Nocne popisy zakończone surową karą. Drift i pasażerowie w bagażniku na ul. Kwiatkowskiego

Sobotni wieczór w Elblągu dla pewnego 20-letniego kierowcy sportowego subaru zakończył się w sposób, którego z pewnością nie przewidział w swoim scenariuszu „nocnej jazdy”. Młody mężczyzna, chcąc zaimponować pasażerom i sprawdzić możliwości swojego auta na ul. Kwiatkowskiego, stał się głównym bohaterem interwencji policyjnej Grupy SPEED. Całe zdarzenie, które miało miejsce 25 kwietnia przed godziną 23:00, zostało zarejestrowane przez nieoznakowany radiowóz, którego kierowca subaru – zajęty wprowadzaniem auta w poślizg – po prostu nie zauważył.

Niebezpieczny drift i pasażerowie w bagażniku

Podczas gdy widowiskowe pokonywanie zakrętów bokiem miało być jedynie pokazem umiejętności, kontrola drogowa ujawniła znacznie bardziej szokujące szczegóły. Okazało się, że w samochodzie 20-latka podróżowała trójka znajomych, dla których zabrakło miejsc siedzących. Młodzi ludzie zdecydowali się na skrajnie niebezpieczny krok – podróż w bagażniku sportowego auta. W momencie zatrzymania przez funkcjonariuszy pasażerowie próbowali jeszcze naprędce przesiąść się na tylną kanapę, jednak czujność policjantów nie pozwoliła na ukrycie tego faktu. Takie zachowanie w połączeniu z celowym wprowadzaniem pojazdu w poślizg mogło doprowadzić do tragicznego wypadku, w którym osoby znajdujące się w bagażniku byłyby całkowicie pozbawione jakiejkolwiek ochrony.

Surowe konsekwencje i nowe przepisy w praktyce

Finał tej nieodpowiedzialnej zabawy okazał się niezwykle kosztowny i dotkliwy dla wszystkich uczestników. Za samo driftowanie kierowca otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych oraz 10 punktów karnych, a jego prawo jazdy zostało obligatoryjnie zatrzymane na okres trzech miesięcy. Dodatkowo, za niewłaściwy przewóz osób, nałożono na niego kolejne 100 złotych mandatu i 8 punktów karnych. Pasażerowie również nie uniknęli odpowiedzialności – każdy z nich musi zapłacić po 100 złotych za brak zapiętych pasów bezpieczeństwa. Łącznie konto 20-latka zasiliło aż 18 punktów karnych, co stawia go w bardzo trudnej sytuacji jako młodego kierowcę.

Policja przypomina o zaostrzeniu kar

Nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, podkreśla, że od 30 marca 2026 roku obowiązują nowe, rygorystyczne przepisy dotyczące celowego driftowania na drogach publicznych. Obecnie za utratę przyczepności w strefach ruchu lub zamieszkania grozi mandat w wysokości od 1500 zł do nawet 5000 zł, a utrata prawa jazdy na 3 miesiące jest w takich przypadkach obligatoryjna.

W przypadku recydywy kary te stają się jeszcze dotkliwsze, a najbardziej skrajne przypadki brawury mogą być kwalifikowane jako przestępstwo. Sytuacja z ul. Kwiatkowskiego jest dobitnym ostrzeżeniem, że elbląska policja nie stosuje taryfy ulgowej wobec osób, które mylą drogi publiczne z torem wyścigowym.

Przewijanie do góry