Autobusy nie mają jak stanąć, pasażerowie muszą przeciskać się między barierkami. Apel do kierowców w Elblągu

Uruchomiona niedawno tymczasowa linia autobusowa Z1 miała ułatwić mieszkańcom Elbląga poruszanie się po mieście na czas remontu mostu kard. Wyszyńskiego. Niestety, podróżni oraz kierowcy komunikacji miejskiej muszĄ zmagać się z poważnym utrudnieniem na trasie – zatoką autobusową zastawioną przez samochody osobowe.

Linia Z1 powstała, aby połączyć m.in. osiedla Nad Jarem i Zawada z Zawodziem oraz zakładami pracy zlokalizowanymi przy ul. Żuławskiej. Problem pojawił się na przystanku Trasa Unii Europejskiej (w pobliżu sklepu Lidl), gdzie kierowcy aut osobowych nagminnie traktują zatokę autobusową jak darmowy parking.

Ciasno i niebezpiecznie

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że przestrzeń zatoki jest już mocno ograniczona przez elementy infrastruktury oraz tymczasowe wygrodzenia wstawione w związku z prowadzanymi w tym rejonie pracami drogowymi. Gdy dołączą do nich nieprzepisyowo zaparkowane auta osobowe, kierowca autobusu nie ma jak bezpiecznie wjechać na przystanek i podjechać do krawężnika.

W efekcie pasażerowie – w tym osoby starsze czy z wózkami – zmuszeni są do wsiadania z poziomu jezdni i przeciskania się w wąskiej przestrzeni pomiędzy autobusem a ustawionymi barierkami.

Sypią się mandaty, ale problem powraca

Głównym powodem niesfornego zachowania kierowców aut osobowych są utrudnienia w dojeździe do pobliskiego dyskontu spowodowane objazdami. Wielu z nich wybiera „wygodę” kosztem przepisów i bezpieczeństwa innych.

Służby miejskie i Straż Miejska regularnie reagują na zgłoszenia dotyczące tego miejsca. Trzeba jednak pamiętać, że sam mandat w wysokości 100 złotych i 1 punktu karnego nie rozwiąże problemu, jeśli kierowcy nie zmienią swojego postępowania.

– Objazd do sklepu może być niewygodny, ale bezpieczeństwo pasażerów komunikacji miejskiej nie podlega dyskusji – przypominają funkcjonariusze, apelując do kierowców o rozsądek i niestawianie aut na przystankach.

Przewijanie do góry