Scenariusz zawsze zaczyna się podobnie: atrakcyjna reklama w mediach społecznościowych, obietnica wysokich stóp zwrotu i profesjonalnie brzmiący konsultant. Dla jednej z mieszkanek Elbląga ta historia zakończyła się jednak w komendzie Policji – kobieta padła ofiarą wyrafinowanego oszustwa inwestycyjnego.
Elbląska policja ostrzega przed nową falą oszustw „na brokera”. Tym razem ofiarą padła kobieta, która skuszona internetowym ogłoszeniem, postanowiła ulokować swoje oszczędności w rzekomo zyskowną inwestycję. Bilans tej decyzji jest tragiczny: utrata wielu tysięcy złotych i zablokowany dostęp do środków.
Mechanizm manipulacji – „zysk” na zachętę
Oszuści wykorzystali psychologiczny mechanizm uwiarygodnienia. Po tym, jak kobieta zostawiła swoje dane kontaktowe w formularzu, niemal natychmiast odezwał się „doradca inwestycyjny”.
Aby uśpić czujność elblążanki, przestępcy zastosowali perfidny trik. Kobieta przelała na wskazane konto znaczną kwotę (ponad tysiąc złotych). Po krótkim czasie oszuści wypłacili jej niewielką kwotę „wypracowanego zysku”. Widząc realne pieniądze wracające na konto, pokrzywdzona uwierzyła w legalność interesu i przelała kolejne, znacznie większe sumy.
Wirtualne miliony na ekranie
Przez miesiąc kobieta była utrzymywana w przekonaniu, że jej kapitał rośnie. Oszuści udostępnili jej specjalny panel klienta lub aplikację, gdzie stan konta rósł z dnia na dzień. Jak się później okazało, liczby te były jedynie prostą animacją wygenerowaną przez oszustów, niemającą żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Prawda wyszła na jaw w najgorszym momencie – gdy Elblążanka spróbowała wypłacić swoje pieniądze. Kontakt z „konsultantem” nagle się urwał, a dostęp do platformy został zablokowany. Wtedy kobieta zrozumiała, że została zmanipulowana i zgłosiła sprawę funkcjonariuszom.
Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności przy wszelkich ofertach wymagających przelewania pieniędzy na prywatne konta techniczne. Jeśli ktoś obiecuje Ci gwarantowany, wysoki zarobek bez ryzyka, to niemal na pewno oszustwo. Prawdziwe firmy inwestycyjne muszą posiadać licencję Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Listę ostrzeżeń publicznych znajdziesz na stronie knf.gov.pl.
Nigdy nie instaluj oprogramowania typu AnyDesk czy TeamViewer na prośbę osób trzecich. Dają one oszustom pełną kontrolę nad Twoim komputerem i kontem bankowym.
Wypłata „na zachętę” to standardowy trik. Oszuści chętnie oddadzą Ci 100 czy 200 złotych, aby za chwilę ukraść 10 lub 20 tysięcy.

