O tym, jak tragicznie i nieprzewidywalnie może zakończyć się jazda pod wpływem alkoholu, przekonali się dziś mieszkańcy jednej z posesji w miejscowości Pogrodzie. Młody kierowca, zamiast do celu, doprowadził do groźnego wypadku, taranując prywatną nieruchomość.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 lipca. 23-letni mężczyzna siedzący za kierownicą seata nagle stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem. Samochód z impetem zjechał z drogi, sforsował ogrodzenie i zatrzymał się dopiero na ścianie budynku mieszkalnego. Na miejscu natychmiast pojawili się funkcjonariusze elbląskiej drogówki.
Gdy policjanci zbadali stan trzeźwości młodego kierowcy, przyczyna dramatycznego manewru szybko wyszła na jaw.
– Badanie wykazało, że 23-latek miał w organizmie nieco ponad promil alkoholu – informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Na szczęście w wyniku tego skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania nikt nie ucierpiał, choć straty materialne są poważne. Przejażdżka w stanie nietrzeźwości będzie miała dla mężczyzny surowe konsekwencje. 23-latek stracił już prawo jazdy, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grożą mu wysokie kary finansowe, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i przypominają: alkohol za kierownicą to prosta droga do tragedii. Jeśli piłeś – nie jedź!

