Jesień nie wybacza. Gdy nadchodzą coraz zimniejsze i mokre wieczory, większość z nas wraca do ogrzanych mieszkań. Niestety, nie każdy ma to szczęście. Poruszająca interwencja elbląskich policjantów przypomniała, jak niewiele wiemy o tragediach, które rozgrywają się tuż obok nas – na obrzeżach naszego miasta.
Życie w baraku bez prądu i wody
Lokalne służby natrafiły na kobietę, która spędzała chłodne dni i noce na obrzeżach Elbląga. Jej schronieniem był opuszczony barak po starym kiosku – miejsce całkowicie pozbawione podstawowych mediów. Kobieta żyła tam bez dostępu do bieżącej wody, prądu czy jakiegokolwiek ogrzewania.
To szok, w jakich warunkach musiała funkcjonować w dobie spadających temperatur. Na szczęście jej los nie pozostał obojętny funkcjonariuszom.
Przełom po kilkukrotnych namowach
Policjanci regularnie kontrolują pustostany, ogródki działkowe i opuszczone obiekty, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, szukając osób potrzebujących wsparcia. Tym razem ich konsekwencja uratowała ludzkie zdrowie, a być może i życie.
Po kilkukrotnych, cierpliwych namowach ze strony funkcjonariuszy, kobieta wyraziła zgodę na przyjęcie pomocy. Została bezpiecznie przetransportowana do placówki pomocowej, gdzie otrzymała ciepłe schronienie i niezbędną opiekę.
Nie bądźmy obojętni – jeden telefon może uratować życie
Ta sytuacja to przestroga i jednocześnie apeli do nas wszystkich. Wraz z nadejściem przymrozków ryzyko wychłodzenia organizmu wśród osób w kryzysie bezdomności drastycznie rośnie. Czasami wystarczy drobna gest, zapychanie o potrzebę wsparcia lub wykonanie jednego telefonu, by zapobiec tragedii.
Służby przypominają, że funkcjonuje specjalna, bezpłatna infolinia dla osób bezdomnych pod numerem: 800 165 320. W sytuacjach nagłych i zagrażających życiu należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112. Nie bądźmy obojętni na cudzą krzywdę – reakcja każdego z nas ma znaczenie.

