Choć prezydent Michał Missan zapowiada powołanie specjalnego zespołu do walki z „martwymi duszami”, opozycja pyta wprost: dlaczego uczciwi mieszkańcy po raz kolejny muszą płacić za gapiów i opieszałość władz? Podwyżki przeforsowała większość z Koalicji Obywatelskiej, obciążając kosztami rosnącej dziury w systemie śmieciowym portfele mieszkańców.
Jednym z najważniejszych i wzbudzających największe emocje projektów uchwał na dzisiejszej (5 listopada) sesji Rady Miejskiej były zmiany stawek opłat za wywóz śmieci w przyszłym roku. Zgodnie z decyzją radnych, od 1 stycznia stawka wzrośnie o kolejne 3 złote od osoby.
Uszczelnianie systemu po fakcie. Uczciwi zapłacą za 20 tysięcy „martwych dusz”
Kluczowym punktem sporu na sesji stał się fakt, że system gospodarowania odpadami w Elblągu od lat jest nieszczelny. Z szacunków samego Urzędu Miejskiego wynika, że w mieście za odbiór odpadów nie płaci około 20 tysięcy mieszkańców. To przede wszystkim osoby niezgłoszone w deklaracjach, zamieszkujące lokale na wynajem czy mieszkania studenckie.
Dopiero teraz – równolegle z wprowadzaniem podwyżki – prezydent Michał Missan zapowiedział powołanie specjalnego zespołu, który ma ukrócić to zjawisko i wypracować nową metodę ustalania opłat. W jego skład mają wejść urzędnicy, przedstawiciele Zakładu Utylizacji Odpadów oraz radni ze wszystkich klubów. Problem w tym, że nowe rozwiązania mają być gotowe dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku – a podwyżka wchodzi w życie od stycznia.
Radni Prawa i Sprawiedliwości apelowali o wstrzymanie się z sięganiem do kieszeni elblążan do czasu wykonania realnych działań.
– Po raz kolejny rozmawiamy o podwyżce opłat za gospodarowanie odpadami. Dzisiaj proponuje się podniesienie stawki o kolejne trzy złote – mówił radny Rafał Traks (PiS). – Od roku klub Prawa i Sprawiedliwości mówi o konieczności uszczelnienia systemu gospodarki odpadami. Zwracaliśmy uwagę, że zanim sięgniemy do kieszeni mieszkańców, należy ponownie zweryfikować deklaracje i doprowadzić do sytuacji, w której faktycznie wszyscy mieszkańcy będą ponosić koszty.
Traks zaapelował do prezydenta Michała Missana o wycofanie projektu uchwały z porządku obrad i powrót do tematu stawek dopiero po zakończeniu prac nowego zespołu. Prezydent jednak wniosku nie uwzględnił, a projekt był procedowany dalej.
Opozycja: Brak należytej staranności władz miasta
W trakcie burzliwej dyskusji radni opozycji zwracali uwagę na bezczynność władz wykonawczych i brak wystarczających kontroli w poprzednich miesiącach. Poruszono również kwestię ewentualnego wpływu pożaru w sortowni na wzrost kosztów oraz przykłady skutecznego uszczelniania systemu stosowane w innych polskich miastach.
– W moim przekonaniu przez ostatni rok ani Rada nie zaproponowała żadnych zmian systemowych, ani prezydent nie powołał zespołu, który próbowałby znaleźć rozwiązanie, a urząd nie przeprowadzał wystarczającej liczby kontroli – punktował radny Sebastian Czyżyk-Skoczyk (PiS). – W moim mniemaniu nikt z nas – ani rada, ani prezydent, ani urząd – nie zachował należytej staranności, by teraz obciążać mieszkańców dodatkowymi kosztami. Powinniśmy się w tym roku powstrzymać od podwyżek.
Koalicja Obywatelska broni decyzji. Budżet nie jest z gumy
Przedstawiciele rządzącej większości argumentowali podwyżkę koniecznością bilansowania systemu i rosnącymi kosztami niezależnymi od samorządu. Oczywiście …sięgając do portfela mieszkańców miasta.
– W tym roku nasz samorząd dołożył do gospodarki odpadami ponad 8 milionów złotych – ripostowała radna Ewa Horbaczewska (KO). – Musimy brać pod uwagę fakt, że wiele czynników jest niezależnych od samorządu.
W podobnym tonie wypowiadała się radna Wiesława Włodarczyk (KO), wskazując na konieczność zabezpieczenia środków na inne miejskie inwestycje:
– Myślę, że wszyscy chcielibyśmy, aby stawki pozostały na dotychczasowym poziomie. Wiem, że każda dodatkowa złotówka ma znaczenie dla domowego budżetu. Jako radni musimy jednak patrzeć na sytuację całościowo. Koszty odbioru i zagospodarowania odpadów rosną. Nie możemy w nieskończoność pokrywać tej różnicy z budżetu miasta, ponieważ te pieniądze są potrzebne na realizację innych ważnych zadań. Dlatego uważam, że proponowana korekta stawek jest uzasadniona.
Wynik głosowania. Platforma Obywatelska uderza w portfele Elblążan
Mimo sprzeciwu opozycji i argumentów wskazujących na to, że uszczelnienie systemu powinno poprzedzać podnoszenie opłat, uchwała została przyjęta.
Za podwyżką opłat zagłosowało 14 radnych Koalicji Obywatelskiej. Przeciwko było 9 radnych Prawa i Sprawiedliwości (dwóch radnych było nieobecnych).
W efekcie od nowego roku elblążanie zapłacą wyższe rachunki za śmieci, podczas gdy walka z tysiącami niepłacących mieszkańców dopiero się rozpoczyna. Czy zapowiedziany przez prezydenta zespół zdoła odzyskać pieniądze od „martwych dusz”, czy też uczciwi mieszkańcy na stałe pozostaną płatnikami zastępczymi? Do tematu będziemy wracać.

