Polska w TOP 20 gospodarek świata, a 40% Polaków ledwo wiąże koniec z końcem!

W badaniach nad komunikacją publiczną oraz technikami manipulacji medialnej kluczowym pojęciem determinującym podatność społeczną na zabiegi socjotechniczne jest analfabetyzm funkcjonalny. Dr Marek Ciesielczyk w swoim programie „Naga prawda” „jednoznacznie precyzuje odrębność tego zjawiska od analfabetyzmu tradycyjnego. O ile analfabetyzm w klasycznym ujęciu sprowadza się do braku umiejętności pisania i czytania, o tyle analfabetyzm funkcjonalny oznacza nieumiejętność zrozumienia sensu tekstu pisanego oraz wypowiadanych słów.

Według oficjalnych danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), deficyt ten dotyka aż 39% dorosłych Polaków.

Jakie ma to znaczenie dla strategii marketingu politycznego? Otóż tak wysoki odsetek strukturalnego deficytu poznawczego stwarza dla strategów marketingu politycznego idealną przestrzeń do manipulacji. Niska zdolność poznawcza po stronie społeczeństwa pozwala władzy na swobodne żonglowanie kontekstem, unikanie pytań o źródła danych i definicje wskaźników, kreowanie sztucznych sukcesów gospodarczych oraz skuteczne odwracanie uwagi opinii publicznej od realnych problemów strukturalnych państwa.

Oficjalny przekaz polityczny buduje narrację mocarstwową Polski w oparciu o całkowity, nominalny Produkt Krajowy Brutto. Zestawienie tego parametru ze wskaźnikiem przeliczonym na jednego mieszkańca obnaża fundamentalną rozbieżność między komunikacją medialną a rzeczywistą zamożnością obywateli.


Całkowite nominalne PKB
PKB per capita
20 miejsce na świecie (Przekaz oficjalny: sukces gospodarczy i mocarstwowość)56 miejsce na świecie (Rzeczywistość wskaźnikowa: spadek poniżej poziomu państw regionu)

Różnica między 20 a 56 miejscem na świecie ukazuje skalę iluzji statystycznej. Wada konstrukcyjna wskaźnika PKB polega na rejestrowaniu całej zagregowanej produkcji wytworzonej w granicach danego państwa, niezależnie od struktury własnościowej kapitału i końcowej alokacji zysków. Pomija rozbieżności między Produktem Krajowym Brutto a Dochodem Narodowym Brutto. W efekcie ekspansja zagranicznych koncernów podnosi wskaźnik PKB, mimo że znaczna część wygenerowanej wartości dodatkowej podlega transferowi za granicę.

Zjawisko to doskonale ilustruje zestawienie fiskalne dwóch podmiotów operujących na polskim rynku logistycznym:

  • InPost (polska firma kurierska): odprowadza do budżetu państwa 474 mln zł podatku dochodowego (CIT).
  • Globalny koncern logistyczny zza zachodniej granicy: odprowadza do budżetu państwa symboliczną kwotę rzędu 132 tys. zł podatku dochodowego.

Obydwa podmioty w jednakowym stopniu podnoszą nominalny wskaźnik PKB, tworząc iluzję wzrostu gospodarczego. Wykazuje to jednoznacznie, że wzrost PKB może zachodzić równolegle z drenażem kapitałowym państwa i brakiem przyrostu realnego majątku narodowego.

Strategia budowania iluzji politycznej opiera się na tzw. selektywnej ślepocie medialnej. Polega ona na ciągłym eksponowaniu nielicznych wyselekcjonowanych danych przy jednoczesnym systematycznym utajnianiu raportów ujawniających wyzwania strukturalne i zacofanie dochodowe.

Oto cztery kluczowe obszary danych pomijane w oficjalnym przekazie:

  • Unijna tabela wynagrodzeń: Oficjalne zestawienia unijne wskazują, że poziom płac w Polsce sytuuje kraj na samym końcu stawki europejskiej.
  • Indeks zamożności (Prosperity Index): W globalnym wielokryterialnym badaniu dobrobytu i jakości życia Polska zajmuje odległe 36. miejsce.
  • Poziom ubóstwa i minimum socjalne: Dane z raportów badających poziom ubóstwa (m.in. Poverty Watch) ujawniają głęboki kryzys socjalny. Granica minimum socjalnego wyznaczona jest na poziomie około 1966 zł na osobę. Poniżej tego progu – uniemożliwiającego godną egzystencję – funkcjonuje ok. 15 milionów osób, co stanowi blisko 40% polskiego społeczeństwa. Porażające !!!
  • Jakość kapitału ludzkiego i szkolnictwa wyższego: Mimo deklaracji o tworzeniu gospodarki opartej na wiedzy, czołowe polskie ośrodki akademickie – Uniwersytet Warszawski oraz Uniwersytet Jagielloński – w akademickich rankingach globalnych plasują się dopiero w piątej i szóstej setce (500–600 miejsce).

Alarmujące płace nauczycieli:

  • Nauczyciele (grupa zawodowa licząca ok. 700 tysięcy osób): Waloryzacja wynagrodzeń na poziomie 3% oznacza dla tej grupy minimalną korektę przy prognozowanej emeryturze wynoszącej średnio 4469 zł.
  • Lokalni włodarze (kadra zarządzająca w samorządach): Podwyżki na poziomie 30% przekładają się na wzrost wynagrodzeń z poziomu 19 000 zł do ponad 25 000 zł.

Systemowe kreowanie narracji o potędze gospodarczej nie wymaga jawnego łamania prawa ani fałszowania ksiąg statystycznych. Proceder ten opiera się na wykorzystywaniu 39-procentowej skali analfabetyzmu funkcjonalnego polskiego społeczeństwa.

Edmund Szwed

Przewijanie do góry