Jak seniorka z Elbląga straciła 200 tysięcy złotych?

To nie był zwykły impuls, a precyzyjnie zaplanowana operacja psychologiczna. Przez blisko dwa lata oszust budował więź z 75-letnią mieszkanką Elbląga, by ostatecznie pozbawić ją oszczędności życia. Historia ta, zakończona dramatycznym zgłoszeniem na policję, jest bolesną lekcją o tym, jak nowoczesne technologie stają się narzędziem w rękach bezwzględnych manipulatorów, potrafiących czekać miesiącami na swój łup.

Pułapka „amerykańskiego żołnierza” i miesiące budowania złudzeń

Wszystko zaczęło się w lipcu 2024 roku, kiedy na ekranie telefonu 75-letniej elblążanki pojawiło się powiadomienie z komunikatora internetowego. Nieznajomy mężczyzna, przedstawiający się jako amerykański żołnierz stacjonujący na misji w Syrii, nawiązał kontakt, który z pozoru wydawał się niewinną, międzyludzką relacją. Przez kolejne miesiące oszust nie przejawiał żadnych agresywnych zamiarów ani pośpiechu.

Zamiast tego, z ogromną cierpliwością kreował wizerunek bohatera oddanego służbie, a jednocześnie samotnego człowieka szukającego zrozumienia. Jak podkreśla nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, mechanizm ten opiera się na żmudnym budowaniu zaufania, co w tym przypadku trwało aż do lutego 2026 roku. Sprawca stał się dla seniorki kimś bliskim, powiernikiem codziennych trosk i nadzieją na wyjątkową relację, co skutecznie uśpiło jej czujność na blisko dwa lata.

Dramat w kilkunastu transzach i cena fałszywego uczucia

Kiedy emocjonalna sieć została już szczelnie utkana, w wirtualnym życiu „żołnierza” zaczęły pojawiać się tragiczne zwroty akcji. Scenariusz, który usłyszała kobieta, był przygotowany tak, by wywołać natychmiastowy odruch serca: mężczyzna miał ulec poważnemu wypadkowi, a jego powrót do zdrowia zależał od kosztownego leczenia. Pod pozorem zablokowanych kont bankowych w strefie działań wojennych lub skomplikowanych procedur wojskowych, oszust zaczął prosić o wsparcie finansowe.

Seniorka, przekonana, że ratuje życie bliskiej osoby, zaczęła przelewać pieniądze. Proces ten nie był jednorazowy – w ciągu kilkunastu miesięcy kobieta wykonała kilkanaście transz, wierząc w każdą kolejną legendę o piętrzących się trudnościach. Ostateczny bilans tej manipulacji okazał się druzgocący: z konta 75-latki zniknęło blisko 200 tysięcy złotych, czyli oszczędności gromadzone latami na jesień życia.

Policja ostrzega przed „psychologicznym maratonem” oszustów

Dopiero wczoraj, 17 lutego, kobieta w pełni zrozumiała, że padła ofiarą wyrachowanego przestępcy i zdecydowała się powiadomić elbląskich funkcjonariuszy. Policjanci, przyjmując zawiadomienie, zwracają uwagę na niezwykle skomplikowany charakter tego procederu. W przeciwieństwie do szybkich oszustw „na wnuczka”, ten model wymaga od sprawcy czasu i determinacji, co czyni go wyjątkowo groźnym. Służby publikują tę informację ku przestrodze, podkreślając, że oszuści potrafią grać na emocjach przez wiele miesięcy, izolując ofiarę od rodziny i racjonalnego myślenia.

Historia seniorki z Elbląga ma być sygnałem ostrzegawczym dla innych – każda prośba o pieniądze od osoby poznanej w sieci, bez względu na staż znajomości czy wiarygodność legendy o mundurze, powinna być traktowana jako próba wyłudzenia.

Przewijanie do góry