Szanowna Redakcjo,
Mieszkańcy Elbląga kolejny raz mówią: Sprawdzam! Mamy dziś 17 września. Od groźnego zdarzenia z początku miesiąca, kiedy to konar uschniętego drzewa runął na zaparkowane auto, minęły już ponad dwa tygodnie. Zwracamy się do Państwa ponownie, ponieważ martwe drzewa rosnące przy szpitalnym ogrodzeniu na ulicy Prusa nadal stoją i wciąż zagrażają bezpieczeństwu. Doceniamy, że po naszym pierwszym apelu wszystkie zaangażowane strony – zarówno urzędy, jak i władze Szpitala Miejskiego – ochoczo zadeklarowały chęć działania i szybkie decyzje. Teraz jednak chcemy sprawdzić, co faktycznie wydarzyło się do tej pory. Czy na tych medialnych deklaracjach się skończyło?
Z tego miejsca prosimy Państwa o pomoc w zweryfikowaniu obecnego statusu tej sprawy. Zależy nam na rzetelnej informacji, czy Wojewódzki Konserwator Zabytków podjął już niezbędne decyzje. Jeżeli formalności urzędowe zostały dopełnione, jako obywatele oczekujemy od dyrekcji Szpitala jasnej odpowiedzi i podania konkretnej daty wycinki zagrażających drzew.
W Elblągu wciąż żywe są echa niedawnych, dramatycznych wydarzeń, które pokazują, do czego prowadzi ślepe zaufanie do regulaminów i przepisów. Mamy w pamięci pożar na oddziale Szpitala Miejskiego – przez wywołany nim przestój i wstrzymanie przyjęć nowych pacjentów narażono ludzkie życie i zdrowie, a całej tej sytuacji można było przecież uniknąć. Wstrząsnęła nami również tragedia na cmentarzu Dębica, gdzie karetka pogotowia ratunkowego nie mogła na czas dojechać do potrzebującej pomocy ze względu na zamkniętą bramę. W suchych komunikatach czytamy, że chodziło o „kobietę”, ale musimy pamiętać, że dla kogoś była to ukochana mama i babcia.
W obu tych przypadkach zawiodły procedury. Nie możemy jednak zapominać o fundamentalnej prawdzie – za każdą procedurą stoi człowiek. I to właśnie człowiek, mając na uwadze dobro nadrzędne, jakim jest ludzkie życie, zawsze ma możliwość te procedury dostosować, przyspieszyć lub zmienić w obliczu realnego niebezpieczeństwa.
Pod martwymi, zagrażającymi zawaleniem drzewami na ulicy Prusa każdego dnia parkują i przechodzą okoliczni mieszkańcy naszego miasta, pacjenci odwiedzający szpital oraz młodzież z pobliskiego Technikum Mechanicznego. Przypominamy władzom placówki o konsekwencjach prawnych, które w przypadku nieszczęścia bezwzględnie spadną na zarządcę terenu.
Apelujemy o rozsądek i natychmiastowe działanie, żebyśmy po raz kolejny nie musieli z goryczą powtarzać, że „Mądry Polak po szkodzie!”. Nie czekajmy na kolejną tragedię.
Z wyrazami szacunku,
Mieszkańcy Elbląga

