Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz żyje, jest w stanie bardzo ciężkim – poinformował doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. – O wszystkim zdecydują najbliższe godziny – zaznaczył chirurg.
Adamowicz był operowany przez pięć godzin, po tym, jak został zaatakowany nożem przez 27-letniego mężczyznę podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Według wcześniejszych informacji od prezydenta Andrzeja Dudy, w szpitalu udało się przywrócić akcję serca Adamowiczowi. W trakcie operacji w Uniwersyteckie Centrum Klinicznym we Wrzeszczu przetoczono mu 41 jednostek krwi.
– Proszę państwa, pacjent żyje, chociaż jego stan jest bardzo, bardzo ciężki – oświadczył Stefaniak. – Urazy były bardzo ciężkie, poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej – powiedział lekarz. – Bardzo prosimy, żebyście państwo wspierali pacjenta i żebyście modlili się za niego – dodał.
Wyrazy ubolewania w związku z taką sytuacją złożył prezydent Elbląga Witold Wróblewski.
– Szok i niedowierzanie. Jestem głęboko wstrząśnięty tym, co wydarzyło się dziś w Gdańsku. Mam nadzieję, że Pan Prezydent Paweł Adamowicz szybko wróci do zdrowia. Myślami jestem z Nim i Jego Rodziną – napisał wczoraj wieczorem na facebooku włodarz Elbląga.
https://www.facebook.com/witoldmarek.wroblewski/posts/1754762604628813
– Atmosfera politycznej nienawiści i narastających podziałów towarzyszy nam od dawna. Przyzwyczailiśmy się do życia w atmosferze oszczerstw, podejrzeń i słabo lub wcale nie skrywanej nienawiści, jakby to była norma, a nie patologia. Dzisiejsze niewiarygodne, dramatyczne wydarzenie pokazuje aż nazbyt dobitnie, dokąd nas to zaprowadziło i jak zmieniło świat, który nas otacza. Apeluję do polityków, liderów, do wszystkich obywateli o zero tolerancji dla nienawiści w życiu publicznym – napisał prezydent Gdyni Wojciech Szczurek w oświadczeniu wydanym po tym, jak w niedzielę wieczorem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został dźgnięty nożem.
https://www.facebook.com/gdanskpl/videos/1222133214609377/
„W zasadzie przyzwyczailiśmy się do życia w atmosferze oszczerstw, podejrzeń i słabo lub wcale nie skrywanej nienawiści, jakby to była norma, a nie patologia. Dzisiejsze niewiarygodne, dramatyczne wydarzenie pokazuje aż nazbyt dobitnie, dokąd nas to zaprowadziło i jak zmieniło świat, który nas otacza” – zaznaczył.
Dodał, że „napastnik próbował pozbawić życia Pana Prezydenta w czasie wydarzenia, które od blisko 30 lat było symbolem wspólnoty Polaków”. „Apeluję do polityków, liderów, do wszystkich obywateli o zero tolerancji dla nienawiści w życiu publicznym. Jeśli konsekwentnie wdrożymy taką zasadę, może uda się naprawić to, co w naszym społeczeństwie zostało zdemolowane” – zakończył swoje oświadczenie prezydent Gdyni.
fot. www.gdansk.pl

