Nocny pościg ulicami Elbląga. Pijany 40-latek uciekał toyotą, a potem pieszo

Miał być rutynowy pomiar prędkości, a skończyło się na policyjnym pościgu i poważnych zarzutach karnych. 40-letni kierowca toyoty, który w minioną sobotę próbował za wszelką cenę uniknąć kontroli drogowej, trafił w ręce funkcjonariuszy. Powód ucieczki okazał się aż nadto typowy – alkohol.

W sobotę, 27 grudnia, tuż po godzinie 22:00, policjanci pełniący służbę w okolicach początku alei Grunwaldzkiej zauważyli nadjeżdżającą toyotę. Kierowca wyraźnie się spieszył. Policyjny miernik prędkości wskazał 84 km/h, co w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, stanowiło podstawę do natychmiastowego zatrzymania pojazdu.

Gdy funkcjonariusze wydali wyraźne sygnały do zatrzymania, 40-latek zamiast zwolnić i zjechać na pobocze, gwałtownie przyspieszył.

Rozpoczął się dynamiczny pościg ulicami miasta. Kierowca toyoty desperacko próbował zgubić radiowóz, jednak determinacja policjantów nie pozwoliła mu na ucieczkę. Gdy mężczyzna zorientował się, że samochodem nie zdoła umknąć mundurowym, postanowił spróbować innej metody.

Na ulicy Hetmańskiej porzucił pojazd i kontynuował ucieczkę pieszo. Ten plan również spalił na panewce – po krótkim sprincie został obezwładniony i zatrzymany przez funkcjonariuszy.

Szybko wyjaśniło się, dlaczego 40-latek tak bardzo obawiał się spotkania z policją. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie prawie promil alkoholu.

Mężczyzna usłyszy teraz serię zarzutów, które mogą zaważyć na jego najbliższej przyszłości. Odpowie za: kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej (co od kilku lat jest przestępstwem, a nie tylko wykroczeniem), znaczne przekroczenie prędkości.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za samo niezatrzymanie się do policyjnej kontroli grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Do tego dojdą konsekwencje za jazdę „na podwójnym gazie” oraz wysoki mandat za piractwo drogowe. O dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje teraz sąd.

Przewijanie do góry