Primaaprilisowy „prezent” dla policji. 45-latek wpadł przez własne roztargnienie

To miała być rutynowa kontrola, a skończyła się spektakularną wpadką. Mieszkaniec Pasłęka wykazał się wyjątkowym brakiem ostrożności, podając funkcjonariuszom dokumenty wraz z… dawką narkotyków.

Do nietypowego zdarzenia doszło wczoraj, 1 kwietnia, przy ulicy Bohaterów Westerplatte w Pasłęku. Choć data sugerowałaby primaaprilisowy żart, konsekwencje dla bohatera tej historii są jak najbardziej poważne.

Dokumenty z „wkładką”

Policjanci z miejscowego komisariatu podjęli interwencję wobec 45-letniego mężczyzny. Gdy mundurowi poprosili o dowód osobisty, legitymowany bez wahania sięgnął do portfela. Niestety dla niego, wraz z plastikiem potwierdzającym tożsamość, w dłonie funkcjonariuszy trafił mały, strunowy woreczek wypełniony białym proszkiem.

Jak informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, badanie substancji potwierdziło, że jest to amfetamina. Mężczyzna prawdopodobnie w pośpiechu lub przez zwykłe roztargnienie nie zauważył, że zakazana substancja przylgnęła do dowodu osobistego.

Zarzuty i surowa kara

„Nieuwaga” 45-latka natychmiast zmieniła status interwencji. Zamiast rozejść się do domu, mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.

– Mężczyzna usłyszał już zarzuty posiadania substancji psychotropowej. Za ten czyn, zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności – podsumowuje nadkom. Krzysztof Nowacki.

Sprawa trafi teraz na wokandę sądową. To zdarzenie z Pasłęka z pewnością przejdzie do kronik policyjnych jako jeden z najbardziej kuriozalnych przykładów „ułatwienia” pracy organom ścigania.

Przewijanie do góry