Czy można na przejściu dla pieszych nie zauważyć 16-tu osób znajdujących się na „pasach”? Jak się okazuje, w naszym mieście można i mogło dojść do tragedii.
Taką informację przynosi facebookowy serwis „Elblągue”. Jak czytamy na ich stronie, do takiej sytuacji doszło dziś rano:
„Można nie zauważyć 16 osób na przejściu? Można! (….). Godzina 8 rano, tuż koło podstawówki w centrum miasta, przejście oznaczone jak na zdjęciach, ulica prosta, szeroka, po jednym (szerokim) pasie w każdą stronę. Znak ograniczenia do 40 km/h (haha!). Do wysepki w połowie przejścia dochodzi nauczycielka z 15 uczniami. Przed przejściem już stoi samochód osobowy, ale nauczycielka na szczęście zauważa, że ten za nim (dostawczak z przyczepką) raczej się nie zatrzyma. Pani powstrzymuje dzieci, a dostawczak w ostatniej chwili daje po hamulcach, z gracją omija stojące auto, wjeżdża na chodnik i efektownie kosi znak typu „Agatka z lizakiem”. Dziewczynki płaczą, chłopcy mówią „wow!”, a dyspozytor pyta czy wezwanie policji jest konieczne skoro nie ma poszkodowanych?”
https://www.facebook.com/Elblague/posts/1984000638356861
Niestety takich przykładów można mnożyć w naszym mieście wiele. Kilka dni temu napisał do nas nasz Czytelnik.
– Ulica Nowowiejska, po godz. 16.00. Zatrzymuję się przed przejściem na wysokości „Biedronki” by przepuścić pieszych. Jednak dwa samochody jadące lewym pasem nie zatrzymują się i jadą dość szybko. Dobrze, że piesi nie weszli na przejście – pisze nasz Czytelnik.

