowiada aktorka.

Więcej: https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/pomoc-choremu-dziecku-oszustwem-mam-nadzieje-ze-pieniadze-oddadza,755590.html

Elblążanie znają to najlepiej, ponieważ również padli kilka lat temu ofiarami bezczelnego oszusta. Rok 2010. W Elblągu trwa akcja zbierania pieniędzy na drogi lek, który ma pomóc choremu na zespół Niemanna Picka typu C Wojtusiowi. Na tę chorobę w Polsce choruje około 20 dzieci. Niestety, jest ona nieuleczalna. Można jednak zahamować jej dalszy rozwój.

Lek był drogi, ale pojawia się nadzieja. W akcję włącza się Sebastian B.K. i prowadzony wówczas przez niego portal elblag24.pl. Pieniądze były zbierane na konto bankowe, którym zarządzał wydawca. Ówczesny właściciel portalu planował nawet zorganizować wielki koncert charytatywny, w którym wystąpić miała Kasia Kowalska. Niestety, to również okazało się wielki oszustwem i mistyfikacją. Sama Kasia Kowalska wpłaciła wówczas na to konto kwotę 5 tys. zł.

Cała akcja zakończyła się wielkim skandalem.

Jak informował wówczas program „Interwencja” Polsatu: „Państwo Sekulscy ucieszyli się, gdy pod koniec ubiegłego roku zgłosił się do nich właściciel portalu Elbląg24, który zaproponował zorganizowanie zbiórki dla Wojtusia na stronach internetowej gazety. Okazało się jednak, że mimo iż pieniądze zaczęły wpływać, Wojtuś nie mógł z nich skorzystać – nawet, gdy rodzicom brakowało na kolejne opakowanie leku.

– Błagałam, żeby przelał pieniądze na konto fundacji Elbląg, czy bezpośrednio do apteki – wspomina Małgorzata Sekulska, matka Wojtusia.

– Uważam, że postąpiliśmy uczciwie wobec wszystkich, którzy wpłacili pieniądze, pytając ich, co dalej z nimi zrobić, skoro lek dla Wojtka będzie refundowany od pierwszego kwietnia – twierdzi Sebastian Bona-Kuchejda z portalu Elbląg24.

Jednak jest inaczej: rodzice chorego chłopca otrzymali pieniądze na leki, ale jedynie na najbliższe dwa miesiące. Jedno opakowanie kupiła chłopcu Fundacja Polsat, drugie zrefundował NFZ. Nie ma jednak decyzji o stałej comiesięcznej refundacji. Rodzicom brakuje także pieniędzy na rehabilitację syna – na to mogliby przeznaczyć pieniądze z internetowej zbiórki” (źródło: Interwencja Polsat).

Warto dodać, że tu również zostały oszukane gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Miał bowiem zostać zorganizowany koncert podczas którego wystąpić miały: Kasia Kowalska, Natalia Lesz oraz Gosia Andrzejewicz. Dochód ze sprzedanych cegiełek miał zostać przekazany na leczenie Wojtusia.

Oczywiście żaden koncert się nie odbył.

Więcej o tym w programie Interwencja.

Całą sprawę nagłośniła kobieta – wolontariuszka, które pomagała również choremu chłopcu. O tym więcej można przeczytać tu: http://kontakt24.tvn24.pl/minely-dwa-lata-od-momentu-gdy-zaczelo-sie-to-pieklo-dzis-otwarcie-moge-powiedziec-ze-zostalam-skrzy,256124,ugc

Kobieta również udzieliła obszernego wywiadu na temat tamtej „akcji pomocowej”. Szokujący materiał, który rzuca wiele światła na sposób działania Sebastiana B. K. można przeczytać tu: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/cena_pomocy_rozmowa_z_dorota_glowacka_226137.html

Warto dodać, że B.K. został ukarany przez sąd za prowadzenie nielegalnej zbiórki. Miał też wpłacić zebrane środki, 30 tysięcy złotych – postanowieniem sądu, na rzecz fundacji. Nie uczynił tego do tej pory.  Elbląski wymiar sprawiedliwości ponownie potraktował Go bardzo łagodnie. Zresztą nie pierwszy raz. Może dlatego właśnie inni tego typu oszuści nie boją się podejmować tego typu akcji? Wiedząc, jak niewiele może im grozić.

Obecnie Sebastian B.K. prowadzi już inny portal, gdzie również próbował pozyskiwać łatwe pieniądze w podobny sposób. O tym informowaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/pomoc-czy-przekrety-czy-takim-akcjom-mozna-jeszcze-ufac/

Próba organizacji zbiórki na sfinansowanie pogrzebu elblążanki, która zmarła w Wielkiej Brytanii skończyła się głośnym skandalem. Ponieważ rodzina zmarłej takiej akcji medialnej sobie nie życzyła i nie wyraziła zgody na organizację zbiórki. B.K. jednak, wietrząc możliwość szybkiego zarobku, artykuł w swoim medium opublikował. Prawie od razu posypały się negatywne komentarze na ten temat, a rodzina zmarłej wniosła przeciwko niemu sprawę na policję.

To jednak nie wszystko. Lista organizowanych zbiórek Zbigniewa Stonogi, które również nagłaśniał portal Sebastiana B. K. poraża. Zebraliśmy tylko niewielki wycinek przykładów takich akcji, prowadzonych bez żadnego nadzoru czy kontroli: https://www.youtube.com/watch?v=Nh1yHD9ZWFg

Trzeba zdawać sobie sprawę, że właśnie przez takich ludzi, którzy na szczytnej idei pomocowości Polaków chcą się w nieuczciwy, ale szybki i łatwy sposób dorobić dużych pieniędzy, tracą Ci, którzy walcząc ze śmiertelną chorobą na taką pomoc innych liczą. Bo często właśnie finansowe wsparcie innych jest jedyną szansą na zdrowie czy ratowanie życia.

0 komentarzy

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register