Do niebezpiecznego zdarzenia drogowego doszło dzisiaj rano na skrzyżowaniu ulic Bema i Mickiewicza. Choć widok przewróconego samochodu osobowego mroził krew w żyłach, cała sytuacja zakończyła się jedynie na strachu i uszkodzonych karoseriach. Sprawca kolizji został ukarany przez funkcjonariuszy bardzo surowym mandatem.
Ignorowanie przepisów doprowadziło do wywrotki
Jak ustalili pracujący na miejscu policjanci, kierujący białą dacią mężczyzna doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym mercedesem. Powodem było rażące nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu kierującej niemieckim autem. Siła uderzenia okazała się na tyle duża, że dacia straciła stabilność i przewróciła się na bok, całkowicie blokując część skrzyżowania. Mimo że całe zdarzenie wyglądało niezwykle groźnie, nikt nie odniósł poważnych obrażeń i skończyło się jedynie na wgniecionych blachach oraz sporych utrudnieniach w ruchu w porannym szczycie.
Słona cena za błąd za kółkiem
Policjanci nie mieli taryfy ulgowej dla nieostrożnego kierowcy i za spowodowanie kolizji nałożyli na mężczyznę bardzo surową karę. Sprawca porannego zamieszania musi teraz głęboko sięgnąć do kieszeni, ponieważ mundurowi ukarali go mandatem w wysokości 1500 złotych.
To jednak nie koniec konsekwencji, ponieważ na konto kierowcy trafiło również 10 punktów karnych, co oznacza, że mężczyzna będzie musiał teraz diametralnie zmienić swój styl jazdy, jeśli chce zachować uprawnienia.
Przy okazji tego zdarzenia policja po raz kolejny apeluje do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do przepisów, zwłaszcza podczas przejeżdżania przez skrzyżowania.

