Prof. Jerzy Hausner oraz dr Sławomir Dudek, przewodniczący Rady Fiskalnej, wskazują na konieczność przeprowadzenia „reformy samorządowej”. Utrzymywanie małych, niewydolnych organizmów w obliczu dramatycznego spadku liczby ludności, jest ekonomiczną ślepotą.. To już nie kwestia ochrony lokalnej tożsamości, lecz brutalna walka o finansowe przetrwanie. Konsolidacja gmin, to żadne fanaberie, to konieczność tworzenia jednostek samorządowych- zdolnych do generowania impulsu pro-rozwojowego.
Stabilność samorządów, jest nierozerwalnie spięta z kondycją finansów centralnych, a te znajdują się w krytycznym punkcie zwrotnym. Dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) są bezlitosne: Polska weszła w tzw. efekt kuli śnieżnej. Jest to faza, w której poziom deficytu sprawia, że zadłużenie narasta autonomicznie, wymykając się spod kontroli tradycyjnych instrumentów polityki gospodarczej.
Prognozy wskazują, że dług publiczny nieuchronnie zmierza w kierunku 70-80% PKB. Tak potężne ryzyko fiskalne na poziomie państwa, stanowi bezpośrednią „tykającą bombę” dla gmin. Dlaczego? Ponieważ niekontrolowany przyrost długu centralnego, oznacza drastyczne ograniczenie subwencji, zamrożenie dotacji celowych oraz radykalny wzrost kosztów obsługi obligacji komunalnych.
Ponadto dochodzi :
- Depopulacja, która drenuje lokalne budżety z wpływów podatkowych (zwłaszcza PIT).
- Wysokie koszty stałe, których nie da się zredukować proporcjonalnie do spadku liczby ludności (utrzymanie niedopełnionych szkół, ogrzewanie budynków użyteczności publicznej, obsługa administracyjna).
- Systemowa erozja dochodów, potęgowana przez zmiany w ustawodawstwie podatkowym, co czyni małe gminy trwale deficytowymi.
Kluczem jest dywersyfikacja bazy dochodowej oraz ewolucja w stronę pełnej samodzielności finansowej. Samorządy muszą odejść od modelu „klienta budżetu państwa” na rzecz aktywnego poszukiwania autonomicznych źródeł przychodu i wdrażania strategii oddłużania.
Czy jesteśmy gotowi na łączenie sił?
Choć dzisiejsze wskaźniki mogą sugerować krótkoterminową stabilność, jest to cisza przed uderzeniem fali, której nie da się zatrzymać. Kumulacja długu publicznego i zapaści demograficznej zrewiduje polską mapę administracyjną w ciągu najbliższych kilku lat – z naszą zgodą lub bez niej.
Stajemy przed fundamentalnym wyborem:
czy będziemy biernie czekać na całkowite bankructwo finansów lokalnych, czy też zrozumiemy, że większa, silniejsza i stabilna ekonomicznie gmina jest jedynym gwarantem bezpieczeństwa dla jej mieszkańców? Konsolidacja przestała być opcją polityczną – stała się ekonomiczną koniecznością.
Dlatego – proponowana przez nas – samoistna reforma samorządowa, polegająca na zmniejszeniu liczby z 2 477 do 363 Dużych Gmin, jest jedynym i w pełni skutecznym rozwiązaniem, zbudowania silnych – samorządów a tym samym silnej Polski.
Edmund Szwed

