To skandal! Lekarz orzecznik z Elbląga „uzdrowił” 5-letnią dziewczynkę!

Lekarz orzecznik stwierdził, że 5-letnia Ola nie wymaga stałej opieki matki, co oznacza, że sama ma monitorować cukier i wiedzieć, kiedy i jaką dawkę insuliny powinna przyjąć, sama też powinna wyliczać dietę i reagować w sytuacji zagrożenia.

Ola urodziła się zdrowa. Mając osiem miesięcy dziewczynka zaczęła wymiotować, nie miała apetytu, za to dużo piła. Jej organizm zaczął z dnia na dzień słabnąć.

– Zaniosłam ją na rękach do naszego szpitala. Na oddziale pani doktor powiedziała, że występuje podejrzenie cukrzycy. Jeszcze dwa dni i zapadłaby w śpiączkę – opowiada Ewa Ciszewska i przyznaje: To był dla mnie ciężki czas, bałam się, że stracę córkę. Nie wiem, co bym wtedy zrobiła jakby jej nie było.

Potwierdziło się, że Ola ma cukrzycę typu pierwszego. Matka, by opuścić z córką szpital odbyła szkolenie jak opiekować się diabetykiem i jaką stosować dietę, by cukier utrzymywał się blisko normy, czyli 100 milimolów.

– Cukrzyca typu pierwszego to jest choroba nieuleczalna. Osoba, która opiekuje się dzieckiem chorym na cukrzycę musi wiedzieć, kiedy i jaką dawkę insuliny należy podać. Trzeba uwzględnić wielkość i rodzaj posiłku, aktywność fizyczną, ogólny stan zdrowia. Jeżeli podamy nieodpowiednią dawkę w nieodpowiednim czasie może doprowadzić to do śmierci dziecka – mówi dr Ludwika Szatanik z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu i podkreśla: Małe dziecko samo nie może obsługiwać pompy insulinowej.

Zaskakująca decyzja

 

Matka Oli przez cztery lata miała, przyznaną przez orzecznika, stałą opiekę nad córką i zasiłek w wysokości 1600 złotych. Pieniądze były potrzebne na leki i dojazdy do lekarza. Nieoczekiwanie pół roku temu powiatowy orzecznik wydał zaskakującą decyzję, że takiej opieki Ola już nie potrzebuje, a matka może iść do pracy.

– Lekarz zapytał Olę jedynie, czy umie się ubrać, zjeść i iść do toalety. Ola powiedziała, że tak. I, jak chciałam odezwać się do lekarza to na mnie nakrzyczał. Powiedział, że nie udzielił mi głosu. To był dla mnie szok. Zestresowana, siedziałam cicho, ale myśląc, że wszystko będzie dobrze. Że przy takiej chorobie dziecko dostanie takie orzeczenie – mówi matka dziewczynki.

 

Co na to Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu, które powołało lekarza, orzekającego o niepełnosprawności Oli?

Dyrektora ośrodka, zapytaliśmy wprost, czy pięciolatka sama potrafi sobie to wyliczyć menu?

– Myślę, że miałoby z tym duży kłopot, a może nawet nie może – mówi Tomasz Domżalski.

Dlaczego orzecznik nie zagwarantował Oli opieki rodzica?

– Lekarz orzecznik doszedł do wniosku, że nie dotyczy to konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy opiekuna. Powołuje lekarza specjalistę, pediatrę i on dochodzi do takich wniosków. Dopiero on jest władny wytłumaczyć swój tok rozumowania – dodaje Domżalski.

Zadzwoniliśmy do lekarza orzecznika z prośbą o spotkanie, ale nie miał dla nas czasu.

– Cukrzyca nie daje takich wskazań. Ma pan nawet mistrza olimpijskiego w wioślarstwie. Nie muszę się przed panem tłumaczyć. Nie będę na ten temat rozmawiał przez telefon. Wchodzi pan w moje kompetencje i to nie jest gadka na telefon – stwierdził orzecznik w rozmowie z reporterem.

Lekarzowi zapewne chodziło o Michała Jelińskiego czterokrotnego mistrza świata i mistrza ·olimpijskiego w Wioślarstwie, który jest chory na ten sam typ cukrzycy, co pięcioletnia Ola.

– Nie wiem, czy pan orzecznik wie, że nie mam pięciu lat. Jestem troszeczkę starszy, a chyba żaden rodzic nie wyobraża sobie pozostawienia samemu pięcioletniego dziecka z katarem i kaszlem, a co dopiero w chorobie przewlekłej – mówi Michał Jeliński i zaznacza: Cała odpowiedzialność wyrównania cukru u dziecka spada na rodzica, który również w nocy musi kontrolować i wiedzieć, co się dzieje.

Rodzina Oli pozwoliła zostać nam na noc. Noc niczym nie różni się od dnia. Matka, co 2-3 godziny musi dokonać pomiaru stanu cukru u córki i odpowiednio reagować.

Według szacunków stowarzyszenia słodka jedynka, które pomaga rodzinom małych diabetyków, dzieci chorych na cukrzyce typu pierwszego jest w Polsce około 25 tysięcy. Jedna trzecia z nich nie ma przyznanej przez orzecznika stałej opieki rodzica.

– Odmowne decyzje orzeczników wynikają z braku doświadczenia i wiedzy orzeczników. Osoby, które prowadzą grupy orzekające często są niewyszkolone. Nie mają o tym pojęcia i zabierają rodzicom i dzieciom bezpieczeństwo – mówi Witold Fydrych, prezes Stowarzyszenia „Słodka Jedynka”.

 

Pięcioletnia Ola trafiła pod opiekę fundacji TVN „nie jesteś sam”. Wspólnie z nami możesz pomóc pięcioletniej Oli oraz innym podopiecznym Fundacji. Wystarczy wysłać SMS na numer 7126 o treści POMAGAM (1,23 zł z VAT).

źródło: UWAGA TVN

4 komentarze

  • Marta Reply

    13 czerwca 2019 at 15:23

    Niech żyje 500+! Hipokryci.

  • Ewelina Reply

    13 czerwca 2019 at 18:00

    Jestem w tej samej sytuacji u mojego dziecka wykryto cukrzyce typu 1 rok temu miała piec lat i takze odmowiono nam zasilku twierdzac ze sobie poradzi pytania byly bez sensu czy umie sie ubrac czy chodzi do przedszkola i czy ma koleżanki wogole nie zwiazane z choroba .ODwoływaliśmy sie niestety nic to nie dało .Dziś dziecko ma 6 lat jest cały czas pod moim i meza nadzorem co 2 godz mierzenie cukru i podanie insuliny a przeciez miala byc taka samodzielna zdaniem lekarza orzecznika .ZENADA

  • daniel Reply

    16 czerwca 2019 at 08:38

    powinno to się ogłosić w większych mediach tak jak sprawa dla reportera lub podobny program bo ten orzecznik jest chory na głowę nie dajcie się zdrowia i sił życzę

  • Matt Reply

    16 czerwca 2019 at 11:17

    Tego ,,orzecznika,, można bardzo szybko ,,uspokoić,, Jesli powyższy lekarz twierdz, że 5 letni dziecko może samo monitorować poziom cukru i podawać smodzielnie insulinę , należy powiadomić prokuraturę i NIL o narażenie dziecka na utratę zdrowia lub śmierć.Podanie za dużej dawki insuliny jest groźne dla życia

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register