Policyjny nos nie zawodzi nawet na zakupach. Funkcjonariusz z Gdańska zatrzymał złodzieja w Elblągu

Elbląg

Mówi się, że policjantem jest się 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Choć brzmi to jak filmowy frazes, życie regularnie dopisuje do niego autentyczne scenariusze. Przekonał się o tym 56-letni amator darmowych perfum, który podczas kradzieży w elbląskiej drogerii trafił na funkcjonariusza z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek, 8 maja, w jednej z samoobsługowych drogerii na terenie Elbląga. Funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, przebywający w tym czasie na zakupach w czasie wolnym od służby, wykazał się czujnością, której nie uśpił cywilny ubiór ani prywatne obowiązki.

Szybka reakcja poza służbą

W pewnym momencie uwagę policjanta przykuł mężczyzna, którego zachowanie wydało mu się podejrzane. Intuicja zawodowa nie zawiodła – funkcjonariusz zauważył, jak 56-latek próbuje niepostrzeżenie wynieść ze sklepu markowe perfumy. Reakcja była natychmiastowa. Policjant ujął sprawcę na gorącym uczynku, powiadomił obsługę sklepu i wezwał na miejsce umundurowany patrol z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Recydywista z „zamiłowaniem” do zapachów

Po przyjeździe patrolu i podsumowaniu strat okazało się, że łupem mężczyzny miały paść towary o łącznej wartości około 750 złotych. To jednak nie koniec kłopotów 56-latka.

„Jak się okazało, ów mężczyzna w ciągu krótkiego czasu dokonywał w tym sklepie podobnych kradzieży. Był także wcześniej notowany i karany” – informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.

Co grozi sprawcy?

Dzięki postawie gdańskiego funkcjonariusza, seryjny złodziej nie uniknie odpowiedzialności. Mężczyzna stanie teraz przed sądem. Za kradzież mienia o wartości powyżej 500 złotych polskie prawo przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę fakt, że 56-latek był już wcześniej karany, wymiar kary może być surowszy.

Ta sytuacja to jasny sygnał dla przestępców: brak munduru nie oznacza braku czujności. Elbląska policja podkreśla, że postawa funkcjonariusza z Gdańska jest godnym naśladowania przykładem etosu służby, która nie kończy się wraz z odbiciem karty na policyjnym korytarzu.

Przewijanie do góry