Skandaliczny wyrok za zamordowanie psa!

Za bestialskie zamordowanie psa tylko prace społeczne – alarmuje OTOZ Animals w Braniewie. – Pani prokurator Sądu Rejonowego w Braniewie żądała dla oskarżonego dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności, dla oskarżonej również karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Niestety sprawcy nie znaleźli się za kratami.

OTOZ Animals występujący w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego również domagało się kary takiej, jaką żądała prokurator. Prokurator przesyłając akt oskarżenia do sądu uznała, że oskarżony znęcał się nad Pimpusiem ze szczególnym okrucieństwem, wielokrotnie uderzając sztachetą po głowie 9-miesięcznego Pimpka, łamiąc mu kości czaszki, a następnie rannego i oszołomionego wrzucając do stawu, by pies się utopił.

– Niestety, sędzia Sądu Rejonowego w Braniewie nie dopatrzyła się w katowaniu psa szczególnego okrucieństwa. Pastwienie się przez oskarżonego nad Pimpusiem poprzez wielokrotne uderzanie szczeniaka po głowie nie jest w ocenie pani sędzi, znęcaniem się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Dlatego zarówno oskarżonego jak i właścicielkę Pimpka, która zleciła zabicie szczeniaka, pani sędzia skazała na karę ograniczenia wolności – informuje OTOZ Animals w Braniewie.

Mężczyzna przez rok i dwa miesiące ma wykonywać nieodpłatną, kontrolowaną pracę na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Nawiązkę 1000 zł na OTOZ Animals w Bojanie. Kobieta, właścicielka Pimpusia, która za 50 zł zleciła zabicie szczeniaka ma przez 8 miesięcy wykonywać takie prace. Nawiązka na OTOZ Animals w Bojanie w wysokości 2000 zł. Oboje maja zakaz posiadania wszelkich zwierząt na okres 5 lat.

– Taki wyrok to skandal. Co musiałoby się stać żeby, dla Pani sędzi doszło do zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem? Powolne wbijanie gwoździ w kości czaszki i oczy psa? Czy coś jeszcze innego? Czy pastwienie się nad psem poprzez bestialskie, wielokrotne uderzanie sztachetą po główce bezbronnego szczeniaka, łamanie czaszki psa, wrzucenie do stawu to nie jest zamordowanie ze szczególnym okrucieństwem? – informuje organizacja. – Po takim wyroku, nic tylko zabijać i pastwić się nad zwierzętami. No bo przecież kara jest tak kuriozalnie niska, że każdy potencjalny sprawca nie musi się jej obawiać. Jak taki wyrok wpłynie na zniechęcanie do bestialskiego zabijania zwierząt?

OTOZ Animals w Braniewie zapowiada w tej sprawie apelację do Sądu Okręgowego w Elblągu.

0 komentarzy

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register