Edmund Szwed. Co się stało z Polską i z nami, Polakami ?

Niniejszy tekst, to próba zdefiniowania obecnego stanu Polski i znalezienia przyczyn, które brutalnie dziś dławią Polskę i Polaków – paraliżując naszą narodową energię. Współczesna Polska tkwi w swoistym zawieszeniu – stanie zwanej „polską niemożnością”. To specyficzny rodzaj społecznego paraliżu, w którym mimo trwającej w całym społeczeństwie frustracji, realna zmiana wydaje się Polakom, być poza ich zasięgiem, a przecież tak nie jest ! Machina destrukcji życia Polek i Polaków – naszej Ojczyzny kręci się natomiast dalej bez żadnych przeszkód.

Dlatego, jako Polak, któremu nie jest obojętny los Polski i Polaków, stawiam te pytania prosto w twarz każdemu z nas. Pytam Was dziś z najgłębszym bólem i goryczą:

Czy uważacie, że to, co widzimy każdego dnia w mediach i na ulicach – ten wyreżyserowany spektakl nienawiści, to jest walka o naszą przyszłość Polek i Polaków, naszej Ojczyzny ?

Jak długo jeszcze damy sobie wmawiać, że ten cyniczny teatr nienawiści ma cokolwiek wspólnego z patriotyzmem, a nie jest jedynie brutalną walką o prawo do czerpania korzyści z państwa przez partyjnych polityków?

Czy doprawdy, nasza narodowa duma i energia mają być bezpowrotnie spalane w tym partyjnym piecu, tylko po to, by utrzymać przy władzy ludzi, którzy gardzą naszym wspólnym losem?

Kiedy wreszcie przejrzymy na oczy i zrozumiemy, że w tej „bitwie o Polskę”, to właśnie my – obywatele – jesteśmy jedynymi ofiarami, a główni reżyserzy spektaklu kpią z nas za kulisami?

Czy my Polacy, w ogóle zastanawiamy się nad tym że, być może jesteśmy tylko statystami w prywatnej wojnie partyjnej ?

Czy starczy nam sił i odwagi, by w końcu przestać klaskać w tym haniebnym spektaklu i opuścić ten teatr absurdu?

A co, jeżeli ta rzekoma walka o „wartości”, to jedynie maska, pod którą kryje się chłodna kalkulacja i pogarda dla narodu, który dał się ze sobą skłócić ?

Czy partyjnym politykom zależy jeszcze na Polsce?

Proszę odsłuchać : https://www.youtube.com/watch?v=R42J5QJEOCg

Analiza źródeł prowadzi do bolesnego wniosku: to, co powinno być narzędziem służby społeczeństwu – czyli partie polityczne – stało się główną przeszkodą w jego rozwoju. Wodzowie partyjni – wybudowali mur, za którym ich własne, partyjne cele są ważniejsze od realnych potrzeb Polaków. Zamiast oferować wsparcie w wychodzeniu z poczucia bezsilności, partyjni politycy stają się strażnikami tej „niemożności”. Ta izolacja, nie jest przypadkowa; to systemowe „betonowanie” sceny politycznej, w której interes obywatela jest jedynie hasłem wyborczym, a nie fundamentem strategii państwowej.

W polskim życiu publicznym obserwujemy dziś zjawisko, które można nazwać „marazmem etycznym”. „Światli obywatele”, obserwujący cyniczne gry o władzę, coraz częściej zadają sobie pytanie, czy osobom decydującym o naszym losie w ogóle zależy na dobru wspólnym?

To nie jest już tylko sceptycyzm wobec konkretnych obietnic – to fundamentalna wątpliwość co do szczerości intencji całej klasy politycznej. Kiedy pojęcie „dobra wspólnego” zostaje zastąpione przez partyjny PR, obywatel przestaje czuć się podmiotem, a zaczyna czuć się narzędziem w walce o wpływy.

Dlaczego musimy wybudzić się z marazmu poznawczego?

Kluczowym pojęciem w diagnozie obecnego stanu, jest „marazm intelektualny”. Obecne siły polityczne nie mają żadnego interesu w tym, by Polacy odzyskali intelektualną czujność. Marazm Polaków objawia się bezkrytycznym przyjmowaniem gotowych, partyjnych „opowiadań” i rezygnacją z samodzielnego myślenia o stanie obecnym i przyszłości kraju.

Nowa droga zaczyna się od suwerenności myślenia. Odrodzenie kraju wymaga „wyjścia poza utarte schematy partyjne”. Nie chodzi o stworzenie kolejnej partii, która powieli błędy poprzedniczek, ale o fundamentalne „pobudzenie Polaków do aktywności intelektualnej i obywatelskiego działania”. To wezwanie do „obudzenia siebie” – do postawy, w której dobro wspólne i interes narodowy stają się najważniejsze. Tylko aktywność intelektualna, rozumiana jako zdolność do samodzielnej oceny rzeczywistości i wspólnego działania ponad podziałami, daje szansę na przełamanie „niemożności”.

Pytanie o przyszłość !

Wszyscy wiemy, co jest nie tak, i wiemy, kto za to odpowiada. Najważniejsze jednak pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi obudzić samych siebie i naprawdę zawalczyć o przyszłość Polski ?

Mamy już od trzech dekad wiele dowodów, że dobro nie rodził się przez kolejne głosowanie na tzw. „mniejsze zło”, ani też poprzez podmianę jednego partyjnego szyldu na drugi.

Odrodzenie Ojczyzny musi zacząć się w nas – od odwagi Polaków, potrzeby podmiotowości i stanowczego „dość” dla tego, co dzisiaj się dzieje w naszym kraju?

Polacy, a może to najwyższy czas się obudzić i wziąć odpowiedzialność za własny los, za los Ojczyzny i za los życia naszych dzieci i wnuków, przyszłego polskiego pokolenia ?

Edmund Szwed

Przewijanie do góry