Koniec koszmaru i wielogodzinnych poszukiwań w rejonie Rychlik. 76-letnia kobieta, która wyszła do lasu na grzyby i nie powróciła do domu, została odnaleziona żywa.
Wielka mobilizacja – blisko 200 osób w akcji
Mobilizacja służb i mieszkańców rozpoczęła się natychmiast po zgłoszeniu zaginięcia. Przez kilkanaście godzin w trudnym terenie szukało jej blisko 200 osób. W operacji ramię w ramię z profesjonalistami – policjantami z Komendy Miejskiej w Elblągu, Pasłęka, Olsztyna i Szczytna, strażakami PSP i OSP, żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej, strażnikami leśnymi oraz ratownikami z Grupy PCK Olsztyn – uczestniczyli także bliscy zaginionej oraz poruszeni jej losem mieszkańcy regionu.
Przełom z powietrza. Zauważona przez załogę śmigłowca
Przełom nadszedł przed godziną 13:00. Szerokie pole widzenia załogi policyjnego śmigłowca Komendy Głównej Policji przyniosło upragniony efekt. Zaginioną zauważono na otwartej przestrzeni – na polu rozciągającym się pomiędzy Gołutowem a Dziśnitami, zaledwie około 1700 metrów od miejsca, w którym widziana była po raz ostatni.

Wycieńczona, ale bezpieczna
Seniorka była skrajnie wycieńczona i doznała obrażeń ciała, jednak na ratunek nie było za późno. Na miejsce natychmiast skierowano służby medyczne. Kobieta otrzymała niezbędną pomoc na miejscu, a następnie została przetransportowana do szpitala. Jak przekazują służby, jej życiu obecnie nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Lekcja solidarności i szybkiej reakcji
Ta dramatyczna historia zakończyła się szczęśliwym finałem przede wszystkim dzięki błyskawicznej reakcji, ogromnemu zaangażowaniu i wzorowej kooperacji wszystkich formacji oraz społeczności lokalnej. To kolejny dowód na to, że w obliczu zaginięcia człowieka czas jest absolutnie kluczowy, a solidarność i wspólne działanie potrafią uratować ludzkie życie.

