Gildia Kupców Żuławskich przestanie istnieć. Pojawi się…”Biedronka”?

To bardzo nieoficjalne informacje, które jednak wskazują, że cały czas trwa proces wykupu kolejnych boksów przez developera z Gdańska. Hala przy ul. Płk. Dąbka jednak nie zniknie. Według nieoficjalnych informacji zostanie tam uruchomiony kolejny sklep sieci „Biedronka”.

Trwa proces wykupu kolejnych boksów od właścicieli w hali Gildii Kupców Żuławskich. Definitywnie więc to miejsce, w obecnym swoim kształcie, kończy pomału działalność. Nabywcą jest firma developerska z Gdańska. Według jeszcze nie potwierdzonych informacji, ten obiekt nadal będzie znajdował się w tym miejscu. Jednak w środku ma ulokować się, co jednak jest jeszcze nieoficjalną informacją, sklep sieci „Biedronka”.

Jak udało nam się wcześniej ustalić, przedsiębiorca z Gdańska od jakiegoś czasu wykupuje kolejne boksy w Gildii Kupców Żuławskich.

Na razie wiadomo jedynie, że gdański developer skupił już ponad 100 ze 180 boksów. Proces jednak trwa nadal. Zapowiedział również oficjalnie, że hala zostanie zmodernizowana.

Obiekt ten od kilku lat przeżywa poważny kryzys. W ubiegłym roku doszło nawet do sprawy sądowej kupców przeciwko zarządowi Gildii.

Organizacja jakiś czas temu zaczęła poszukiwać inwestora, który wynająłby cały obiekt. Pojawiły się oferty od sieci Stokrotka czy Tesco. Jednak nie zostały zaakceptowane. Również sieć Lidl była zainteresowana kupnem hali. Oferowała kwotę 4,3 mln zł. Stowarzyszenie zarządzające obiektem było skłonne zaakceptować ofertę. Jednak odrzucili ją kupcy.

Nie godzili się na zaproponowane stawki sprzedaży boksów. Ponadto domagają się przydzielenia lokali zastępczych za te ewentualnie sprzedane w Gildii Kupców Żuławskich. Tych warunków nie może spełnić stowarzyszenie.

Na zebraniu, w lipcu 2015 r., stowarzyszenie podjęło dwie uchwały. Jednak z nich dotyczy zgody na sprzedaż obiektu sieci Lidl. Druga mówi o ograniczeniu ogrzewania w obiekcie. Kupcy, którzy chcą nadal handlować w obiekcie, nie zgadzali się z tymi dokumentami i sprawę skierowali do elbląskiego sądu.

– Jesienią 2015 roku ogrzewanie zostało zniwelowane do takiego stopnia, że w pomieszczeniach na hali było 12-13 stopni. Przy takiej temperaturze żaden klient nie chciał się rozebrać i zmierzyć ubrania –  zeznawał kolejny z kupców (źródło Dziennik Elbląski). – To było w październiku, a wtedy było już w mocy postanowienie sądu o wstrzymaniu tej uchwały.

Wykonania spornej uchwały broniła przed sądem prezes zarządu stowarzyszenia.

– To nie było wyłączenie ogrzewania, tylko ograniczenie zużytej energii gazowej, bo piec, który znajduje się w zasobach kotłowni jest stary i wymaga remontu. Rachunki, które otrzymujemy jako zarządca są bardzo wysokie i koszty dzielone są w równych częściach na właścicieli boksów — opowiadała przedstawicielka stowarzyszenia.

0 komentarzy

Napisz komentarz

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register