Silny wiatr na wybrzeżu, który wieje od kilku dni, doprowadził do rekordowo niskiego poziomu wody w Bałtyku, Zalewie Wiślanym i na Żuławach. W wielu miejscach plaże zyskały kilkaset metrów, odsłaniając tajemnice podmorskiego dna – informuje onet.pl.
W Elblągu niski poziom wody uniemożliwił żeglugę do portu morskiego. Rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku w rozmowie z Radiem Olsztyn zapewnił, że znaczne obniżenie poziomu wód nie niesie za sobą zagrożeń hydrologicznych.
https://www.facebook.com/officialInfoMeteoElblag/posts/1115503721956434
W gdańskim Porcie Północnym, gdzie dotychczasowa wartość minimalna osiągnięta z 4 listopada 1979 roku wyniosła 414 cm, została pobita 30 listopada o co najmniej 6 cm. O godz. 1 poziom wody wynosił 408 cm – poinformowało IMGW. Obecnie poziom wody w tym miejscu wynosi ok. 460 cm, jednak średnie pomiary w tym miejscu są wyższe o ponad pół metra.
W Kołobrzegu poziom wody przy brzegu spadł o 140 cm, w piątek osiągając wynik poniżej 4 m. „W przeciągu jednej nocy wody Bałtyku się cofnęły odsłaniając prawie 100 metrów morskiego dna, w tym osłaniające plażę kamienne falochrony” – pisze Fakt.pl. Portal zwraca uwagę na huraganowy wiatr, jaki panuje u wybrzeży Szwecji.

