Edmund Szwed. „SAFE plus” – bezpieczny plan finansowania nowoczesnej, polskiej armii

Polska stoi przed historycznym dylematem: budowa nowoczesnej armii w ramach Systemu Obronnego – Tarcza, jest egzystencjalną koniecznością, ale jej łączny koszt – astronomiczne 374,1 mld PLN – paraliżuje debatę publiczną strachem przed bankructwem.

Rozwiązaniem ma być europejski program SAFE, czyli niskooprocentowana pożyczka w wysokości 190 mld PLN, która w powszechnym odbiorze uchodzi za kontrowersyjny ciężar.

Rozwiązaniem jest propozycja, którą Polska może zrealizować, to „SAFE plus” i budowa Systemu Obronnego – Tarcza.

Chłodna analiza tej propozycji ujawnia scenariusz, w którym liczby mówią coś zgoła innego. Ten dług może nie tylko spłacić się sam, ale wręcz sfinansować lwią część polskiego najnowocześniejszego Systemu Obronnego – Tarcza.

1. Samofinansujący się system

Fundamentem programu „SAFE plus”, jest mechanizm, w którym oszczędności generowane przez modernizację prowadzącą ku stworzenia najnowocześniejszej armii (automatyzacja i optymalizacja funduszu płac) stają się paliwem dla całego systemu.

2. Docelowo, od piątego roku realizacji, budżet ma oszczędzać 28 mld PLN/ rocznie

Przy średnim oprocentowaniu europejskiego SAFE na poziomie 3,1%, roczny koszt odsetek, to zaledwie 5,89 mld PLN. To oznacza gigantyczną nadwyżkę operacyjną netto w wysokości +22,11 mld PLN rocznie w okresie karencji.

Jednak prawdziwa siła tego rozwiązania kryje się w redukcji tzw. „luki finansowej”. Całkowity koszt Systemu Obronnego – Tarcza. to 374,1 mld PLN, co przy europejskiej pożyczce SAFE (190 mld PLN) zostawia do sfinansowania 184,1 mld PLN. Skumulowane w ciągu pierwszych 5 lat oszczędności (106 mld PLN) działają, jak potężny amortyzator – realna potrzeba dodatkowego zadłużania się poza SAFE spada drastycznie z 184,1 mld PLN do zaledwie 78,1 mld PLN.

Oszczędności skumulowane tylko w ciągu pierwszych 5 lat (106 mld PLN) wystarczyłyby na pokrycie odsetek od pożyczki SAFE przez ponad 18 lat, jednocześnie finansując ponad połowę brakującego wkładu własnego do Systemu Obronnego – Tarcza.

3. „Miażdżenie kapitału”, zamiast 45-letniej niewoli

Standardowy harmonogram SAFE zakłada spłatę rozciągniętą na niemal pół wieku. Z perspektywy eksperckiej to „koszt cierpliwości”, który przy braku dyscypliny może kosztować państwo fortunę. Jeśli jednak Polska przyjmie strategię nadpłaty, przeznaczając całe 28 mld PLN rocznych oszczędności na „zabijanie” długu, zasady gry zmieniają się diametralnie.

  • Czas spłaty: Skrócony z planowanych 45 lat do zaledwie ok. 8 lat.
  • Suma odsetek (3,1%): Spadek do poziomu ok. 26,7 mld PLN.
  • Odporność na rynek: Nawet przy wzroście oprocentowania do benchmarku rynkowego (4,4%), dzięki nadpłatom czas spłaty wydłuża się o zaledwie pół roku (do 8 lat i 3 miesięcy).

Wybór jest prosty: pasywne spłacanie pożyczki przez 45 lat przy rynkowym koszcie pieniądza oznaczałoby oddanie w odsetkach aż 238,6 mld PLN.

Strategiczna nadpłata pozwala zaoszczędzić 225 mld PLN. Jak to możliwe?

Przy tak wysokiej rocznej wpłacie kapitał jest „miażdżony” tak szybko, że odsetki po prostu nie mają czasu narosnąć.

4. W analizie ryzyka kluczowy jest tzw. punkt krytyczny.

Wyliczenia pokazują, że program SAFE posiada ogromną „poduszkę bezpieczeństwa”, która sprawia, że jest on odporny nawet na drastyczne błędy w szacunkach oszczędności.

Aby system przestał się samofinansować i zaczął realnie obciążać podatnika, planowane oszczędności musiałyby spaść o ponad 60%. Konkretne progi rentowności wyglądają następująco:

  • W scenariuszu optymalnym (3,1%): Próg to 8,92 mld PLN rocznie (margines spadku oszczędności o 19,08 mld PLN).
  • W scenariuszu rynkowym (4,4%): Próg to 10,66 mld PLN rocznie (margines bezpieczeństwa to wciąż ponad 17 mld PLN).

Nawet jeśli modernizacja przyniesie połowę zakładanych efektów, dług wciąż spłaca się sam.

Eksperci tacy jak: minister Paweł Szefernaker, czy prof. Cenckiewicz słusznie jednak ostrzegają, że ten margines może zostać „przejedzony” przez sztywność wydatków publicznych lub opór społeczny przed redukcją etatów w wojsku.

5. Suwerenność w cenie pożyczki.

Najostrzejszy spór wokół SAFE ma przede wszystkim naturę polityczną, a nie matematyczną.

Krytycy, m.in. Krzysztof Bosak oraz otoczenie Prezydenta, obawiają się„mechanizmu warunkowości” UE, traktując pożyczkę, jako narzędzie nacisku Brukseli (analogia do KPO).

Były minister Piotr Nowak sugeruje wręcz, że rynkowe obligacje skarbowe mogłyby być bezpieczniejszą alternatywą, choć eksperci tacy jak: Mikołaj Raczyński – wskazują, że SAFE (3,1%) wygrywa z długiem BGK (4,4%).

W tej grze suwerenność ma dwa bezpieczniki:

  1. Ochrona przemysłu: Wymóg, by 89% środków trafiło bezpośrednio do polskich firm zbrojeniowych z rodzimym kapitałem.
  2. Wcześniejsza spłata długu w ciągu 8 lat pozwala Polsce całkowicie wygasić zobowiązania wobec Brukseli, zanim jakikolwiek „polityczny bat” zostanie realnie użyty.

Szybka spłata kapitału z zaoszczędzonych miliardów, to nie tylko zysk finansowy, to przede wszystkim strategiczny ruch uwalniający polską politykę obronną od zewnętrznych nacisków.

6. Największe ryzyko nie leży w matematyce

Matematyka programu SAFE, jest odporna na rynkowe wstrząsy. Prawdziwym zagrożeniem jest wyłącznie „pokusa polityczna”. Istnieje realne ryzyko, że podczas 10-letniego okresu karencji, gdy spłacane są tylko odsetki, państwo ulegnie pokusie wydania wypracowanej nadwyżki (22,11 mld PLN rocznie) na cele socjalne – zamiast na agresywną redukcję długu.

Pytanie o armię przyszłości sprowadza się więc do jednego: czy Polska posiada dość samodyscypliny, by przez niespełna dekadę „zabijać” SAFE oszczędnościami, budując Systemu Obronnego – Tarcza i stając się potęgę militarną, która de facto sfinansuje się sama?

Edmund Szwed

Przewijanie do góry