Policyjna specgrupa SPEED z Elbląga ma za sobą niezwykle pracowity tydzień. W ciągu zaledwie kilku dni funkcjonariusze wyeliminowali z ruchu siedmiu kierowców, którzy rażąco zlekceważyli przepisy dotyczące prędkości w obszarze zabudowanym. Rekordziści stracili uprawnienia, a ich tłumaczenia – choć kreatywne – na nic się nie zdały w obliczu policyjnych wideorejestratorów.
Walka z nadmierną prędkością na drogach Elbląga i powiatu trwa w najlepsze. Bilans ostatnich działań grupy SPEED jest niepokojący: aż siedmiu kierujących przekroczyło dopuszczalne limity o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Dla każdego z nich oznacza to natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy na okres trzech miesięcy, wysokie mandaty oraz pokaźną liczbę punktów karnych.
„Wycieraczka wcisnęła gaz” i sportowe ambicje na miejskich drogach
Wśród zatrzymanych prym wiódł kierowca sportowego samochodu, który mknął przez miasto z prędkością 140 km/h. To jednak nie on najbardziej zadziwił funkcjonariuszy, lecz właściciel Volkswagena, który próbował w niecodzienny sposób wytłumaczyć swój pośpiech.
– Jeden z wymienionych kierujących, który w znaczący sposób przekroczył dopuszczalną prędkość, tłumaczył się tym, że podwinęła mu się wycieraczka, co rzekomo spowodowało naciśnięcie pedału gazu – relacjonuje asp. Grzegorz Łuczko z elbląskiej grupy SPEED. Policjanci nie dali wiary tym wyjaśnieniom. Ze względu na absurdalność argumentacji oraz zły stan techniczny pojazdu, sprawa nie zakończyła się jedynie mandatem – mundurowi skierowali do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny.
Pechowy debiut młodego kierowcy
Szczególnym brakiem rozwagi wykazał się młody kierowca, dla którego przygoda z samodzielnym prowadzeniem pojazdu zakończyła się niemal w momencie jej rozpoczęcia. Mężczyzna został zatrzymany dzień po tym, jak otrzymał tymczasowe prawo jazdy. Przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym sprawiło, że zamiast cieszyć się nowymi uprawnieniami, młody człowiek musi pożegnać się z nimi na kolejne 3 miesiące. To bolesna lekcja pokory, która dla początkującego uczestnika ruchu może mieć długofalowe skutki prawne.
Surowe konsekwencje dla „szybkich i niebezpiecznych”
Policjanci przypominają, że taryfikator dla osób drastycznie łamiących limity prędkości jest nieubłagany. Za wymienione wykroczenia kierowcy muszą liczyć się z karami finansowymi w wysokości od 1500 do 2500 złotych.
To jednak nie koniec sankcji, ponieważ na konta kierowców trafia każdorazowo od 13 do 15 punktów karnych. Funkcjonariusze zapowiadają, że działania grupy SPEED będą kontynuowane z równą intensywnością, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i ukrócić niebezpieczne rajdy po ulicach Elbląga.

