Złe wyniki Portu Morskiego w Elblągu. Jedyną szansą przekop?

– To jeden z gorszych wyników – mówi dyrekcja elbląskiego portu morskiego licząc odpływające towary i czas płynący do zakończenia przekopu Mierzi Wiślanej. Kończący się sezon żeglugowy nie napawa ich optymizmem. Do końca października przeładunki wyniosły niecałe 75 tysięcy ton – informuje TVP Olsztyn.
 

W elbląskim porcie odnotowano o 15 tysięcy turystów więcej niż w roku ubiegłym. To jedyny plus, ponieważ ten rok nie należy do najlepszych. Od stycznia do końca października przeładowanych zostało 75 tysięcy ton towarów. To o 40 tysięcy ton mniej niż na przykład w ubiegłym roku.

– Spowodowane jest to przede wszystkim nie najlepszą relacją pomiędzy z portami obwodu kaliningradzkiego. Uściślając: Federacją Rosyjską a rządem Polski – mówi Arkadiusz Zgliński, dyrektor Portu Morskiego w Elblągu.

Elbląski port ma znacznie większe możliwości, co udowodnił w 2014 roku kiedy przeładowano tu ponad 300 tysięcy ton towarów. Szansą na poprawę trudnej sytuacji ekonomicznej jest budowa kanału żeglugowego łączącego Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Elbląski port może być zapleczem umożliwiającym przewóz materiałów niezbędnych do realizacji inwestycji.

Według Leonarda Krasulskiego, posła PiS, budowa nowej drogi wodnej ma poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku. Wszystko bez potrzeby korzystania z rosyjskich wód terytorialnych.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około kilometra długości i 5 metrów głębokości. Polsko-belgijskie konsorcjum ma wybudować port osłonowy od strony Zatoki Gdańskiej, kanał żeglugowy ze śluzą i konstrukcją zamknięć wraz ze stanowiskami oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego oraz sztuczną wyspę na Zalewie Wiślanym. Obecnie trwają prace przygotowawcze.

Inwestycja ma być zrealizowana do 2022 roku i w całości pokryta z budżetu państwa. Ma również ożywić gospodarczo Warmię i Mazury.

TVP Olsztyn

 
Przewijanie do góry