Borsuk w elbląskim żłobku. Niecodzienny „kandydat” szukał pomocy u maluchów

Do bardzo nietypowej interwencji zostali wezwani wczoraj funkcjonariusze Straży Miejskiej w Elblągu. W jednej z lokalnych placówek opiekuńczych pojawił się niespodziewany gość – dorosły borsuk. Dziki zwierzak najwyraźniej pomylił adresy i postanowił sprawdzić, czy w grupie maluchów są jeszcze wolne miejsca, wprawiając w osłupienie personel placówki.

Nietypowa wizyta adaptacyjna w placówce

Pracownicy żłobka przecierali oczy ze zdumienia, gdy na terenie obiektu dostrzegli charakterystycznego, pasiastego ssaka. Choć początkowo sytuacja mogła wydawać się zabawna, szybko stało się jasne, że leśny mieszkaniec nie znalazł się tam bez powodu. W rzeczywistości borsuk był ranny, oszołomiony i desperacko potrzebował pomocy, której instynktownie szukał w pobliżu ludzkich zabudowań. Na miejsce natychmiast wezwano elbląskich strażników miejskich, którzy zabezpieczyli teren przed nadejściem fachowej pomocy.

Akcja ratunkowa z udziałem weterynarza

Z uwagi na to, że ranne, dzikie zwierzę może zachowywać się nieprzewidywalnie, strażnicy podjęli decyzję o ściągnięciu na miejsce lekarza weterynarii. Po krótkiej, acz intensywnej „wizycie adaptacyjnej”, specjalista sprawnie i bezpiecznie odłowił nietypowego pacjenta. Borsuk, bez podnoszenia zbędnego rabanu, opuścił teren żłobka w specjalistycznym transporterze, udając się wraz z lekarzem do gabinetu na dalsze leczenie i opatrywanie ran.

Szczęśliwy finał leśnej wizyty w mieście

Całe zdarzenie, mimo początkowego zaskoczenia, zakończyło się w pełni szczęśliwie. Dzięki szybkiej i profesjonalnej reakcji personelu oraz służb, żadnemu z przebywających w żłobku dzieci nie groziło niebezpieczeństwo. Równie duże powody do zadowolenia ma nasz futrzasty gość, który zamiast do żłobkowej grupy trafił pod profesjonalną opiekę medyczną, skąd po rekonwalescencji z pewnością wróci do swojego naturalnego, leśnego środowiska.

Przewijanie do góry